Oczy szeroko otwarte, choć zamknięte

Osoby niewidome mogą rozpoznawać kolory, korzystać z internetu i samodzielnie poruszać się po mieście - takie możliwości dają nowoczesne technologie. Na drodze do samodzielności stoi tylko jedna przeszkoda, cena. Nowoczesne urządzenia mimo refundacji wciąż są bardzo drogie.
Mówiąca nawigacja satelitarna GPS pozwala określić miejsce, w którym się znajdujemy i krok po kroku, a raczej zakręt po zakręcie, doprowadzi nas do celu. To spełnienie marzeń niewidomej osoby o niezależności.
- Nie muszę już liczyć przystanków tramwajowych, żeby wiedzieć, gdzie wysiąść, powie mi to nawigator. Dużo rzadziej gubię się w mieście, o jakieś 90 procent - zachwala Rafał Charłapowicz, właściciel sklepu internetowego ze sprzętem dla niewidomych.
Taki nawigator to marzenie 16-letniej Wiolety Wojtkiewicz, która niebawem kończy gimnazjum i wybiera się do liceum znacznie oddalonego od domu. - Dla osoby niewidomej orientacja w przestrzeni jest chyba najważniejsza - mówi Wioleta Wojtkiewicz - Bardzo chcę go mieć.
Cena nawigatora nie jest już jednak tak kusząca. To niewielkie cacko kosztuje 5 tys. zł. Dla osoby niepełnosprawnej jedyną szansą na jego zakup jest refundacja.
- Dzięki refundacji już mi się udało kupić komputer dla córki, który umożliwił jej naukę w masowej szkole. Teraz Wioleta pójdzie do liceum, będzie musiała sama wyjść z domu i dostać się do szkoły. Chcemy kupić
nawigator i będziemy zabiegać o dofinansowanie.
Refundacja sprzętu pokrywa maksymalnie 80 procent jego wartości, pozostałe 20 trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. W ubiegłym roku z tej formy pomocy skorzystało w Elblągu ponad 60 osób.
- Każda osoba, która złoży wniosek, ma szanse na refundację - zapewnia Dorota Zając z Wydziału Społecznego Urzędu Miejskiego. – Jej wielkość zależy od stopnia niepełnosprawności i tego, ile akurat mamy środków do dyspozycji.
W 2005 roku Wydział Społeczny Urzędu Miejskiego na dofinansowanie wniosków dotyczących likwidacji barier komunikacyjnych wydał 113 tysięcy zł. Tegoroczny budżet na ten cel zostanie zatwierdzony na najbliższej sesji Rady Miasta 13 kwietnia.
- Nie muszę już liczyć przystanków tramwajowych, żeby wiedzieć, gdzie wysiąść, powie mi to nawigator. Dużo rzadziej gubię się w mieście, o jakieś 90 procent - zachwala Rafał Charłapowicz, właściciel sklepu internetowego ze sprzętem dla niewidomych.
Taki nawigator to marzenie 16-letniej Wiolety Wojtkiewicz, która niebawem kończy gimnazjum i wybiera się do liceum znacznie oddalonego od domu. - Dla osoby niewidomej orientacja w przestrzeni jest chyba najważniejsza - mówi Wioleta Wojtkiewicz - Bardzo chcę go mieć.
Cena nawigatora nie jest już jednak tak kusząca. To niewielkie cacko kosztuje 5 tys. zł. Dla osoby niepełnosprawnej jedyną szansą na jego zakup jest refundacja.
- Dzięki refundacji już mi się udało kupić komputer dla córki, który umożliwił jej naukę w masowej szkole. Teraz Wioleta pójdzie do liceum, będzie musiała sama wyjść z domu i dostać się do szkoły. Chcemy kupić
nawigator i będziemy zabiegać o dofinansowanie.
Refundacja sprzętu pokrywa maksymalnie 80 procent jego wartości, pozostałe 20 trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. W ubiegłym roku z tej formy pomocy skorzystało w Elblągu ponad 60 osób.
- Każda osoba, która złoży wniosek, ma szanse na refundację - zapewnia Dorota Zając z Wydziału Społecznego Urzędu Miejskiego. – Jej wielkość zależy od stopnia niepełnosprawności i tego, ile akurat mamy środków do dyspozycji.
W 2005 roku Wydział Społeczny Urzędu Miejskiego na dofinansowanie wniosków dotyczących likwidacji barier komunikacyjnych wydał 113 tysięcy zł. Tegoroczny budżet na ten cel zostanie zatwierdzony na najbliższej sesji Rady Miasta 13 kwietnia.
Joanna Kostańczuk - Telewizja Elbląska