UWAGA!

----

Pierwszy rok ratowników

 Elbląg, Pierwszy rok ratowników
(fot. MW)

1 stycznia minął rok, odkąd obowiązuje Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Jest to pierwszy akt prawny normujący tak ważną dziedzinę ochrony zdrowia, jaką jest ratowanie życia ludzkiego. Dla nas - pacjentów - najbardziej widoczną zmianą jest to, że gdy potrzebujemy pomocy, może do nas przyjechać karetka bez lekarza - zastąpi go ratownik medyczny.

Pracownicy elbląskiego pogotowia ratunkowego pozytywnie oceniają zmiany, jakie wprowadziła ustawa. Po pierwsze - usankcjonowała ona zawód ratownika medycznego. Wcześniej „noszowym” w karetce mógł być niemal każdy - teraz mamy gwarancję, że na wezwanie przyjadą wyłącznie osoby przeszkolone do ratowania życia. Ustawa daje ratownikom duże uprawnienia, ale nakłada też na nich obowiązki - te najważniejsze dotyczą szkolenia i ciągłego podnoszenia kwalifikacji. Aby zostać ratownikiem medycznym, należy ukończyć dwuletnią szkołę pomaturalną lub trzyletnie studia licencjackie. Efektem dobrego
     wyszkolenia i profesjonalizmu ratowników jest duże zaufanie społeczeństwa - jak mówią, praktycznie nie zdarzają się sytuacje, kiedy to pacjent daje odczuć ratownikowi, że wolałby, żeby pomocy udzielał mu lekarz.
     Na ratowników spadła duża odpowiedzialność. Wcześniej wszelkie procedury medyczne wykonywali pod nadzorem lekarza, teraz muszą samodzielnie podejmować wiele decyzji. Ustawa ściśle określiła ich kompetencje, łącznie z tym, jakie leki mają prawo podawać. Należy pamiętać, że zadaniem ratowników jest wstępna diagnoza a następnie zabezpieczenie pacjenta i podtrzymanie jego funkcji życiowych do momentu dowiezienia do szpitala - ratownik nie leczy.
     Ustawa pozwoliła na wprowadzenie ścisłych procedur przyjmowania zgłoszeń nadchodzących na numer alarmowy pogotowia. W myśl zasady „pogotowie ratuje, a nie leczy” karetki wysyłane są jedynie do przypadków, gdzie zagrożone może być życie pacjenta. Jak nam powiedział Michał Missan, szef elbląskiego pogotowia ratunkowego, efektem tego był w 2007 roku spadek liczby wyjazdów o 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. W tej chwili dyspozytor pogotowia przeprowadza wywiad na temat stanu zdrowia pacjenta i jeśli uzna, że zachorowanie nie wymaga natychmiastowej interwencji, kieruje go do lekarza rodzinnego. Wielu pacjentów rezygnuje też z wezwania pogotowia, gdy dowiadują się, że przyjedzie do nich karetka bez lekarza, który mógłby wypisać potrzebne recepty lub dać upragnione L-4. Celem ustawy było m.in. to, żeby karetka przestała być przychodnią na kołach - i coraz więcej osób wzywających pogotowie to rozumie.
     Ustawa wprowadziła też obowiązek powszechnej edukacji w zakresie pierwszej pomocy. Już w szkołach podstawowych odbywają się zajęcia z zasad jej udzielania. Szkolone są też takie służby jak policja i straż pożarna.
     Wychodząc naprzeciw potrzebie szkolenia społeczeństwa elbląscy ratownicy powołali fundację, której jednym z celów jest edukacja w zakresie ratowania życia. Ofertę swą kierują do instytucji, firm i osób prywatnych. - Wiele osób widzi potrzebę podnoszenia swych kwalifikacji w tym zakresie, ale stykamy się również z niezrozumieniem - mówią. - Przykre jest to, że na naszą ofertę dotyczącą szkolenia przyszłych kierowców nie odpowiedziała żadna z elbląskich szkół jazdy...
     Przez miniony rok wiele zostało zrobione, ale dużo spraw czeka jeszcze na załatwienie. W Elblągu nie ma Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Plany są ambitne - do 2012 roku ma u nas powstać najnowocześniejszy w Polsce obiekt tego typu. Są kłopoty z numerem 112 - często dzwoniąc pod ten numer z telefonu komórkowego dodzwaniamy się do innego powiatu i przez to czas przyjęcia zgłoszenia przedłuża się. Pracownicy pogotowia są jednak dobrej myśli - od momentu wprowadzenia ustawy wiele spraw związanych z ratownictwem zostało uporządkowanych - z biegiem czasu cały system funkcjonować będzie coraz lepiej.
MW

