Obdarowali „Motylkowy” Oddział Pediatryczny

Oddział Pediatryczny Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu znów odwiedzili darczyńcy – tym razem byli to członkowie Klubu Honorowych Dawców Krwi PCK z miejscowości Lisów. – Chcieliśmy po prostu sprawić chorym dzieciom trochę radości – stwierdzili nasi nieoczekiwani, bardzo mili goście.
Wizyta państwa Bożeny i Jana Lemierskich oraz Adama Jurszo to kolejna już w tym tygodniu radosna niespodzianka dla naszych maluchów.
- Usłyszeliśmy, że prowadzona jest akcja zbierania upominków dla chorych dzieci leczonych w szpitalu wojewódzkim i odczuliśmy potrzebę serca, by taką samą akcję przeprowadzić wśród członków naszego klubu. – mówi Bożena Lemierska, mieszkanka Lisowa, inicjatorka wielu akcji charytatywnych. – Zbieraliśmy puszki, butelki, nakrętki a za uzyskane w ten sposób pieniądze kupiliśmy upominki dla dzieci.
Mali pacjenci Oddziału Pediatrycznego zostali zatem obdarowani przez przedstawicieli klubu mnóstwem bardzo przydatnych dzieciom akcesoriów: barwne flamastry i kredki, bloki rysunkowe i kolorowanki.
- To wszystko bardzo się naszym dzieciom przyda! – twierdzi z przekonaniem pielęgniarka Jolanta Dzikiewicz.- Czasem bywa tak, że nasi pacjenci przebywają w szpitalu bez rodziców i nie bardzo wiedzą, jak zagospodarować czas. Cieszymy się, że nasza świetlica została tak bogato wyposażona! To dobrze, że są ludzie, którzy potrafią bezinteresownie pomóc!
A bezinteresowna pomoc to jedna z wielu specjalności Klubu Honorowych Dawców Krwi w Lisowie.
- Uważamy, że niesienie pomocy potrzebującym to rzecz oczywista - mówi Jan Lemierski, prezes klubu. – Nasz klub liczy około 15 osób, są to w większości mieszkańcy Lisowa i Węziny. Działamy już trzeci rok, starając się pozyskiwać wciąż nowe osoby, szczególnie młodych ludzi. Pomagamy m.in. elbląskiemu Domowi Dziecka czy szkole podstawowej w Węzinie, ale także osobom prywatnym, jeśli tego potrzebują. Pomaganie mamy po prostu we krwi - stwierdza prezes klubu. - Oczywiście, oddajemy też honorowo krew i jesteśmy potencjalnymi dawcami szpiku kostnego – dodaje.
- I oby takich, jak my, było więcej!- uzupełnia Adam Jurszo.
- A my możemy tylko powiedzieć „Dziękujemy, że jesteście, i za to, że właśnie tacy jesteście”- uśmiecha się ordynator oddziału Alicja Rudzińska- Olszak.
Dla Oddziału Pediatrycznego to kolejna już w ostatnim czasie wizyta bezinteresownych przyjaciół. Takich, którzy świetnie rozumieją, że wystarczy mały, serdeczny gest, żeby dzieciom chorowało się…przyjemniej.
- Usłyszeliśmy, że prowadzona jest akcja zbierania upominków dla chorych dzieci leczonych w szpitalu wojewódzkim i odczuliśmy potrzebę serca, by taką samą akcję przeprowadzić wśród członków naszego klubu. – mówi Bożena Lemierska, mieszkanka Lisowa, inicjatorka wielu akcji charytatywnych. – Zbieraliśmy puszki, butelki, nakrętki a za uzyskane w ten sposób pieniądze kupiliśmy upominki dla dzieci.
Mali pacjenci Oddziału Pediatrycznego zostali zatem obdarowani przez przedstawicieli klubu mnóstwem bardzo przydatnych dzieciom akcesoriów: barwne flamastry i kredki, bloki rysunkowe i kolorowanki.
- To wszystko bardzo się naszym dzieciom przyda! – twierdzi z przekonaniem pielęgniarka Jolanta Dzikiewicz.- Czasem bywa tak, że nasi pacjenci przebywają w szpitalu bez rodziców i nie bardzo wiedzą, jak zagospodarować czas. Cieszymy się, że nasza świetlica została tak bogato wyposażona! To dobrze, że są ludzie, którzy potrafią bezinteresownie pomóc!
A bezinteresowna pomoc to jedna z wielu specjalności Klubu Honorowych Dawców Krwi w Lisowie.
- Uważamy, że niesienie pomocy potrzebującym to rzecz oczywista - mówi Jan Lemierski, prezes klubu. – Nasz klub liczy około 15 osób, są to w większości mieszkańcy Lisowa i Węziny. Działamy już trzeci rok, starając się pozyskiwać wciąż nowe osoby, szczególnie młodych ludzi. Pomagamy m.in. elbląskiemu Domowi Dziecka czy szkole podstawowej w Węzinie, ale także osobom prywatnym, jeśli tego potrzebują. Pomaganie mamy po prostu we krwi - stwierdza prezes klubu. - Oczywiście, oddajemy też honorowo krew i jesteśmy potencjalnymi dawcami szpiku kostnego – dodaje.
- I oby takich, jak my, było więcej!- uzupełnia Adam Jurszo.
- A my możemy tylko powiedzieć „Dziękujemy, że jesteście, i za to, że właśnie tacy jesteście”- uśmiecha się ordynator oddziału Alicja Rudzińska- Olszak.
Dla Oddziału Pediatrycznego to kolejna już w ostatnim czasie wizyta bezinteresownych przyjaciół. Takich, którzy świetnie rozumieją, że wystarczy mały, serdeczny gest, żeby dzieciom chorowało się…przyjemniej.
Anna Kowalska, rzecznik prasowy WSZ w Elblągu