UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kto przeprowadzi wybory?

 
Elbląg, Brakuje chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych
Brakuje chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych (fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl)

Wybory na prezydenta Polski zostały zaplanowane na 10 maja. W Polsce nie widać jednak kampanii wyborczych poszczególnych kandydatów. Coraz więcej samorządowców apeluje do władz centralnych o przesunięcie wyborów. Problemem staje się też znalezienie kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych.

Wybory na prezydenta zostały zaplanowane na 10 maja. W obliczu pandemii Sejm rozpoczął prace nad ustawą zmieniającą organizację wyborów prezydenckich w tym roku. Można się zastanawiać, czy parlamentarzyści zdążą z uchwaleniem zmian. Jeżeli zdominowany przez opozycję Senat maksymalnie przedłuży prace nad ustawą, to na organizację wyborów pozostanie kilkanaście dni.

Jeżeli nie uda się zorganizować wyborów korespondencyjnych, wybory będą musiały odbyć się „normalnie”. I tu pojawia się pierwsza trudność: coraz więcej samorządowców apeluje do władz centralnych o przełożenie wyborów. Wczoraj (2 kwietnia) apel do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, premiera Mateusza Morawieckiego i elbląskiego komisarza wyborczego Piotra Żywickiego  wystosował prezydent Elbląga Witold Wróblewski.

W przypadku „normalnej” organizacji wyborów pojawia się pytanie o członków obwodowych komisji wyborczych. Tylko w Elblągu tych komisji jest 63, a w każdej musi zasiadać minimum 5 osób. Co razem daje liczbę 315 członków. Platforma Obywatelska już zapowiedziała, że nie będzie zgłaszała kandydatów na członków komisji.

- Platforma Obywatelska jest przeciwna organizacji wyborów w czasie epidemii, który generuje zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków w skali niespotykanej w ostatnich dziesięcioleciach. Szczególnie groźne są zdarzenia, w których bierze udział większa liczba osób. A taki będzie charakter pracy komisji wyborczych. W związku z powyższym, PO nie będzie zgłaszała żadnych kandydatów do Komisji Wyborczych – poinformował nas Jerzy Wcisła, senator Koalicji Obywatelskiej i przewodniczący miejskich struktur PO w Elblągu.

Sojusz Lewicy Demokratycznej chciałby przełożenia wyborów, ale swoich kandydatów do komisji wystawi.

- Kandydaci się do nas zgłosili. Ci, którzy mimo sytuacji epidemiologicznej będą chcieli pracować zostaną zgłoszeni. Oczywiście ostrzegamy ich i informujemy o ryzyku. Motywacje są różne: ludzie chcą przypilnować prawidłowości przeprowadzenia tych wyborów – mówił Władysław Mańkut, szef struktur wojewódzkich Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Swoich kandydatów zgłosi też Polskie Stronnictwo Ludowe.

Nieoficjalnie wiemy jednak, że komitety mają problem ze znalezieniem wystarczającej liczby chętnych do pracy w komisjach.

- Mieliśmy już skompletowaną listę osób do pracy w komisjach, ale przez epidemię wiele z nich już się wycofało. Nie będzie komu pracować przy wyborach, nawet jeśli miałyby być korespondencyjne. Przecież ktoś te głosy musi policzyć i sporządzić protokoły - mówi przedstawiciel jednego z komitetów wyborczych, który chce zachować anonimowość.

Kandydatów na członków komisji wyborczych można zgłaszać do 10 kwietnia w budynku Urzędu Miejskiego. Jak informuje ratusz, sama procedura nie wymaga kontaktu osobistego, pełnomocnicy komitetów wrzucą listy z nazwiskami do skrzynki podawczej. Potem jednak trzeba członków komisji przeszkolić, wyposażyć ich w środki ochrony. To tylko niektóre problemy z którymi muszę się zmierzyć organizatorzy wyborów.

Skontaktowaliśmy się też z jedną z członkiń komisji obwodowych, która pracowała przy kilku poprzednich wyborach.

- W tym roku odpuszczę. Moim zdaniem jest za duże ryzyko zakażenia się. Pracowałam już przy kilku wyborach, zawsze była to możliwość dorobienia, poznania nowych ludzi. Ja lubię pracować w komisji, ale w tym roku daję sobie spokój. Ponadto jestem już w takim wieku, ze muszę szczególnie dbać o zdrowie – mów pani Ania, „weteran” pracy w obwodowych komisjach wyborczych.

Kolejny problem, to miejsce do głosowania. Wczoraj (2 kwietnia) prezydent Elbląga poinformował, że podmioty zewnętrzne wysłały do ratusza pismo, w których wycofały zgodę na organizację wyborów w 10 dotychczasowych siedzibach obwodowych komisji wyborczych.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama