UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

O prawach konsumenta w dobie pandemii (część I)

 
Elbląg, Paweł Rodziewicz
Paweł Rodziewicz (fot. Anna Dembińska)

Nowe regulacje, które weszły w życie w związku z pandemią koronawirusa, zrodziły wiele trudności w zakresie praw konsumenckich. Odwołane wyjazdy zagraniczne, imprezy okolicznościowe czy działania podjęte przez właścicieli sklepów stały się przedmiotem sporów między konsumentami a przedsiębiorcami. O tym, kiedy i jak dochodzić swoich praw w związku z pandemią, rozmawiamy z Pawłem Rodziewiczem, Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Elblągu.

- Prawa konsumenta w dobie koronawirusa stały się przedmiotem wielu trudności i sporów, choćby w przypadku turystyki.

- Specustawa z marca była legislacyjną odpowiedzią na sytuację związaną z epidemią. Jednak na gruncie stosunków konsumenckich doszło do wielu sytuacji prawnie i społecznie niepożądanych, jeszcze zanim ta ustawa weszła w życie. Nim doszło do pierwszych zachorowań na koronawirusa na obszarze Polski, ludzie zaczęli masowo rezygnować z wyjazdów turystycznych do innych krajów, gdzie pojawiły się przypadki zachorowań. Prawo, a w szczególności Ustawa o imprezach turystycznych, daje nam możliwość odstąpienia od umowy z biurem turystycznym bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Większość konsumentów nie znała tego uprawnienia, w związku z czym pisali pisma z prośbą o rezygnację, wypowiedzenie, anulowanie. Biura turystyczne, które znalazły się nagle w bardzo niekorzystnej sytuacji, niechętnie zwracały wpłacone zaliczki. Próbowały za wszelką cenę doprowadzić do sytuacji, w której wspomniany wyżej artykuł nie będzie miał zastosowania. Ilość spraw tego typu skłoniła mnie do zamieszczania informacji na ten temat w formie artykułów w prasie oraz w mediach społecznościowych, aby jak najwięcej osób miało świadomość, w jaki sposób poprawnie odstąpić tego rodzaju umowy.

 

- Co dokładnie jest podstawą dla odzyskania pieniędzy w takiej sytuacji?

- Jeżeli znajdujemy się w sytuacji, w której mamy już wykupioną wycieczkę z biura podróży do kraju, gdzie znajdują się ogniska epidemii i który w czasie zaplanowanego przez nas wyjazdu można uznać za niebezpieczny pod tym kątem, mamy prawo do odstąpienia od umowy w trybie artykułu 47, ust 4 ustawy o imprezach turystycznych oraz powiązanych usługach turystycznych. W przypadku wystosowania oświadczenia o odstąpieniu od umowy organizator takiej imprezy, czyli biuro turystyczne, musi zwrócić nam wszystkie poniesione koszty z nią związane.

 

- Czy podobnie jest w sytuacji, kiedy wypoczynek organizujemy sobie sami?

- Jeśli chcemy sobie zorganizować wypoczynek na własną rękę, sytuacja wygląda nieco inaczej. Gdy wykupiliśmy bilety na połączenie lotnicze do kraju, w którym panuje epidemia, a loty na tej linii nadal są wykonywane przez przewoźnika i chcielibyśmy odstąpić od umowy i odzyskać pieniądze, to taka możliwość, niestety, nam nie przysługuje. Nikt w takiej sytuacji nie zwróci nam kosztów związanych z zakupem biletów. W związku z wybuchem pandemii, w pewnym momencie większość krajów europejskich zawiesiła komunikację lotniczą. Większość lotów do krajów dotkniętych epidemią zostało odwołanych. Wtedy to linie lotnicze znalazły się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ były zobowiązane do zwrotu pieniądze za wykupione bilety. Obowiązek ten jednak nie przez wszystkie linie lotnicze był realizowany prawidłowo. Należy nadmienić, że na zwrot wszelkich kosztów związanych z odwołanym lotem linie lotnicze mają siedem dni. Bardzo wielu konsumentów zgłaszało przekroczenie tego terminu. W przypadku gdy w ramach organizowanego przez siebie wyjazdu zarezerwowaliśmy miejsce w hotelu, najlepiej upewnić się, czy dany hotel nie został zamknięty lub objęty kwarantanną. Portale, na których można rezerwować noclegi, często nie podawały tych informacji. Rezygnacja z rezerwacji z reguły nie nastręczała problemu. Zdarzały się jednak przypadki, gdy została wpłacona zaliczka lub zadatek i próby odzyskania go spotkały się z odmową ze strony przedsiębiorcy. Należy mieć świadomość tego, że w przypadku, gdy do realizacji umowy nie doszło z winy którejkolwiek ze stron, wszelkie zaliczki, a nawet zadatek, powinny zostać zwrócone.

 

- To jeśli chodzi o turystykę, ale nie jest to przecież jedyna gałąź gospodarki, gdzie wystąpiły trudności na linii konsument-przedsiębiorca.

