Realny program
Rozmowa z Barbarą Dyrlą, pełnomocnikiem prezydenta ds. osób niepełnosprawnych.
W czwartek elbląscy radni jednogłośnie przyjęli "Program wyrównywania szans osób z niepełnosprawnościami" Jakie są jego główne założenia?
Program zakłada poprawę warunków życia osób niepełnosprawnych w naszym mieście. Poruszamy się w czterech obszarach - edukacja, zatrudnienie, zdrowie i integracja ze społeczeństwem i w tych czterech obszarach są rozpisane konkretne cele i zadania. Program jest przewidziany na cztery lata, choć jest przedsięwzięciem otwartym.
Może podać pani jakieś przykłady? Jakie konkretnie sprawy będzie można teraz załatwić?
Aby w ogóle rozpocząć załatwianie różnych spraw, uznaliśmy za konieczne stworzenie bazy danych o osobach niepełnosprawnych. Cały czas poruszamy się w obszarze danych szacunkowych i choć nasze statystyki pokrywają się z innych opracowaniami, to i tak są to wciąż szacunki. A co później? Na przykład w zakresie edukacji - utworzenie tzw. "ciągów edukacyjnych", które umożliwią edukację dzieci od przedszkola, przez szkołę podstawową i gimnazjum, aż po szkołę średnią. Powołamy specjalny zespół, który opracuje profile kształcenia i zbada, jakie są potrzeby w tym zakresie. Zostaną również uruchomione specjalne programy umożliwiające studiowanie.
Ile osób niepełnosprawnych mieszka dziś w Elblągu?
Posługujemy się wciąż liczbą 20 tysięcy. Są to dane, które uzyskujemy m.in. z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale także z organizacji pozarządowych zrzeszających niepełnosprawnych. Jest to około 14 procent mieszkańców Elbląga. Nie różni się to od średnich światowych, bo według badań od 10 do 14 procent ludzi są to osoby z różnymi niepełnosprawnościami.
Czy uda się zrealizować wszystkie założenia programu?
Myślę, że tak. I to, co zasługuje na podkreślenie i daje gwarancję jego realności, to fakt, że powstał przy współudziale przedstawicieli organizacji pozarządowych pracujących na rzecz niepełnosprawnych i przy współudziale samych osób niepełnosprawnych.
Niepełnosprawni współtworzyli program, ale czy będą także współuczestniczyć w realizacji jego celów?
Dużo zadań jest przeznaczonych dla organizacji pozarządowych. Na 2003 rok jest już opracowany harmonogram zadań i są konkretnie wymienione nazwiska osób niepełnosprawnych. Wiele z nich to przedstawiciele tych organizacji.
Chyba jednym z najpoważniejszych wciąż problemów osób niepełnosprawnych są bariery architektoniczne.
Jednym z zadań programu jest właśnie likwidacja tych barier. Przedstawiciele osób niepełnosprawnych mają już swój udział w odbiorach nowych budynków, a w programie zakładamy także ich udział już na poziomie projektowania wszystkich inwestycji.
Zobacz także: "Program dla niepełnosprawnych"
Program zakłada poprawę warunków życia osób niepełnosprawnych w naszym mieście. Poruszamy się w czterech obszarach - edukacja, zatrudnienie, zdrowie i integracja ze społeczeństwem i w tych czterech obszarach są rozpisane konkretne cele i zadania. Program jest przewidziany na cztery lata, choć jest przedsięwzięciem otwartym.
Może podać pani jakieś przykłady? Jakie konkretnie sprawy będzie można teraz załatwić?
Aby w ogóle rozpocząć załatwianie różnych spraw, uznaliśmy za konieczne stworzenie bazy danych o osobach niepełnosprawnych. Cały czas poruszamy się w obszarze danych szacunkowych i choć nasze statystyki pokrywają się z innych opracowaniami, to i tak są to wciąż szacunki. A co później? Na przykład w zakresie edukacji - utworzenie tzw. "ciągów edukacyjnych", które umożliwią edukację dzieci od przedszkola, przez szkołę podstawową i gimnazjum, aż po szkołę średnią. Powołamy specjalny zespół, który opracuje profile kształcenia i zbada, jakie są potrzeby w tym zakresie. Zostaną również uruchomione specjalne programy umożliwiające studiowanie.
Ile osób niepełnosprawnych mieszka dziś w Elblągu?
Posługujemy się wciąż liczbą 20 tysięcy. Są to dane, które uzyskujemy m.in. z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ale także z organizacji pozarządowych zrzeszających niepełnosprawnych. Jest to około 14 procent mieszkańców Elbląga. Nie różni się to od średnich światowych, bo według badań od 10 do 14 procent ludzi są to osoby z różnymi niepełnosprawnościami.
Czy uda się zrealizować wszystkie założenia programu?
Myślę, że tak. I to, co zasługuje na podkreślenie i daje gwarancję jego realności, to fakt, że powstał przy współudziale przedstawicieli organizacji pozarządowych pracujących na rzecz niepełnosprawnych i przy współudziale samych osób niepełnosprawnych.
Niepełnosprawni współtworzyli program, ale czy będą także współuczestniczyć w realizacji jego celów?
Dużo zadań jest przeznaczonych dla organizacji pozarządowych. Na 2003 rok jest już opracowany harmonogram zadań i są konkretnie wymienione nazwiska osób niepełnosprawnych. Wiele z nich to przedstawiciele tych organizacji.
Chyba jednym z najpoważniejszych wciąż problemów osób niepełnosprawnych są bariery architektoniczne.
Jednym z zadań programu jest właśnie likwidacja tych barier. Przedstawiciele osób niepełnosprawnych mają już swój udział w odbiorach nowych budynków, a w programie zakładamy także ich udział już na poziomie projektowania wszystkich inwestycji.
Zobacz także: "Program dla niepełnosprawnych"
przyg. OP