UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • O czym my rozmawiamy.Jak będą pojemniki na psie odchody to wtedy posprzatam,a tak to co mam z tym zrobic,do kieszeni sobie schować?!!!Przeciez do pojemników na śmieci nie wolno wrzucać.Parodia,jak zwykle w tym kraju...ale i tak go kocham!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Psi patriota(2007-06-29)
  • weż to i zjedz no bo to dobra kupa jest po twoim kochanym piesku, możesz to tez wysuszyc w piekarniku i na ścianie sobie powiesic brudasie,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    anty pies(2007-06-29)
  • Na wstępie poinformuję, że sprzątam po psie...mieszkam na osiedlu,gdzie stworzono muzeum trawnikowe. Można na trawkę patrzeć,pewnie powąchać i pogłaskać też,ale nie wolno wchodzić!Dzieci mają malutkie place zabaw i tylko tam wolno im się bawić.Na wszystkich odnowionych elewacjach,wymalowano duże napisy zakazujące wyprowadzanie psów,a większość trawników starannie ogrodzono siatkami i barierkami.Niektóre starsze członkinie spółdzielni,niczym wynajęci strażnicy czają się za firankami swych okien,wypatrując ofiary.Jak już"zamachowiec trawnikowy"zostanie namierzony wtedy się zaczyna... krzyki, wulgaryzmy, wyzwiska, groźby,rzucanie chlebem(to ostatnie tylko z ukrycia).Napisy na ścianach i ciche przyzwolenie Sielanki na agresywne zachowania spowodowały,ze nie ma znaczenia sprzątanie-zakaz to zakaz! Powstała nagonka na właścicieli psów i dzieci które ośmielą się wejść na trawkę rosnącą pod oknami.Powyższą sytuację przedstawiłam pani urzędniczce,która stwierdziła,że nic nie da się zrobić.Napisów nie zamalują,ludzi nie uświadomią,śmietników na kupki nie kupią i terenu dla psów nie wydzielą,za to dowiedziałam się,że mój pies może wypróżniać się tylko na starej trawie(oczywiście od razu mam sprzątnąć nieczystości),a nie na młodej,bo psie odchody ją wypalają i niszczą.Zapytałam,jak mój pies ma odróżnić trawę starą od młodej skoro po prostu się załatwia jak tylko poczuje taką potrzebę? Doradzono mi,aby częściej wychodzić z psem...Sielanka-brawo!!!
  • A to, że podatek od psa wynosi w naszym mieście 40 zł a w innych złotówkę, to pierwsze słyszę. Nie wiedziałem o tym, bo i nie interesowało mnie to nigdy. Też się właśnie zacząłem zastanawiać, na co idą te pieniądze. Pojemniki chociaż mogliby postawić za tą kasę, jakby nie było 40 zł od jednego czworonoga, gdzie w naszym mieście jest ich spokojnie kilka a może kilkanaście tysięcy, to dość porządna sumka !
  • do wielu piszących tutaj: ja też płacę podatki za siebie i to nie powód, żebym srał gdzie popadnie; zrozumcie wreszcież, że podatek to nie opłata za sprzątanie psich gówien
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    antypsiarz(2007-07-02)
  • Szczyt wieśniactwa trzymać w domu psa. Kiedyś nawet na wsi pies do domu nie miał wstępu a teraz ciemnota nawet z nimi śpi. A już jak stoją przy fajdającym kundlu i rozglądają się po okolicznych oknach albo odwracają wzrok gdzieś w przeciwnym kierunku jest najzabawniejsze. Widać zawsze charakter po posiadaniu psa. Dziecko chciało, dziecko się znudziło a teraz stare jak idioci łażą z tymi śmierdzielami. Ale wiem, wiem, kto nie ma psa ten zły człowiek jest. Ach wy wszyscy dobrzy ludzie ....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Heniek78(2007-07-02)
  • ludzie sprzatajcie po swoich psach.ja idac do pracy chodnikiem napotykam codziennie psie odchody i o malo w nie nie wejde.leza na srodku chodnika i sa ogromnej wielkosci.gdyby wlasciciel tkiego pieska wszedl w nie to moze by pomyslal jakie to przyjemne.bierzecie sobie zwierzaka do domku ale nie myslicie jakie konsekwencje sie wiaza z posiadania pieska.na dywan w domu jak narobi to napewno jestescie zadowoleni ha ha ha ha troche kultury.
  • Do matki trojga dzieci kochana pani zajmijcie się lepiej dziećmi ,które jak pieski które w przeciwieństwie do nich biegają luzem niszcząc co popadnie na drodze niech pani popatrzy jak wyglądają bloki ,które dopiero co miały zrobioną elewację ,jak wyglądaja przydomowe ogródki i młode drzewka posadzone przez spłdzielninię. Nam lokatorom też przeszkadzają wasze dzieci których wy nie wychowyjecie tylko hodujecie dając Zarcie i ciuchy. Dzikie wrzaski i zachowania jak nienoralnych do póżnych godzin nocnych to wam nie przeszkadza ,a przeszkadzają wam zwierzęta za ,które my płacimy podatki., a jak tak bardzo przeszkadzają pani zwierzęta to dziecko nie powinno wyć cały dzień w piaskownicy tylko zabrać je tam gdzie może sie pobawić iczegoś nauczyć bo piaskownica nie wychowuje.Na lawkach przy piaskownicy siedzą pijacy pijący piwo,wódkę przeklinaja i jakoś to pani nie przeszkadza niech się dziecko uczy od małego. Dzieci to święte krowy ,którym wszystko wolno ja też jestem matką ale moje dziecko nie wychowywała piaskownica tylko rodzice dlatego wychowałam wartościowego człowieka i mnie do glowy by nie przyszło pisać bzdury ,że przeszkadza mi piesek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Mieskanka osiedla Gwiezdna(2007-07-04)
  • A ja nie sprzątam, nie będę niszczyć i zanieczyszczać środowiska foliowymi woreczkami. Kupa to naturalny organiczny nawóz, który rozkłada się np wiosna w ciągu 3 dni-sprawdziłam. No zima troche dłużej. Nie zostawię dzieci i wnuków z kupą kup w woreczkach na wysypiskach śmieci. I mogą mnie karać mandatami. Nie będę sprzątać. Poza tym mój pies nigdy nie załatwia się na chodniku czy na placu zabaw. Stara się być wtedy niewidoczny, np przy krzaczkach a tam chodza tylko ekshibicjoniści i zboczeńcy. A niech wejdą w gówno
Reklama