UWAGA!

----

Śmieciobranie w Bażantarni

 Elbląg, Śmieciobranie w Bażantarni
(fot. nadesłane)

Kilkanaście worków pełnych śmieci zebrała grupa elblążan podczas spaceru w Bażantarni. Spontaniczną akcję wymyślił Marcin Trudnowski, udało mu się namówić do wspólnego sprzątania kilkanaście osób

 - Zaskakująco szybko nasze worki zaczęły się zapełniać i stały się naprawdę ciężkie. Butelki, puszki, papiery, folie – na szlakach Bażantarni można było znaleźć praktycznie wszystko – opowiada Marcin Trudnowski. – Było nas w sumie kilkanaście osób. Podzieliliśmy się na cztery ekipy: dwie panie poszły szlakiem górskim, kolejne dwie na rowerach pojechały aż do Parasola i stamtąd rozpoczęły akcję, młodsi instruktorzy szkoły pływania ogarniali teren wokół koryta rzeczki i pobliskie górki, a najmłodsi wraz z rodzicami sprzątali szlak wzdłuż Kumieli. Wszyscy spotkaliśmy się przy Mostku Elewów, by wynieść zebrane śmieci z lasu.
       Marcin Trudnowski zachęcał do sprzątania, bo jak sam przyznaje, uwielbia biegać po czystym lesie. I apeluje do elblążan: - Może jeśli każdy z nas, idąc do Bażantarni na spacer, weźmie ze sobą zużytą reklamówkę i zbierze choć kilka śmieci, to jest nadzieja, że w końcu w lesie będzie czysto – dodaje elblążanin.
      
red.

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Marcin to walka w wiatrakami, kilka godzin po Twojej akcji w wiacie na skraju czerwonego szlaku pewien gość zaprosił kolegów na urodziny, więc latały butelki, opakowania z Kauflandu itd. Jubilat nawalony na koniec wyrzygał się i odjechał Taxi, dopóki tam nie zamontują kamer z monitoringiem to jest syzyfowa robota
  • a Pan nie miał komórki, żeby zadzwonić po straż albo policję. .. żenujące. .
  • Akcja jak najbardziej OK. ale jednoczesnie pozbawiona sensu, gdyz bazantarnia jest codziennie demolowana i zasmiecana przez to dzikie pozbawione wszelkich zasad moralnych, kultury i etyki barachło, ktore w tych wiatach sie gromadzi. Rozbijaja butelki, rozrzucaja smeici itd. To jest zwykle pospulstwo i patologia czesto z dobrych domow. Na ten stan rzeczy jedynym lekarstwem jest milicyjna pałka. jak juz rozwalanie smeitnikow im nie sprawia radochy to wtedy niszcza wiaty. POlicja nmoglaby sie czesciej pojawiac na szlakach w bazantarni. Gimbaza tam w weekendy ćpa, wciaga i pali wszystko co sie da.
  • Widocznie śmieci nie da się wciągnąć, albo mają za małe słomki.
Reklama