Orkiestra gra na całego

Do godz. 18 na koncie elbląskiego sztabu WOŚP było już ponad 530 tys. złotych. A my sprawdziliśmy, co działo się podczas 34. Finału w Klubie Garnizonowym przy ul. Królewieckiej i dzieje się w Bramie Targowej. Zobacz zdjęcia.
Klub Garnizonowy przy ul. Królewieckiej 167 już po raz czwarty włączył się w organizację elbląskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
- Gra klub wojskowy, stowarzyszenie Denar, przedstawiciele Stowarzyszenia Oficerów Więziennictwa. Mamy medyków, Wojskowe Centrum Rekrutacji, pasjonatów historii. Za nami już koncert orkiestry wojskowej, mamy występ zespołu Białe Piano. Na sali kinowej można było posłuchać ciekawej rozmowy z panem Ryszardem Formelą na temat globusów i atlasów. Zwiedzamy też Kaponierę, tym razem w ciemnościach, świecąc sobie telefonami – mówi Grzegorz Nowaczyk, prezes Stowarzyszenia Denar.
O tym, jak na przestrzeni lat wyglądały elbląskie finały WOŚP, w kinie Orzeł opowiadał Juliusz Marek, założyciel Telewizji Elbląskiej. Zaprezentował filmy sprzed 10, 20, a nawet 30 lat, kiedy to finały odbywały się na przykład w CSE Światowid.
- Łezka się w oku kręci, gdy po latach oglądamy te materiały. Wówczas WOŚP tylko łączył, fanty na licytacje przekazywał także biskup elbląski. Nie było negatywnych opinii, a nawet jeśli coś głośno negatywnego powiedział, to po zastanowieniu się z tego wycofywał – wspominał Juliusz Marek. - Telewizja Elbląska od początku swojego istnienia była z WOŚP, organizowaliśmy na żywo licytacje na antenie do późnych godzin nocnych, które cieszyły się bardzo dużą popularnością. Dzisiaj WOŚP nadal łączy, nadal budzi zainteresowanie, choć wiele się wokół zmieniło.
Do godz. 19 podczas WOŚP gra jeszcze Brama Targowa, gdzie na odwiedzających czekają m.in. stanowisko do strzelania z łuku, nauka resuscytacji, stanowisko DKMS dla dawców szpiku oraz gry i zabawy dla całych rodzin.