Kronikarz znikającego świata

Są ludzie, którzy zapisują swoją obecność w świecie poprzez budynki, publikacje, wystawy, nazwiska na szyldach. Są też tacy, którzy zostawiają po sobie coś znacznie subtelniejszego , a mianowicie - uważność. Do tych drugich należy Mirosław Gawron, od ponad czterdziestu lat obserwator ptaków, dokumentalista przyrody, jak sam o sobie mówi „człowiek terenu”.
Nie nazywa siebie artystą czy twórcą. Nie buduje narracji o wyjątkowości. Mówi skromnie: „to tylko hobby”, „amatorszczyzna”. W rzeczywistości jest żywym archiwum przyrody Elbląga i okolic. Z jego obserwacji i archiwum liczącego tysiące zdjęć korzystają zawodowi ornitolodzy. Jego fotografie dokumentują gatunki, które znikają, migrują, zmieniają swoje trasy i miejsca lęgowe. Jego notatki są zapisem zmian klimatu, urbanizacji, presji cywilizacyjnej. Zaś jego pełne swady opowieści mogłyby stać się osobnym gatunkiem literackim
Pan Mirosław jest człowiekiem, który woli teren od komputera, ciszę od rozgłosu, obserwację od występów. Zamiast szukać widowni, szuka ptaków. Zamiast budować wizerunek czy markę, buduje budki lęgowe. Zamiast autopromocji zajmuje się dokumentowaniem. Nie czuje potrzeby bycia widocznym. I to w dwojakim znaczeniu.
Leży na wysepkach, maskuje się w trzcinach, czeka godzinami w czatowniach. Bywa brany za pijanego, za bezdomnego, a nawet za nieboszczyka. Zatrzymują go patrole, płoszą go psy, zaskakują przechodnie. Od ponad czterdziestu lat obserwuje to, co dla większości ludzi jest jedynie tłem codzienności: gawrony na drzewach, żurawie na polach, cienie skrzydeł nad wodą, ptaki przelotne, które są tylko przez chwilę. Kolekcjonuje obecności. Momenty.
Dla środowiska lokalnego i ornitologicznego jest autorytetem. Skarbnicą wiedzy. Dokumentalistą. Człowiekiem, który wie więcej, niż sam uważa. Dla wielu jest „tym od ptaków”, a w rzeczywistości ,strażnikiem pamięci przyrody”.
Pan Mirosław dokumentuje zmiany środowiska naturalnego działając etycznie, z szacunkiem do przyrody, tworzy nieformalną dokumentację regionu. To, co go blokuje, to niechęć do technologii i autopromocji. Przekonanie, że to, co robi, „nie jest niczym wyjątkowym”, a jednocześnie obawa przed utratą wolności pasji. Jak również brak zaplecza finansowego,niezbędnego do wydania albumów czy osoby, która przetłumaczyłaby jego świat na język odbiorców.
„Marka” Mirosława Gawrona nie opiera się na widoczności.Opiera się na wartościach, nie do końca popularnych czy „klikalnych” w coraz szybciej pędzącym świecie. Te wartości to uważność, cierpliwość, etyka, obecność bez ingerowania w świat przyrody i odpowiedzialność. To marka ciszy, a nie hałasu. Procesu, a nie efektu. Nie jest marką osobistą w sensie marketingowym. Jest marką sensu.
Szanse rozwoju rozpoznawalności jakie zauważam (oczywiście na jego warunkach) to możliwość zorganizowania cyklu lokalnych spotkań „Ptaki Elbląga” np. w Centrum Spotkań Europejskich „Światowid”. Opatrzone fotografiami comiesięczne spotkanie poświęcone jednemu gatunkowi. Funduszy na wydanie albumu będącego nie przewodnikiem lecz bardziej archiwum, poszukałabym w Urzędzie Miejskim, który dysponuje środkami na promocję miasta i okolic lub w Urzędzie Marszałkowskim. Obydwa urzędy powinny być również żywotnie zainteresowane wydaniem pocztówek ze zdjęciami Pana Mirosława. Ich dystrybucja mogłaby odbywać się w kawiarniach, bibliotekach, teatrze lub muzeum. Biblioteka i Muzeum powinny być również zainteresowane posiadaniem w swoich zbiorach lokalnego archiwum, które stanowiłoby trwałe zabezpieczenie jego pracy. Przy całej niechęci Pana Mirosława do pracy z komputerem, zastanowiłabym się również nad możliwością prowadzenia jego profilu przez „pośrednika” - kogoś kto publikuje opowieści, bo Facebook Pana Mirosława zawiera już całe mnóstwo fantastycznych zdjęć
Marka, która zostaje po człowieku, nie zawsze musi być głośna, widoczna czy rozpoznawalna w sieci.. Czasem wystarczy, że jest prawdziwa. Bez presji, bez algorytmów, bez autopromocji. Mirosław Gawron nie buduje wizerunku. On buduje zapis świata, który znika. A to zostaje dłużej niż jakikolwiek brand.
Marta Masłowska
Zapraszamy na cykl artykułów Mirosława Gawrona w portElu
Mirosław Gawron jest elblążaninem, działaczem na rzecz ochrony przyrody. To wieloletni współpracownik Stacji Ornitologicznej Polskiej Akademii Nauk w Górkach Wschodnich oraz Nadleśnictwa Elbląg.
Ornitolog, fotograf, publicysta, aktywista i promotor przyrody w mediach społecznościowych. Pomysłodawca akcji instalowania budek lęgowych dla ptaków w Elblągu jak i okolicach, platform dla rybitw, i koszy dla sów. Nagrodzony dyplomem za wybitną działalność na rzecz ochrony przyrody i właściwego kształtowania środowiska przyrodniczego przez Ligę Ochrony Przyrody, Stowarzyszenie Wyższej Użyteczności Zarząd Województwa w Elblągu.
Zdobywca drugiego miejsca w ogólnopolskim konkursie za kształtowanie świadomości proekologicznej społeczeństwa. Członek Lokalnej Grupy d/s Ochrony Wilka na Wysoczyźnie Elbląskiej.
Czynnie zaangażowany w ochronę ptaków w miastach. Nagrodzony medalem i dyplomem za długoletnie, bezinteresowne działania na rzecz ochrony awifauny Wysoczyzny Elbląskiej i propagowanie wiedzy o ptakach naszego regionu, za zasługi dla Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej w kategorii Ochrona Przyrody.
W niedzielę, 12 kwietnia, rozpoczynamy publikację nowego cyklu, którego autorem będzie Mirosław Gawron. Na portElu będzie opowiadał Czytelnikom o przyrodzie, która nas otacza. Artykuły będą ukazywać się co drugą niedzielę.
Zapraszamy do lektury!