Widocznym problemem w tym czasie byłą też realizacja imprez okolicznościowych: ślubów, wesel, chrzcin itd. Są to takie wydarzenia, które planuje się z dużym wyprzedzeniem, zwłaszcza śluby. Pandemia mocno skomplikowała całą logistykę z nimi związaną, bo te imprezy wiążą się przecież z podpisaniem kilku umów o charakterze cywilno-prawnym. Takie umowy obejmują wynajem sali, catering, usługi fotograficzne czy oprawę muzyczną. Kolejną kwestią jest zakup sukni ślubnej, co często jest bardzo dużym, jednorazowym wydatkiem. Gdy nie możemy zrealizować imprezy, te umowy również nie dochodzą do skutku. Co robić w tej sytuacji? Tutaj jest trudniej, bo bezkosztowo odstąpić od takiej umowy się nie da. Można, powołując się na zmienne okoliczności realizacji świadczenia umownego, powołać się na zasadę rebus sic stantibus, po polsku skoro sprawy, przybrały taki obrót. Chodzi o to, że możemy w drodze negocjacji domagać się od przedsiębiorcy, wprowadzenia zmian w treści zobowiązania umownego. Jeśli on nie wyrazi na to zgody, to zgodnie z art. 357 § 1. Kodeksu cywilnego, możemy oddać sprawę do sądu, aby zmienił swoim orzeczeniem zapisy umowne lub orzekła o odstąpieniu od umowy. Bardzo wielu przedsiębiorców, kierując się obawami związanymi z przyszłością funkcjonowania ich firm, niechętnie zmieniała warunki umów, niechętnie też od umów odstępowało. W przypadku ślubów termin jest ustalany na początku w przybliżeniu, a gdy mamy dokładną datę, trudno taki termin zmienić w umowach. Później, dodatkowo, weszły ograniczenia co do ilości osób, które mogą być obecne podczas takiego wydarzenia: 150, 100, 50... Wiadomo, że jeżeli planowaliśmy tego typu imprezę na większą liczbę osób, to trudno będzie nam wywiązać się ze zobowiązania wobec przedsiębiorcy. Może też wystąpić sytuacja, gdy połowa gości nie przyjedzie, ponieważ boi się zarazić. Co więcej, był też okres, gdy takich imprez w ogóle nie można było organizować. Jeśli zatem realizacja umowy przypadała na taki właśnie okres, to znowu mamy sytuację, w której żadna ze stron nie ponosi winy za jej niezrealizowanie. Przedsiębiorca powinien zwrócić wpłacone pieniądze.

 

- Powinien, ale czy musi?

- Konsument powinien się w takiej sytuacji powołać na brak możliwości realizacji świadczenia i dochodzić swoich praw w związku z bezpodstawnym wzbogaceniem, jeśli przedsiębiorca otrzymał już zadatek lub zaliczki. W najgorszym przypadku, gdy nie da rady polubownie porozumieć się z przedsiębiorcą, takie sprawy powinny trafić na drogę postępowania sądowego. Wiele tego typu spraw obecnie, jako rzecznik, prowadzę. Jestem przekonany, że wszystkie będą rozstrzygnięte na korzyść konsumentów.

 

Dalszą część rozmowy z Miejskim Rzecznikiem Konsumentów opublikujemy we wtorek.

rozmawiał Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • I o to w tym wszystkim chodzi. Pod kryptonimem covidu wywołać chaos, skłócić ludzi, nastawić ich przeciwko sobie, zablokować przepływy, łąńcuchy dostaw, zerwać więzi międzyludzkie, zagrać strachem, sparaliżować gospodarkę, kulturę itd. Ograniczyć korzystanie z zapłaconych usług medycznych, wyhodować w sobie niedoleczone choroby, móc być zwolnionym emailowo z powodu fikcyjnej pandemii, odwracać uwagę jakimiś ustawami futerkowymi, próbować zwolnić urzedników z odpowiedzialności za to wszystko co zostało wprowadzone, brać grube pożyczki na jeszcze grubszy procent od banksterów na walkę ze zbrodniczym wirusem.
  • Miałem podobną sprawę z biletami, dzwoniłem do rzecznika i powiedział mi jak załatwić. Dziękuję
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    KonstantY(2020-09-27)
  • socjalizm
  • Byłam u tego pana. Bardzo rzeczowy i konkretny facet. Wszystko udało się załatwić. Chociaż trochę się naczekalam. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    MonikaSz(2020-09-27)
  • To jak w końcu z tymi maseczkami w sklepie? Trzeba, czy nie trzeba nosić?
  • wszystkie te osłony zasłony możecie sobie na facebooka założyć
  • Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!
  • niedługo już żadnych praw nie będziemy mieli bo nas się pozbędą RESET się zbliża nieuchronnie wtedy 4litery będziecie mogli podcierać swoimi prawami które już teraz są fikcją
  • niedługo trzeba będzie walczyć o jedno prawo "prawo do życia"które trzeba będzie siłą niestety egzekwować to się nazywa PRAWO NATURY
Reklama