Teraz ja - Smutny to widok

Przechodząc parkiem Dolinka, chciałem na chwilę odpocząć na ławce. Niestety, to, co zobaczyłem, przedstawiało żałosny widok.
Przy każdej dosłownie ławce hałdy psiej sierści po wyczesanych psach. Wokół pokopane jamy, jakby przez lisy. Jeszcze bardziej zbulwersowało mnie to, iż dorosły pan szczuł psem rasy wilczur kaczki pływające w rzeczce i sam biegał wokół, żeby którąś złapać. To żałosne.
Całości dopełnia rzeczka – jakby przeszedł po niej jakiś taran. To, co zostało wykonane jesienią, jest zniszczone. Połamane i popękane alejki w ogóle nie przypominają parku, lecz jakiś poligon po manewrach. Wszędzie psie odchody i ogólny bród.
Całości dopełnia rzeczka – jakby przeszedł po niej jakiś taran. To, co zostało wykonane jesienią, jest zniszczone. Połamane i popękane alejki w ogóle nie przypominają parku, lecz jakiś poligon po manewrach. Wszędzie psie odchody i ogólny bród.