UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Polsko, pani Bożeno, dziękujemy!

 
Elbląg, Dzieci z Nepalu dziękują pani Bożenie Lemierskiej i nam wszystkim za maskotki,
Dzieci z Nepalu dziękują pani Bożenie Lemierskiej i nam wszystkim za maskotki, fot. Ruch Maitri
Reklama

Jedna z paczek z pluszakami, zbieranymi latem między innymi przez naszą redakcję, dotarła właśnie na misję w Nepalu. Dzieci nie posiadają się z radości. Na pozostałe paczki nadal czekają dzieci z Kamerunu. - Te zabawki, pluszaki, ach jaka radość! Tyle pluszaków przyszło, że obdzielimy więcej dzieci – opowiada Aleksandra Kurnicka, która pracuje w ośrodku w Kathmandu.

W akcję zbierania maskotek dla maluchów z Afryki i Nepalu zaangażowało się nie tylko nasze miasto ale i cała Polska. Maskotki docierały do nas z wielu polskich miast oddalonych od Elbląga o kilkaset km.

  Elbląg, Polsko, pani Bożeno, dziękujemy!
fot. Ruch Maitri

W akcję szczególnie mocno zaangażowała się Bożena Lemierska, mieszkanka Lisowa pod Elblągiem. To ostatecznie do niej docierały wszystkie maskotki. Tu zostały spakowane w kartony i ruszyły do dzieci z Nepalu i Afryki. Do Nepalu paczki już dotarły. Nie da się opisać radości dzieci na widok zabawek. Niektóre z nich widziały je po raz pierwszy w życiu! Niektóre z nich na widok przytulanek uśmiechnęły się po raz pierwszy w życiu! Takiej radości nie zobaczymy nigdy u naszych dzieci, które mają wszystkiego pod dostatkiem. Był to wzruszający widok, łzy same cisnęły się do oczu. To jeszcze bardziej utwierdza nas w przekonaniu, że podobnego typu akcji powinno być więcej. Na swoje maskotki czekają jeszcze dzieci z Kamerunu. - Te zabawki pluszaki, ach jaka radość! - opowiada Aleksandra Kurnicka, która pracuje w ośrodku w Kathmandu. - I to Maitri logo na paczkach ze skrzydłami, jakby armia aniołów miała dzieciaczki pod opieką, wspaniale! Tyle pluszaków przyszło, że obdzielimy więcej dzieci. I te z Karunika Tuition Center Nepal, a te z Adopcji Serca. Planujemy je też zawieźć do Kulekhani. Trudno wyrazić, jak wiele radości nam przysporzyliście!

Ruch Maitri dziękuje wszystkim ludziom dobrej woli, którzy wzięli udział w akcji Bożeny Lemierskiej i zapowiada kolejną akcję już po Nowym Roku.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama