Święto o chlebie i taśmy na niebie

Trwa Elbląskie Święto Chleba, a wraz z nim także przedstawienia artystów ulicznych, pokazy highline i slackline (chodzenia po linachi taśmach, w pierwszym przypadku na dużej wysokości) i inne atrakcje, zwykle związane z Festiwalem Sztuki Nowocyrkowej Enklawa. Zobacz zdjęcia z pokazów.
Czwarty dzień Święta Chleba do godzin popołudniowych nie zachwycał pogodą i przez ulewy część atrakcji trzeba było przełożyć czy z nich zrezygnować. Jednak po południu sytuacja wróciła do normy, a spacerowicze po starówce mogli zobaczyć m. in., jak nad rzeką Elbląg artyści (a może należałoby też powiedzieć sportowcy) przechodzą po wysoko zawieszonej taśmie. Zajrzeliśmy m. in. na dziedziniec muzeum, gdzie uczestnicy festiwalu Enklawa pokonywali taśmy na niższych wysokościach. Jedną z takich osób jest Alicja Piasecka.
- Na co dzień jestem trenerką wspinaczki dla dzieci, organizatorką gier terenowych i studentką (filozofii i komunikacji społecznej – red.) przyjechałam z Poznania, na Enklawie jestem pierwszy raz, zaprosił mnie mój kolega Marcin, który organizuje highline i slackline – podkreśla nasza rozmówczyni. - Czego potrzeba, żeby przejść po takiej taśmie? Dużo ćwiczyć! Pracować nad corem, koordynacją ruchową i nad skupieniem, bo to ono jest najważniejsze, potrzebna jest pełna koncentracja. Trzeba znaleźć w sobie spokój, nie pozwolić, żeby myśli i stres nas zdominowały. Wiem już, że wrócę na Enklawę w przyszłym roku, teraz przyjechałam tym chętniej, że jesteśmy w warmińsko-mazurskim, a ja kiedyś mieszkałam w Olsztynie.
Nasza rozmówczyni podkreśla, że highline czy slackline to raczej sport, ale są one oczywiście wykorzystywane w sztuce cyrkowej, np. przy pokazywaniu jakiejś historii podczas przedstawień
- Zainteresowałam się tym podczas pandemii, żeby poradzić sobie z nadmiarem czasu, jaki wtedy miałam. Jako osoba wówczas niepełnoletnia uciekałam przed policją, bo nie mogłam wychodzić, a wychodziłam, żeby zawiesić sobie taśmę między drzewami. Trwa to więc sześć lat, a highline ćwiczę od roku, małymi krokami. To całkowicie inne doznania. Jestem asekurowana przez uprząż, ale walka z głową jest tu bardziej odczuwalna i na wysokości trudniej o ten wspomniany spokój myśli – przyznaje Alicja.
Elbląskie Święto Chleba potrwa do niedzieli włącznie. Program można znaleźć w tym materiale. To nie ostatnia nasza wizyta i relacja z tej elbląskiej imprezy.