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • "praktycznie nie zdarzają się sytuacje, kiedy to pacjent daje odczuć ratownikowi, że wolałby, żeby pomocy udzielał mu lekarz" - bo pacjenci nie są uświadomieni, że to nie lekarz. .. "zachorowanie nie wymaga natychmiastowej interwencji, kieruje go do lekarza rodzinnego" - no a co z małymi dziećmi ?? np. gdy 3-latek ma 39 st. C gorączki, wymioty i jest sobota albo niedziela ?? oczywiście jest pogotowie stacjonarne - gdzie w kolejce czeka ok. 20 osób. .. a na dodatek z tych 20 ok. 15 to włąśnie małe dzieci - a lekarz przyjmujący to ogólny a nie pediatra. .. i czeka się kilka godzin bo przecież nikt nie przepuści. .. nie życzę nikomu ww sytuacji, ale może przydażyć się każdemu. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mama3latka(2008-01-17)
  • Proszę się spytać tych Panów ile godzin w tygodniu pracuja, aby utrezymać siebie i rodzine, a ile stacjonarni. .. ., i wtedy się okaże czy jesteśmy bezpieczni, w sensie zmęczenie nie merytorycznym - na pewno świetnie przygotowani do pracy, no ale ile można pracować bez odpoczynku. .. błęy każdem u mogą się zdazyc. .. wtey będzie tragedia, powieram Matke wyzej - dziwne, ze ogolny przyjmujje, a duzyr Pediatra ma na Zzeromskiego, ale Oglony musi tam skierowac, a czekac trzeba. .. .dziwne, i dzieci się zarażaja itp. Zdrowia Życze !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    podatnik polak(2008-01-17)
  • Miałam w tym roku sytuację, kiedy to zajmowali mną się ratownicy medyczni. Powiem, że opieka medyczna w elblągu jest bardzo wysoka. Pacient dla nich jest najważniejszy, nie spuszczają poszkodowanego na krok, cały czas badają sytuację, rozmawiają o wszytskim. Pozdrawiam znajomych ratowników z EUH-E
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    poszkodowana 2008(2008-01-17)
  • Do PODATNIK POLAK!!!! Podatnik - może tak, ale chyba nie całkiem Polak. nic nie kumam z tej wypowiedzi. NIE GRAMOTNY:-)
  • Do mamy3latka Pacjenci są świadomi że niema lekarza w zespole bo są o tym informowani. „ no a co z małymi dziećmi” – temperatura nie pojawia się nagle i nie jest przeciw skazaniem do udanie się do lekarza rodzinnego. Istnieją jeszcze tak zwane wizyty lekarza rodzinnego w domu pacjenta, z których „ mamy3latka” nie korzystają bo i poco??? A co robi „ mama3latka” Pierwsze oznaki. Pierwsze oznaki temperatury u dziecka obserwuje się przeważnie wieczorem i narastają z doby na dobę. A „ mama3latka” – zaczyna „ myśleć” ? może przejdzie – samo. „ samo przyszło samo przejdzie. 2 doba. Temperatura pomału narasta – „ mama3latka” chyba już „ myśli” ? może przejdzie dziś? 3 doba Dziecka nie widział jeszcze lekarz rodzinny bo i poco. Może się jeszcze pomęczyć. „ mama3latka” już „ myśli” i co z tego jak nadal nic nie robi. 4 doba ( sobota lub niedziela ) „ mama3latka” już „ wymyśliła ” samo nie przeszło" – o rety pomocy!!! Gdzie mam się udać, kto mi pomoże, co mam robić, itd. WSZYSCY SĄ WINNI TYLKO NIE „ MAMA3LATKA”
  • Nie mam nic przeciwko ratownikom owszem powini byc ale " dodatkiem " do lekarza. .sorry ale nie mam do nich zaufania. .a jeszcze jak jeden z tych mlodych panow postawil mi diagnoze w czasie wizyty. .. a tak na marginesie jadac kiedys pociagiem z E-da do G-ska uslyszalam jaka to maja zabawe: dwoch mlodych ratownikow opowiadalo sobie co i jak. .i jakie to bylo zabawne. .mam na mysli ich "dyzur". .brakowalo tylko danych personalnych osob ktorym udzielali pomocy. .ale zycze wszystkiego dobrego. .. jezeli o mnie chodzi zdecydowanie wole LEKARZA jezeli juz mam korzystac z pomocy pogotowia
  • do myslącego za mamę3latka. .. widzę, że tylko ty masz prawo do myślenia. .. a co jeśli gorączka pojawi się w sobotę pod wieczór? gdzie mam lecieć do lekarza rodzinnego w sobotę i niedzielę? no ja wiem, że są wizyty domowe - płatne 50-100 zł i często lekarze nie chcą przyjeżdżać do domu bo akurat mają dyżur albo też chcą mieć wolne. .. nie lubię takich przemądrzałych osób jak ty. .. popatrz na siebie jakim ty jesteś myslącym człowiekiem. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mama3latka(2008-01-22)
  • i jeszcze jedno. .. .myślący (za wszystkich) nie zna oznak anginy i zapalenia ucha. .. gdzie u małego dziecka oznaki choroby nasilają się nagle i potrzebna jest natychmiastowa pomoc lekarza. .. a poza tym lekarze sami przyzwyczjają matki, że gorączka u małych dzieci może być tzw. trzydniówka - bez pomocy lekarza. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    mama3latka(2008-01-22)
Reklama