Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Licealiści przepytali prezydenta

 
Elbląg, Licealiści przepytali prezydenta fot. nadesłana
Rek

Jaki los czeka straż miejską, w jakiej sytuacji są finanse miasta, czy w Elblągu nie ma zbyt dużej liczby marketów oraz jaki wpływ na życie osobiste miał wybór na stanowisko prezydenta miasta – to tylko część pytań, na które odpowiadał Jerzy Wilk podczas spotkania z uczniami III LO.

Wczoraj (24 paździenika) o godz. 13 sala sesyjna Urzędu Miejskiego zapełniła się licealistami z III LO. Większość z nich po raz pierwszy odwiedziła to miejsce, po raz pierwszy miała również okazję osobiście spotkać się z prezydentem Elbląga Jerzym Wilkiem i zadać mu pytania na tematy nurtujące młodzież. W pierwszej kolejności młodych elblążan interesowała przyszłość elbląskiej straży miejskiej.
     - Czy to prawda, że po likwidacji wszyscy strażnicy będą zatrudnieni w Urzędzie Miejskim? – pytał jeden z uczniów.
     Prezydent wywołany do odpowiedzi potwierdził, że rozpoczął już działania zmierzające do likwidacji tej instytucji.
     - W ocenie mieszkańców straż nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań i chcą jej likwidacji – mówił Jerzy Wilk. – Działania w tej sprawie zostały już podjęte, choć nie będzie to proste. Osoby pracujące w straży, po likwidacji tej formacji, nie zostaną zatrudnione w Urzędzie Miejskim ale zapewniam, że pomogę w znalezieniu pracy dla nich.
     Młodzież zainteresowała się również stanem miejskiej kasy.
     - Elbląg jest miastem bardzo zadłużonym, na każdego mieszkańca miasta przypada około 2,5 tys. długu – obrazowo tłumaczył Jerzy Wilk. – To zadłużenie wzięło się stąd, że rozpoczęto w jednym czasie zbyt wiele inwestycji. Staram się uporządkować te sprawy, a w pierwszej kolejności doprowadzić do końca przebudowę dróg.
     Przy tej okazji prezydent wyjaśnił po raz kolejny dlaczego zrezygnował z budowy stadionu i poinformował o planowanej budowie basenu. W trakcie spotkania nie obyło się również bez pytań osobistych.
     - Od objęcia prezydentury moje życie znacznie uległo zmianie – mówił prezydent. – Codziennie pracuję do godz. 17-18, cierpi na tym niestety moja rodzina.
     W trakcie czwartkowego spotkania prezydent zachęcał młodzież do włączenia się w organizację przyszłorocznych mistrzostw świata w siatkówce na siedząco.
     - Podczas tej imprezy będzie potrzeba wielu wolontariuszy, to dla was szansa na przeżycie wspaniałej przygody, poznania interesujących ludzi z całego świata – mówił prezydent.
     Na zakończenie Jerzy Wilk zaprosił młodzież do wzięcia udziału w sobotniej imprezie przy ul. Mickiewicza (obok skateparku). O godz. 11 zostanie tam otwarta pierwsza w Elblągu siłownia na świeżym powietrzu dla młodzieży i dorosłych.
     - Zachęcam do wzięcia udziału w tej uroczystości zwłaszcza wszystkich rowerzystów – zapraszał Jerzy Wilk. – Każdy, kto w sobotę przyjedzie rowerem otrzyma od nas upominek oraz będzie mógł wziąć udział w konkursie, którego główną nagrodą jest rower.

Biuro Prasowe UM w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama