UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tak witaliśmy nowy rok

 
Elbląg, Tak witaliśmy nowy rok
Fot. Michał Skroboszewski

2021 rok już rozpoczęty. Sylwestrowa noc upłynęła tym razem bez miejskiej imprezy, oczywiście za sprawą pandemii COVID-19. Jak wyglądał nocny Elbląg ostatniej nocy starego i pierwszej nocy nowego roku? Zobacz zdjęcia.

"Nic się nie dzieje na mieście"

Wyglądał na pewno spokojniej niż zazwyczaj, mniej dało się słyszeć wybuchających petard (co nie znaczy, że ich nie było), mniej fajerwerków rozświetliło niebo. Trudno się dziwić, bo ograniczenie przemieszczania, które "zorganizowali" Polakom rządzący, wielu (choć nie wszystkich) skutecznie zniechęciło do wyjścia z domu. Ograniczenie obowiązuje od 19 do 6 rano i zezwala na przemieszczenie się w celu "wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej" albo "zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego". Pomińmy w tym miejscu dywagacje, czy rozporządzenie ma odpowiednią podstawę prawną, skoro nie wprowadzono w kraju stanu wyjątkowego, a wróćmy do sylwestrowego obrazu miasta.

I zaznaczmy od razu, że w mieście niewiele się działo, a kiedy nie ma o czym mówić, to mówi się o pogodzie. W nowy rok w mieście weszliśmy w gęstej mgle i przy lekkim mrozie. "Pochmurnie, -2 °C" – informowała o północy aplikacja w telefonie.

Miejskie drogi były puste, gdzieniegdzie dało się dostrzec taksówki (tych było niewiele, ale wciąż najwięcej), ulicami jeździły też patrole policji – nam tej nocy udało się minąć trzy. W drodze na starówkę dostrzegliśmy nielicznych pieszych: kilka par, niewielu pojedynczych wędrowców, rzadko kilkuosobowe grupy ludzi, zwykle młodych.

- Nic się nie dzieje na mieście – skomentował znajomy, przemierzający tej nocy miejskie ulice.

Starówka między 23 a północą była niezwykle cicha jak na sylwestrową noc, a wrażenie pustki potęgowała wspomniana już mgła (dobrze, że nie znany z pewnego utworu "ostry cień mgły"), choć może swoją rolę odegrały tu też zaparowane od oddychania w masce okulary. Od katedry do Bramy Targowej jedyne towarzystwo, jakie było można spotkać, to elbląski Piekarczyk (a w zasadzie dwóch: ten spod bramy i ten świecący przy Ratuszu Staromiejskim).

 

"Oby było jak najlepiej"

  Elbląg, W tym roku zabawa gdzieniegdzie była, ale... w domach
W tym roku zabawa gdzieniegdzie była, ale... w domach (fot. Michał Skroboszewski)

W pewnym momencie jednak napotkaliśmy innych wędrowców, właśnie niedaleko ratusza. To para, na oko po pięćdziesiątce.

- I co, będzie tu coś dzisiaj? - spytał mężczyzna.

- Nie, przecież pandemia jest.

- I co, żadnej miejskiej imprezy nie będzie?

- No nie. A państwo się nie obawiacie, że policja będzie was pytać, czemu łamiecie zakaz przemieszczania się?

Tutaj elblążanin robi zdenerwowaną minę. Pierwszą, wulgarną część jego komentarza, wypada ocenzurować.

- (...), gorzej jak za komuny – mówi. - To co, to idziemy? - rzucił do swojej towarzyszki.

W czasie spaceru po starówce w pewnym momencie dało się słyszeć disco polo.

O la la, o la la / Ja kocham się w chłopaku, co niebieskie oczy ma – brzmi tekst utworu. To oczywiście nie żaden koncert, ale dźwięki dochodzące z imprezy w jednym z mieszkań. Ona temu winna, ona temu winna – śpiewali nieco później imprezowicze, wyraźnie dobrze się bawiąc. Na szczęście nie każdemu pandemia i obostrzenia zepsuły noworoczną zabawę. W międzyczasie gdzieniegdzie można było usłyszeć petardy i zobaczyć na niebie skromne fajerwerki.

Przez dłuższy czas na starówce nie dało się dostrzec żadnego patrolu, dopiero krótko przed północą zobaczyliśmy przejeżdżających koło katedry żandarmów.

- Szczęśliwego nowego roku – krzyknęła do nas przechodząca obok, uśmiechnięta para. Dwoje spotkanych przez nas młodych ludzi przyznało, że nie obawiają się żadnej „godziny policyjnej” i bawią się tej nocy bardzo dobrze.

- Nie boimy się, poza tym mamy maseczki, jesteśmy pełnoletni, nie mamy powodów do obaw. Mandatów nie zamierzamy przyjmować, nie zamierzamy też odmawiać sobie zabawy w Nowy Rok – stwierdziła dziewczyna.

Co nasi rozmówcy myślą o nadchodzącym, 2021 roku?

- Po tym, co się zdarzyło w 2020, nie mam żadnych oczekiwań – skomentował towarzysz dziewczyny. - Po prostu to, co ma się dziać, to się stanie, oby było jak najlepiej.

 

Życzymy normalności

Około północy większe (co nie znaczy, że duże) fajerwerki zabłysły w okolicach placu Słowiańskiego. Pokazy na niebie podczas tegorocznego Sylwestra nie trwały długo. Przed katedrą pojawiło się też kilka niewielkich grup młodych ludzi: z petardami, fajerwerkami i sztucznymi ogniami.

- To co, mandaciki dla wszystkich? – krzyknął z uśmiechem jeden z uczestników zgromadzenia.

- Wszystkiego dobrego, zdrowia – składali sobie życzenia elblążanie, którzy po 24 wyszli z domówek na zewnątrz.

- I żeby ten rok był już normalny – ryknął ktoś wyraźnie na rauszu.

- Idziemy już do domu, bo zmarzniemy – rzucił ktoś inny.

Niewiele się działo, faktycznie lepiej wracać. Ale najpierw krótka wizyta na stacji benzynowej.

- Pustka dziś, ludzie się chyba jednak zabezpieczają przed chorobą – stwierdziła ekspedientka przeliczając pieniądze. - Tylko niedobitki się dziś pojawiają. Oby ten kolejny rok był lepszy, może już niedługo będzie lepiej? - rzuciła wydając resztę za zakupy.

Czas wracać. A jak wracać, to z jakąś muzyką w tle.

Bądźmy samotni razem, nieco mniej samotni razem – rozbrzmiała w radiu samochodowym Rita Ora w kawałku Avicii.

Jest to jakieś przesłanie na czas pandemii, izolacji, ograniczeń w poruszaniu i Sylwestra, który w tym roku jak Sylwester za bardzo nie wyglądał. Jesteśmy bardziej samotni, nie dane nam było świętować sylwestrowej nocy jak w innych latach, ale jesteśmy w tym... razem.

Dlatego jeszcze raz: życzymy normalnego 2021 roku.

 

Aktualizacja (1 stycznia, godz. 11)

Jak co roku na tę noc wyjechała w miasto zwiększona liczba patroli policyjnych, ulice przemierzała także Żandarmeria Wojskowa, jednak ten Sylwester przebiegł spokojnie również z perspektywy służb, które nie podejmowały szczególnych interwencji.

- Było bardzo spokojnie - podsumowuje minioną noc kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama