Wojskowe święto w elbląskim porcie

To był historyczny dzień w elbląskim porcie. 16 Żuławski Pułk Logistyczny świętował w wyjątkowych okolicznościach – z wizytą przypłynął trałowiec bazowy ORP Śniardwy. To pierwszy okręt nawodny Marynarki Wojennej, który dotarł do Elbląga nową drogą wodną przez Mierzeję Wiślaną. Zobacz zdjęcia.
16. Żuławski Pułk Logistyczny w Elblągu został sformowany w 2019 roku po przeformowaniu 16. Batalionu Remontowego. Do jego najważniejszych zadań należy konserwacja i naprawa sprzętu należącego do innych jednostek wojskowych 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej.
Dziś (2 czerwca) elbląscy logistycy mieli swoje pułkowe święto. Uroczysty apel odbył się w nietypowym miejscu – w elbląskim porcie. Honorowym gościem był ORP Śniardwy – trałowiec bazowy z 13. Dywizjonu Trałowców. Na dzisiejszą uroczystość okręt przypłynął z Gdyni, wykorzystując kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną. To historyczne wydarzenie: pierwszy raz nawodny okręt Polskiej Marynarki Wojennej pokonał Mierzeję Wiślaną i rzeką Elbląg przypłynął do naszego miasta.
– Patrząc na ten okręt, można pozwolić sobie na odrobinę marzeń. Być może kiedyś do elbląskiego portu zawinie jednostka ORP Elbląg. Byłby to piękny symbol znaczenia naszego miasta, jego historii oraz morskich aspiracji – mówił Michał Missan, prezydent Elbląga, podczas uroczystości.
Na dziobie uzbrojenie obronne ORP Śniardwy (fot. Sebastian Malicki)
Poznaj ORP Śniardwy
Jednostka została wybudowana przez Stocznię Marynarki Wojennej w Gdyni jako trzecia z serii trałowców projektu 207M. Banderę podniesiono 28 stycznia 1994 roku. W 13 dywizjonie trałowców służą jeszcze trzy bliźniacze jednostki: OORP Mamry, Wigry i Wdzydze.
|
Parametr |
Specyfikacja |
|
Długość/szerokość |
35,5 m/7,2 m |
|
Zanurzenie |
1,7 m |
|
wyporność |
216 ton |
|
Maksymalna prędkość |
14 węzłów |
|
Napęd główny: |
2 silniki wysokoprężne o mocy 1000 KM każdy |
|
Uzbrojenie |
Trały kontaktowe i niekontaktowe; morski zestaw rakietowo-artyleryjski ZU-23-2-MR; tory minowe (wariantowo: miny morskie lub zrzutnie grawitacyjnych bomb głębinowych). |
Śniardwy to jednostka zbudowana z laminatu poliestrowo-szklanego, co ogranicza ryzyko wybuchu min magnetycznych. Służy do poszukiwania i niszczenia zagrożeń podwodnych. Tu ciekawostka: w planach jest wymiana silników, dzięki której prędkość okrętu wzrośnie o dwa węzły.
Uroczysty apel w porcie (fot. Sebastian Malicki)
Codzienna służba
– Załoga liczy 28 osób. Stajemy się rodziną, razem przeżywamy wzloty i upadki – mówił kapitan marynarki Jakub Pieniążek, dowódca ORP Śniardwy. – Okręt jest przeznaczony do poszukiwania oraz niszczenia min kontaktowych i niekontaktowych, zarówno zawieszonych w toni wodnej, jak i leżących na dnie. Jednym z zadań stawianych przed naszym dywizjonem jest ochrona infrastruktury energetycznej i krytycznej oraz patrolowanie: wszystko to, co morskie jednostki wojskowe realizują w ramach działań na morzu.
Okręt brał udział w wielu ćwiczeniach międzynarodowych, m.in. z serii Baltops. Jak się okazuje, mimo że od zakończenia działań wojennych na Bałtyku minęło kilka dekad, zagrożenie minowe wciąż jest realne. W 2015 roku Śniardwy wraz z ORP Flaming uczestniczyły w operacji podniesienia z dna Zatoki Gdańskiej 14 niemieckich torped ćwiczebnych, które przetransportowano na ląd i tam zneutralizowano. W tym samym roku załoga okrętu wraz z ORP Flaming i Gopło podniosła, przeholowała i zniszczyła dwie niemieckie miny zawierające prawie dwie tony materiału wybuchowego.
- Ćwiczenia realizowane są systematycznie. Tylko w tym roku odbyły się już trzy tego typu manewry w ramach różnych zadań – mówił kpt. mar. Jakub Pieniążek. – Odbywają się zarówno na Zatoce Gdańskiej, jak i we współpracy z 12. Dywizjonem Trałowców przy Świnoujściu. Dodatkowo okręty realizują różne zadania w ramach grup międzynarodowych, w ramach takich ćwiczeń jak Open Spirit czy Baltops. Występują tam epizody dotyczące niszczenia i poszukiwania min. A jeżeli nie mamy innych zadań, to ćwiczymy „na własną rękę”. Dla dowódcy okrętu to ważne, by miał wyszkoloną załogę.
Defilada (fot. Sebastian Malicki)
„Jesteśmy krwioobiegiem Bursztynowej Dywizji”
Pułkowa uroczystość była okazją do wręczenia żołnierzom i przyjaciołom jednostki pochwał, wyróżnień i upominków.
– Jesteście symbolem żołnierskiego profesjonalizmu zakorzenionego w historii ziemi elbląskiej – mówił płk Piotr Pankowski, dowódca 16 Żuławskiego Pułku Logistycznego do swoich żołnierzy. – Bez naszego potu na poligonach, trudu w warsztatach remontowych, determinacji i bezwzględnej precyzji żadna linia obrony nie wytrzyma. Żaden sprzęt nie ruszy do przodu. To my dajemy ruch, siłę i przetrwanie. Jesteśmy krwioobiegiem Bursztynowej Dywizji.
– To dzień szczególny, w którym mogę wyrazić największe słowa uznania za działalność żołnierzy i pracowników resortu. 16 Żuławski Pułk Logistyczny jest ważnym elementem ugrupowania bojowego dywizji – dodał generał dywizji Wojciech Ziółkowski, dowódca 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, w skład której wchodzi 16 plog. – To jest pułk, który dba o to, aby sprzęt, którym dysponujemy, był sprawny, należycie obsługiwany, dba o transport... W ostatnim okresie pułk realizował zadania w zakresie ochrony granicy polsko-białoruskiej i przeciwdziałania nielegalnej migracji. W jego ramach jednostka zabezpieczała logistycznie jednostki Bursztynowej Dywizji, które brały udział w tej operacji. To zadanie zostało wykonane perfekcyjnie.
– Doskonale wiecie, że sprawne funkcjonowanie każdej armii zależy od niezawodnych szlaków transportowych, infrastruktury i ludzi gotowych nieść pomoc innym – uzupełnił Michał Missan. – Tak samo rozwój miasta i państwa opiera się na tych, którzy potrafią budować, organizować i patrzeć w przyszłość. Rozwój elbląskiego portu morskiego to nasz priorytet. To nasze okno na świat i koło zamachowe rozwoju całego regionu.
Po części oficjalnej mieszkańcy Elbląga mogli wejść na pokład ORP Śniardwy, gdzie marynarze szczegółowo informowali o okręcie, jego zadaniach i służbie na nim. Na lądzie można było obejrzeć sprzęt wojskowy należący do pułku oraz spróbować wojskowej grochówki. Potwierdzamy: smaczna!
Czas na oglądanie wojskowego sprzętu (fot. Sebastian Malicki)