UWAGA!

Konie, tradycja i pościg za lisem

  Elbląg, Konie, tradycja i pościg za lisem
Fot. Anna Dembińska

Hubertus to swego rodzaju hołd dla tradycji jeździeckiej, związany z postacią św. Huberta, patronującego m. in. osobom uprawiającym jazdę konną. Dziś (16 października) obchody tego święta miała Fundacja Końskie Zdrowie. Zobacz zdjęcia.

- To święto wszystkich jeźdźców, które odbywa się w każdej stajni – tłumaczy Ewa Obrycka-Błaut, prezes Fundacji Końskie Zdrowie. - Święty Hubert patronuje Związkowi Jeździeckiemu, a także myśliwym. Jeźdźcy kończą właśnie otwarty sezon, myśliwi zaczynają. Imieniny Huberta są na początku listopada, ale wtedy aura jest już zwykle niesprzyjająca, więc większość stajni obchodzi to święto w październiku. Na obiekcie mamy teraz 70 jeźdźców, uczestników różnych gonitw za lisem. Od 3 lat gościem naszego Hubertusa jest stajnia Wilkowo, która wspomaga nas dziś konnicą – dodaje.

Młodzi adepci jeździectwa nie gonią jednak za prawdziwym lisem, sympatycznego rudzielca symbolizują podczas zmagań sztuczne lisie kity.

- Kto zdobędzie lisią kitę, zostaje królem polowania, ale to ją bezkrwawe łowy – słyszymy.

Hubertus to też okazja do integracji jeźdźców i sympatyków fundacji. Co w jeździectwie jest najpiękniejsze?

- Konie – odpowiada od razu Ewa Obrycka-Błaut. - Kontakt z tymi pięknymi, inteligentnymi zwierzętami. Już od czasów rycerskich jeździectwo jest oparte na szacunku do tego pięknego zwierzęcia – podkreśla prezes fundacji. Dodaje, że niektórzy miłośnicy koni niekoniecznie uprawiają jeździectwo, szukają po prostu wspomnianego kontaktu ze zwierzętami,

Podczas obchodów jeździeckiego święta spotkaliśmy państwa Ninę i Jerzego Wojewskich, którzy od lat znają się z rodziną Obryckich. To oni zakładali Elbląski Klub Jeździecki w Kadynach w 1974 r.

  Elbląg, Konie, tradycja i pościg za lisem
Fot. Anna Dembińska

- To były takie lata, kiedy można było jeździć korzystając tylko z koni państwowych – wspomina pan Jerzy, pierwszy prezes EKJ. - Wychowaliśmy kilka pokoleń jeźdźców, przez klub przewinęło się 300 osób. – dodaje. Elbląski Klub Jeździecki od dnia założenia, corocznie, z wyjątkiem okresu stanu wojennego, organizował w regionie rajdy konne - Koń to natura i koń daje człowiekowi kontakt z naturą – tłumaczy pan Jerzy.

- To jest ta przysłowiowa wolność – dodaje pani Nina. Zaznacza, że bardzo cieszy się z dzisiejszego świętowania - Jesteśmy zachwyceni dzisiejszym wydarzeniem, a byliśmy w życiu na wielu Hubertusach w różnych miejscach – podkreśla. Dodaje, że prezes Fundacji Końskie Zdrowie dziś jeździ na siodle, którego dawniej używał pan Jerzy. W jeździeckim świecie przywiązanie do tradycji odgrywa jak widać dużą rolę.

Wyczyny młodych jeźdźców podczas Hubertusa obserwowały rodziny.

- Dzieci cieszą się kontaktem ze sobą i ze zwierzętami i po prostu uwielbiają jeździć – mówi pani Iza.

- Jak co roku mamy tu bardzo fajne wrażenia, dobrze, że pogoda nam dopisała. Dzieciom ta jazda konna tak weszła w krew, że nie mogą bez tych koni żyć. To dla nich wielkie przeżycie – mówi pani Anna. Potwierdza to młoda adeptka jeździectwa, Amelia.

- Mam super wrażenia z jazdy – mówi z entuzjazmem. - To mi sprawia frajdę, jest wtedy jakoś inaczej, otwieram się na inny świat. Nie stresuje mnie kontakt ze zwierzętami, na początku też nie stresował, jeździłam zawsze na małych kucykach – zaznacza. - Swoją przyszłość widzę tylko z końmi – dodaje.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama