UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ryszard Tomaszewski: PCK pomagał, pomaga i będzie pomagał

 
Elbląg, Ryszard Tomaszewski opowiada o elbląskim PCK
Ryszard Tomaszewski opowiada o elbląskim PCK (fot. Anna Dembińska)
Reklama

- Kluby krwiodawców zaczęto tworzyć w 1956 r. Miało to związek z powstaniem na Węgrzech. Węgierski Czerwony Krzyż zaapelował o krew dla Węgrów. Do tego czasu krwiodawcami byli głównie studenci, a same akcje oddawania krwi były bardzo sporadyczne - mówi Ryszard Tomaszewski, przewodniczący Rady Honorowej Krwiodawstwa przy Zarządzie Rejonowym PCK w Elblągu. PCK w tym roku obchodzi 100-lecie istnienia.

- Jakie były początki Polskiego Czerwonego Krzyża w Elblągu?

- Pierwsze siostry PCK przyjechały do Elbląga bezpośrednio po wojnie wraz z falą repatriantów Pierwszym zadaniem było stworzenie punktów szczepień. W Polsce mieliśmy wtedy problem z rozmaitymi epidemiami, które dzięki akcji powszechnych i masowych szczepień udało się zwalczyć. Trzeba było ludziom pomóc, byli oni niedożywieni, podatni na rozmaite choroby. Brak było regularnej opieki lekarskiej. Warto też przypomnieć, że to z inicjatywy Zarządu Głównego PCK powstała w Elblągu w 1951 r. szkoła pielęgniarek, której tradycje dziedziczy Szkoła Policealna im. Jadwigi Romanowskiej, czyli popularny „Medyk”.

 

- Po opanowaniu epidemii przyszła pora na krwiodawstwo.

- Kluby krwiodawców zaczęto tworzyć w 1956 r. Miało to związek z powstaniem na Węgrzech. Węgierski Czerwony Krzyż zaapelował o krew dla Węgrów. Do tego czasu krwiodawcami byli głównie studenci, a same akcje oddawania krwi były bardzo sporadyczne. W 1956 r. ludzie zaczęli krew oddawać masowo, do punktów krwiodawstwa ustawiały się kolejki. Same punkty zaczęły powstawać także w warunkach polowych. Wtedy PCK zorientował się, że jest konieczność regularnego działania w tym zakresie. Kluby krwiodawców wyrastały „jak grzyby po deszczu”. Tylko w Zamechu klub krwiodawców momentami liczył 500 osób.

 

- Jak to wygląda dziś?

- Dla porównania dziś we wszystkich klubach na terenie działania elbląskiego oddziału PCK, czyli w Elblągu, Pasłęku i Braniewie mamy ok. 550 członków klubów krwiodawstwa, którzy tylko w tym roku oddali 720 litrów krwi. Trzy razy więcej krwiodawców nie jest zrzeszonych. Wówczas takie kluby były niemal w każdym, nawet najmniejszym zakładzie pracy. To upadło podczas transformacji ustrojowej, ze względu na to, że prywatni właściciele stwierdzili, że oddawanie krwi to działalność prywatna i może być prowadzona poza czasem pracy. Obecnie kluby krwiodawców działają przy GE, reaktywowany został klub przy policji, działa klub w Wyższym Seminarium Duchownym, jest klub miejski przy Zarządzie Rejonowym PCK w Elblągu. Warto też wspomnieć o klubie w Lisewie prowadzonym przez Jana Lemierskiego. Działa klub przy Urzędzie Miejskim w Pasłęku, pięć klubów istnieje przy służbach mundurowych w Braniewie. A to tylko przykłady.

 

- Czym zajmujecie się obecnie? Krwiodawstwo to tylko skromny wycinek waszej działalności.

- Ponad 50 proc. naszej działalności jest związane ze szkołami: od przedszkoli do uczelni wyższych. W przedszkolach organizujemy „Górę złota”: zbiórkę groszowych monet. Akcja nam się ładnie rozwinęła, przedszkola zażarcie walczą o miejsce na podium. W szkołach podstawowych również prowadzimy „Górę złota”, ale i zbiórki darów do paczek świątecznych, które później otrzymują potrzebujący. W szkołach średnich najstarszych uczniów przekonujemy do krwiodawstwa. Tutaj warto wspomnieć o Zespole Szkół Inżynierii Środowiska i Usług, która w oddawaniu krwi nie ma sobie równych w województwie. Niemal każdy z dorosłych uczniów tej szkoły oddaje krew. Uczniowie szkół ponadpodstawowych kwestują również na rzecz PCK. Takie zbiórki z przeznaczeniem na nasze cele statutowe organizujemy kilka razy w roku. Dla młodzieży ze szkół średnich przeznaczona jest Olimpiada Promocji Zdrowego Stylu Życia oraz rejonowe i wojewódzkie zawody ratownictwa przedmedycznego. Warto też wspomnieć o 300 osobach, którymi opiekuje się elbląskie PCK. Ta akcja rozwinęła się w ostatnich latach, jeszcze kilka lata temu mieliśmy pod opieką „tylko” 100 osób. Potrzeby są jednak coraz więcej. W Braniewie odbywają się biegi czerwonokrzyskie organizowane przez Ewę Pokojską i braniewskie koło krwiodawców. Chciałbym zaakcentować, że PCK to nie tylko krwiodawstwo i zbiórka odzieży, ale także edukacja młodzieży w humanitarnym stosunku do człowieka potrzebującego. PCK pomagał, pomaga i będzie pomagał. To główne motto naszej organizacji.

 

Od 22 do 26 listopada w Polsce będziemy obchodzić Dni Honorowego Krwiodawstwa. Z tej okazji w piątek, 22 listopada, w elbląskim oddziale Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa odbędzie się akcja dla krwiodawców i osób, które chcą zarejestrować się w bazie dawców szpiku. 

rozmawiał Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama