UWAGA!

Królowa polskich szos i ... serca pana Michała

Mgliste wspomnienia z dzieciństwa i czarno-białe fotografie, a na nich rodzina i Syrena, w czasach PRL królowa szos. Gdy Michaś stał się Michałem i założył własną rodzinę też chciał mieć takie auto. Żona jednak nie podzielała jego entuzjazmu i odradzała dość drogi zakup. Na początku więc na posesji zagościł ... Moskwicz 400, ale swojego miejsca doczekała się i "skarpeta". Zobacz zdjęcia i film!

"Syrena model 105 z literą L, biegi w podłodze i blacha fest. Królowa polskich szos jak pocisk drogą mknie. Syrena model 105 z literą l, pali na setkę dychę lub dwie. W zakręty z piskiem szła, nie miała żadnych wad" śpiewali Zdobywcy Pewnych Oscarów. Z podobnym zachwytem o "królowej" mówi Michał Mroczkowski z Elbląga.
       - Pamiętam, choć może wspomnienia mieszają się z opowieściami rodziców, jak razem z bratem spaliśmy na półce pod tylną szybą Syreny – mówi. - Syrena była żółta, hałasowała i dymiła, ale to było dobre auto. Takie też chciałem mieć. Początkowo żona sceptycznie podchodziła do tego pomysłu, bo zakup za drogi, a i trzeba będzie przy takim zabytku "dłubać" – kontynuuje opowieść. - Na chwilę nawet dałem się odwieść od Syrenki, ale wtedy wypatrzyłem na jakiejś posesji w Elblągu ciekawe auto, a właściwie to, co z niego zostało. Przywiozłem do siebie ... Moskwicza 400. Z którego roku to auto? Tego nikt nie wie – śmieje się Michał Mroczkowski.
       Auto w ruinie, ale Michał nieco je odnowił, by przynajmniej z zewnątrz prezentowało się elegancko. Uruchomić się go nie da, ale zdobi posesję. Na pewno jest to lepszy wybór niż szkaradne krasnale ogrodowe. Rodzina chętnie się przy Moskwiczu fotografuje, a przejeżdżający obok kierowcy odwracają głowy i z zaciekawieniem patrzą na cud techniki [te radzieckie samochody osobowe były produkowane w latach 1947 - 1956, na bazie niemieckiego Opla Kadetta K38].

  Elbląg, Michał Mroczkowski i jego "ozdobny" Moskwicz 400
Michał Mroczkowski i jego "ozdobny" Moskwicz 400 (fot. arch. prywatne)


       Michał jednak nie ustawał w staraniach o Syrenkę. W końcu się udało. Wypatrzył ogłoszenie o sprzedaży modelu 105. - Zobaczyłem tę żółtą Syrenę i pomyślałem, ze musi być moja – wspomina. Trochę daleko – pomyślał patrząc na odległy od Elbląga Kraków, ale czego się nie robi dla realizacji marzeń.
       Tata mówił, byśmy przyjechali "skarpetą" do domu, ale to już lekka przesada – mówi ze śmiechem Michał Mroczkowski. - To auto z 1974 r., po drodze wszystko może się z nim zdarzyć, zdecydowałem więc, że przyjedzie na lawecie.
       Syrena Michała to model 105, żółta jak niegdyś auto jego taty. U poprzedniego właściciela była przez 10 lat, ale ten, z racji wieku, nie chciał już naprawiać wiekowego auta i dlatego je sprzedał. Jednak jak na swój wiek, "skarpeta" trzyma się nieźle.- Wymaga drobnych napraw, ale takich, które potrafię sam zrobić – mówi Michał. - Jeździła już do Pasłęka, do Nowego Dworu Gdańskiego. Wiadomo, jak każda kobieta stroi też fochy – śmieje się właściciel Syrenki. - Czasem po prostu nie chce jechać i już. Robi też dużo hałasu i dymi, no, ale ma dymić!
       Żona Michała też już przekonała się do "nowego" auta. - Cieszy się, że gdy jedziemy, ludzie się oglądają za naszym samochodem – przyznaje sympatyczny kierowca. - Do codziennego jeżdżenia używamy Opla Vectry, no, ale to nie to samo.
       Ponad 40-letnia Syrena wygląda dziś tak, jak kiedyś. W środku, dla podkreślenia klimatu PRL, są paczki papierosów: "Popularne" i "Klubowe", "setka" z Waryńskim i "pięćdziesiątka" ze Świerczewskim, a nawet stary aparat fotograficzny z lampą błyskową. I pod tylną szybą obowiązkowy piesek z kiwającą się główką. Czar auta pomyślanego, jako "popularny, oszczędzający czas środek przewozu, przy wykonywaniu czynności służbowych i wypoczynku, przeznaczony dla racjonalizatorów, przodowników pracy, aktywistów, naukowców, przodujących przedstawicieli inteligencji". Tak przynajmniej głosiła uchwała Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i Prezydium Rządu z maja 1953 roku.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama