UWAGA!

----

Śnieg stopniał, wstyd pozostał (napisali do nas)

 Elbląg, Śnieg stopniał, wstyd pozostał (napisali do nas)
Fot. Mikołaj Sobczak, arch. portEl.pl

- Dlaczego psie odchody to nie tylko problem estetyczny? Wraz z nadejściem cieplejszych dni i topniejącym śniegiem, naszym oczom ukazał się przykry widok. Zamiast przebiśniegów i pierwszych źdźbeł zielonej trawy, miejskie zieleńce, skwery i osiedlowe trawniki przypominają zaminowane pola. To, co przez kilka tygodni litościwie ukrywała biała pierzyna, teraz w całej okazałości "zdobi" nasze ulice. Zimowa aura często usypia czujność i poczucie przyzwoitości niektórych właścicieli czworonogów. "Przecież w śniegu i tak nie widać" – to wymówka, która najwyraźniej króluje podczas wieczornych spacerów - napisała do nas Czytelniczka. Jej list w sprawie "pamiątek" po wyprowadzanych zimą psach publikujemy w całości.

Skutki tego myślenia obserwujemy właśnie teraz. Spacer skrótem przez trawnik wymaga dziś od przechodniów nie lada akrobacji i wzmożonej czujności. Wystarczy chwila nieuwagi, by spacer zakończył się nieprzyjemnym i trudnym do usunięcia problemem na podeszwie buta, jak również na łapach psa. Ten coroczny, wiosenny krajobraz budzi powszechne obrzydzenie, jednak brudne buty i nieestetyczny widok to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wielu osobom wydaje się, że pozostawienie psich odchodów to wyłącznie kwestia braku kultury. Nic bardziej mylnego – to przede wszystkim poważne zagrożenie epidemiologiczne. Chodzi o pasożyty i bakterie, które pozostają na trawie po niesprzątniętych odchodach. W jednym gramie psich fekaliów znajdują się miliony bakterii (w tym groźne szczepy Salmonelli czy Escherichia coli) oraz jaja pasożytów, takich jak tasiemiec czy glista psia. Tymi pasożytami i bakteriami zarażają się nasze ukochane psy. Właściciele później zastanawiają się co się takiego stało, że nasz pies chorują. Ma biegunkę, wymiotuję. Nasz pupil cierpi przez bezmyślność i brak kultury osób niesprzątających, a korzysta weterynarz.

Najbardziej jednak narażone są najmłodsze dzieci. Bawiąc się na trawnikach, w parkach czy w pobliżu piaskownic, maluchy często wkładają brudne ręce do ust. Zakażenie pasożytami odzwierzęcymi (np. toksokaroza) może przebiegać bezobjawowo, ale w skrajnych przypadkach prowadzi do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych, w tym wątroby, a nawet utraty wzroku. Niesprzątnięte odchody to tykająca bomba dla innych, zdrowych psów, które obwąchują zanieczyszczony teren, łatwo łapią wirusy i pasożyty od swoich pobratymców.

Wśród niektórych właścicieli psów pokutuje szkodliwy mit, jakoby odchody ich pupili stanowiły świetny, naturalny nawóz dla miejskiej zieleni. To absolutna nieprawda. Dieta domowych zwierząt jest bogata w białko, przez co ich odchody charakteryzują się wysoką kwasowością i zawierają dużo azotu. Zamiast użyźniać glebę, działają na nią destrukcyjnie – dosłownie "wypalają" trawę, pozostawiając szpecące, suche placki, na których przez długi czas nic nie wyrośnie. Sprzątanie po swoim psie to nie jest fanaberia, moda ani wyraz nadmiernej uległości wobec przepisów prawa. To podstawowy obowiązek każdego właściciela zwierzęcia i elementarny wyraz szacunku dla sąsiadów, bawiących się dzieci i naszej wspólnej, publicznej przestrzeni.

Warto również przypomnieć, że za pozostawienie nieczystości po swoim psie grozi wysoki mandat karny. Straż Miejska oraz Policja mają instrumenty by ścigać i karać właścicieli psów, którzy nie sprzątają odchodów swoich podopiecznych. Zaopatrzenie się w jednorazowe woreczki to koszt zaledwie kilku złotych, a samo schylanie się po nieczystości zajmuje kilka sekund. Pamiętajmy o tym podczas kolejnego spaceru. Zróbmy wszystko, by nadchodząca wiosna kojarzyła nam się z zapachem budzącej się do życia przyrody, a nie z koniecznością patrzenia pod nogi z obawy przed wdepnięciem w "minę".

Przy czynnym udziale Straży Miejskiej i Policji możemy zacząć zmieniać podejście właścicieli czworonogów do sprzątania odchodów ukochanych psów. Podstawą prawną do karania za niesprzątanie po psie jest art. 145 Kodeksu Wykroczeń (zanieczyszczanie miejsc publicznych). Grozi za to mandat karny w wysokości do 500 zł.

  Elbląg, Śnieg stopniał, wstyd pozostał (napisali do nas)
Fot. Mikołaj Sobczak, arch. portEl.pl

Straż Miejska czy Policja nie zawsze zdąży złapać kogoś na gorącym uczynku, ale jeśli znamy sprawcę (np. sąsiada z bloku), można nagrać film lub zrobić zdjęcie i przesłać na dedykowaną skrzynkę e-mail, by służby mogły zająć się takim obywatelem, ( tylko służby musiałyby umożliwić nam mieszkańcom takie zgłoszenie osób nieprzestrzegających prawa). Takich materiałów nie wolno oczywiście publikować w internecie bez zamazania twarzy, ale stanowią one pełnoprawny dowód dla Straży Miejskiej lub Policji, aby ukarać właściciela psa na podstawie naszego zgłoszenia. W przypadku notorycznych, agresywnych osób, które odmawiają posprzątania po zwróceniu uwagi, warto dzwonić pod numer alarmowy Straży Miejskiej w momencie popełniania wykroczenia. Służby nie mogą być wszędzie, dlatego równie ważna jest organizacja na poziomie lokalnym. W tym celu możemy również wykorzystać monitoring. Jeśli osiedle posiada kamery, administracja lub zarządca nieruchomości, a także miasto, można przecież przejrzeć nagrania z konkretnych dni i godzin i w ten sposób zgromadzić materiał dowodowy, dający podstawę do zajęcia się takim delikwentem. Na tej podstawie łatwo zidentyfikować "recydywistów" i przekazać sprawę na Policję. Presja sąsiedzka może też pomóc. Zwracanie uwagi powinno być stanowcze, ale kulturalne. Często dobrym sposobem jest "metoda na życzliwego": Przepraszam, chyba skończyły się panu/pani woreczki, proszę, mam zapasowy. Taka bezpośrednia konfrontacja często wywołuje u sprawcy wstyd.

Ludzie są z natury wygodni. Jeśli najbliższy kosz na śmieci znajduje się kilkaset metrów dalej, wymówka "nie mam gdzie wyrzucić" staje się wymówką idealną. Należy w tym miejscu zadać pytanie osobom zajmującym się utrzymaniem czystości w naszym mieście, dlaczego w ciągu ostatniego roku poznikały kosze na śmieci przy chodnikach, trawnikach. Czy władzy naszego miasta nie zależy by miasto było czyste? Czy w sprzątaniu mają wyręczać miasto spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty? O co chodzi?

Wszystkim nam mieszkańcom powinno zależeć na utrzymaniu czystości naszego miasta. Nie tylko centrum, starego miasta ale również naszych osiedli. Przy wspólnym działaniu nas mieszkańców i przy wsparciu Starzy Miejskiej, Policji, a także Urzędu Miejskiego powinno się udać nam przekonać i wyedukować mieszkańców Elbląga, a zwłaszcza młode pokolenie (bo przykład idzie z góry), że trzeba po sobie sprzątać, bo to nasza wspólna przestrzeń, o którą trzeba dbać ze względu na estetykę i zdrowie.

Mieszkanka Elbląga i posiadaczka psa

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Nie sprzątasz po psie, to nie zasługujesz aby go mieć.... Po roztopach wystarczyło przejechać się rowerem np: po al. Odrodzenia. Na wysokości Biedronki (Jantaru) nie dało się przejechać ścieżką rowerową bo g... na g... g... podparte... To samo koło parkingu blaszaka pomiędzy pętlą a Szarych Szeregów....
  • Zdecydowanie trafny artykuł. Na moim osiedlu często jest problem przejść przez trawniki. Sam ma małego psa i co kilka dni muszę go kąpać bo niestety jest to wyczyn aby przejść przez trawniki. Pytanie postawiłbym jeszcze jedno, dlaczego w Naszym mieście nie ma dystrybutorów z papierowymi woreczkami, oraz więcej śmietników? Dodatkowo, co zrobić z efektem, który już jest? Musimy czekać do lipca na skoszenie trawy przez naszego zarządcę, bo tak to u nas wygląda. Pozdrawiam!
  • Najwazniejszy problem w mieście
  • @m&m1 - Depczesz trawnik, czyli niszczysz świadomie zieleń i chwalisz się tym publicznie?
  • Artykuł dobry, obrazujący rzeczywisty problem. Mam nadzieję, że trafi do wielu mieszkańców posiadających pieski. Hashtagi: #czystyelblag
  • Temat jak rzeka Elbląg ! Gdy napisałem o brudasach którzy nie sprzątają po swoich psach o tzw. neo opiekunach to mi zarzucono że jestem nie dobrym człowiekiem bo nie lubię psów ? Co ma piernik do wiatraka ?
  • Przecież oni podatki płacą i nie będą sprzątać psich gówien. taka mentalność że stepów amerykańskich. kary są za niskie, brak reakcji służb, agresja na zwrócenie uwagi. zakaz trzymania psów w blokach przyniósłby otrzeźwienie.
  • Jakby nie patrzeć wszystko to jedno wielkie gó..... w..... o
  • Do tej samej grupy dołożyłbym ludzi, którzy kiepy po papierosach wyrzucają przez okno samochodu gdzie popadnie. Ktoś powinien wam w gębę te kiepy wepchać.
  • Patologii która nie sprząta po swoich psach nie nauczy i nie przestraszy kara bo nie mając kultury osobistej albo mając sztucznie na pokaz i tak się nie zmieni bo problem ma w genach. Nie potrzeba straży miejskiej, kar tylko kultury osobistej !
  • a ja mam prośbe do Wszystkich pijących małpeczki - to się nie rozkłada, to sie nie zniknie samo, to stoi i czeka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    ola222(2026-03-24)
  • Odchody? A ten piasek jak z pustyni? Nikomu nie przeszkadza? :)
Reklama