Kierowca miejskiego autobusu tak gwałtownie zahamował przed sygnalizacją świetlną, że 75-letnia pasażerka wylądowała na przedniej szybie, rozbijając ją. O zdarzeniu, które miało miejsce w poniedziałek na linii nr 13, powiadomił nas Czytelnik. Policja ukarała kierowcę mandatem i punktami karnymi.
- Wczoraj (25 maja) w autobusie nr 13 ok. godz. 16.30 doszło do wypadku. Na skutek gwałtownego hamowania na światłach 75-letnia kobieta uderzyła głową w przednią szybę pojazdu. Poszkodowana z urazem głowy i ręki została zabrana karetką do szpitala. Wezwany patrol policji podjął dalsze czynności. Wypadek miał miejsce przy pętli autobusowej Nad Jarem. Proszę o opisanie problemu, osobiście kilka razy doświadczyłem brawurowe jazdy kierowców miejskich autobusów – napisał do nas Czytelnik, przesyłając również zdjęcia.
(fot. Czytelnik)
Jak ustaliliśmy, policja ukarała kierowcę autobusu mandatem w wysokości 1100 zł i 10 punktami karnymi. – Kierowca nie zachował ostrożności i gwałtownie zahamował przed pojazdem go poprzedzającym, który zatrzymał się przy sygnalizacji świetlnej. Poszkodowana pasażerka została przewieziona do szpitala na badania. To zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Zarząd Komunikacji Miejskiej w Elblągu otrzymał raport ze zdarzenia od przewoźnika, obsługującego linię nr 13, czyli firmy PKS Grodzisk Mazowiecki.
– W raporcie jest napisane, że kierowca gwałtownie hamował wskutek wymuszenia pierwszeństwa przez inny pojazd. Jako Zarząd Komunikacji Miejskiej wystąpiliśmy o zabezpieczenie monitoringu, który będzie przydatny do dochodzenia roszczeń od operatora przez pasażerkę. Dotychczas poszkodowana się do nas nie zgłosiła – mówi Michał Górecki, kierownik Działu Zarządzania Komunikacją ZKM w Elblągu.
ZKM zapewnia, że w takich sytuacjach pasażerowie mogą liczyć na pomoc spółki.
– Pomagamy właśnie w zabezpieczeniu monitoringu, dlatego warto się zwrócić do nas jak najszybciej, by nie został nadpisany, przekazujemy też niezbędne informacje o procedurze. Nie jesteśmy stroną w tym postępowaniu. Swoich roszczeń, jeśli podczas podróży autobusem dojdzie uszczerbku na zdrowiu lub zniszczenia mienia, należy dochodzić u danego operatora, który jest ubezpieczeony na wypadek takich zdarzeń - dodaje Michał Górecki.
Nie było się czego złapać? Odważnie tak jeździć stojąc tylko na 2 nogach. Uważam, ze w każdej chwili trzeba być gotowym, ze kierowca może nagle zahamować. Swoją drogą to znaczna część pasażerów uważa, ze kierowcy to roboty. Ruch na mieście, korki, autobus się spóźni 3 minuty i ludzie z gębą skaczą do kierowcy jakby to jego wina. I oczywiście jedzie jedna, ale 2 miejsca przynajmniej zająć musi, bo torby zmęczone muszą też jechać na siedzeniu.
Jakby nie zahamował, to dostałby mandat za przejechanie na czerwonym. Ale głowa pasażerki ostałaby się cała. I weź tu podejmij prawidłową decyzję w ułamku sekundy. Na marginesie: w autobusie należy być przygotowanym na takie sytuacje i się mocno trzymać, o czym seniorka najwyraźniej zapomniała.
@kierowca autobusu - Skoro kierowca zawodowy, biorący odpowiedzialność za swoich pasażerów nie potrafi przewidzieć tak podstawowego manewru jakim jest hamowanie i zachowanie szczególnej ostrożności to może nie powinien wozić ludzi.