UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Tu jesteśmy!

 
Elbląg, Tu jesteśmy!
fot. Anna Dembińska

Dziś (5 czerwca) w Elblągu odbyła się inauguracja obchodów Tygodnia Osób Niepełnosprawnych. Ulicami miasta przeszedł pochód, w którym uczestniczyli i niepełnosprawni, i ich opiekunowie, a także uczniowie elbląskich szkół i przedszkoli. Zobacz zdjęcia.

- To jest początek, bo jutro w Bażantarni odbędzie piknik rekreacyjny, głównie dla uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej, dla placówek, a w niedzielę zapraszamy wszystkich mieszkańców Elbląga na festyn integracyjny na Starym Mieście. Dzisiaj maszerujemy z Placu Kazimierza Jagiellończyka na starówkę - relacjonowała Teresa Bocheńska, wiceprezes Elbląskiej Rady Konsultacyjnej Osób Niepełnosprawnych.
       Z jakimi problemami na co dzień borykają się osoby niepełnosprawne?
       - Mam padaczkę i jest mi ciężko, bo jestem tylko z mamą - opowiadała pani Wioletta. - Z chorobą borykam się od 6. roku życia. Był to błąd lekarzy. Teraz jest dobrze, ale muszę walczyć ze stresem, staram się ciągle uczyć nowych rzeczy.  Z tolerancją jest różnie, zależy kto, jaki ma dzień i humor - przyznała.
       - Mam mózgowe porażenie dziecięce i od urodzenia poruszam się na wózku - to już słowa Marty Gruczyńskiej. - Codziennie ćwiczę z rodzicami. Z tatą chodzę na taki specjalny rower - to też jest forma rehabilitacji. Jeśli chodzi o tolerancję w stosunku do nas - jest, ale czasami też bywa z tym różnie. Jednak to się poprawia - stwierdziła uczestniczka dzisiejszego marszu.
       O swojej pracy opowiedział jedna z opiekunek:
       - Jesteśmy miło przyjmowani w różnych placówkach, otwarte są na nas szkoły, które często z nami współpracują, więc raczej nie spotykam się z nietolerancją - mówiła Justyna Baran, pedagog ze Środowiskowego Domu Samopomocy, Stowarzyszenie PSONI w Elblągu. - Często wychodzimy na różne spotkania towarzyskie czy artystyczne, czy do biblioteki. Już w czasie odbywania praktyk studenckich spodobała mi się praca z osobami niepełnosprawnymi. Dobrze mi się pracowało, lubiłam z tymi osobami przebywać, czerpałam z tego radość i miałam satysfakcję z pracy. Czasami też jest ciężko, nie powiem, że nie - przyznała. - I fizycznie i psychicznie, ale myślę, że trzeba mieć predyspozycje charakteru żeby się tam odnaleźć. Trzeba mieć w sobie dużo empatii, cierpliwości. Trzeba brać też pod uwagę to, że efekty pracy nie są tak szybkie, jak np. pracując ze zdrowymi dziećmi, ale naprawdę warto.
       Jak wygląda życie z dzieckiem niepełnosprawnym z perspektywy rodzica?
       - Córka nie słyszy, jest niepełnosprawna intelektualnie, uczęszcza do Środowiskowego Domu Samopomocy Elblągu. Mieszkamy na wsi więc nie jest nam łatwo, bo tam jesteśmy zostawione same sobie. Gdyby nie ta placówka to nie wiem... - przyznała Barbara Baranowska. - Najwięcej pomocy otrzymaliśmy właśnie od tego stowarzyszenia. Moja córka ma już 32 lata i powiem tak - z perspektywy czasu i doświadczenia, tolerancja jest coraz wyższa w społeczeństwie. Przez kampanie, przez reklamy, takie inicjatywy, jak dzisiejsza. To wszystko jest bardzo ważne dla nas. Szkoły uświadamiają dzieci od najmłodszych lat, że osoby niepełnosprawne są wśród nas. Kiedyś z tolerancją było bardzo ciężko, moja córka była pokazywana palcami, wytykana na ulicach czy autobusach - wspominała. - Dziś jest dużo lepiej.
      
Sebastian Wiśniewski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Nie widać wiceprezydenta - tego oddelegowanego z SP 19 - na inauguracji obchodów Tygodnia Osób Niepełnosprawnych. Czyli jakie jest wspieranie osób z niepełnosprawnością przez UM?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 2
    (2019-06-05)
  • Dlaczego autor tekstu pisze z błędami? Pani Marta ma inne nazwisko. Brak szacunku...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2019-06-05)
  • "dziś jest dużo lepiej" to najlepsza puenta. Życzę zdrowia!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 0
    (2019-06-05)
  • Szanuj tych ludzi i pomagaj. Oni są po to, by Ci uświadomić, że nie jesteś jednym z nich.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    Izaak Blumenbauer(2019-06-05)
  • Bzdura na resorach, ile kasy poszło na zajęcie pasa ruchu ? Jestem niepełnosprawny i mam kłopot zrobić prześwietlenie bo na Jaszczurczego są schody i zanim się na nie wdrapię to ledwo zipię, przeznaczyć te pieniądze na podjazd. Dlaczego Dlaczego miejsca przeznaczone dla ludzi NIEPEŁNOSPRAWNYCH Z UPOŚLEDZENIEM narządów ruch zajmują ludzie bez uprawnień lub mający uprawnienia jakieś paniusie w szpileczkach lub cwaniacy w lakierkach. Kiedy ja przykładowo doczłapię się do drzwi to taki cwaniaczek zdąży zrobić już całe zakupy i przeleci obok mnie jak błyskawica a mi pot oczy z bólu zalewa by przejść dodatkowe 30 metrów. Problem jest w tym żę spytać się niepełnosprawnych czego potrzebują a nie na siłę ich uszczęśliwiać i marnować kasę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2019-06-05)
  • najwieksza pomoc mieli za pelo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2019-06-05)
  • Odpowiadam na pytanie z jakimi problemami na co dzień borykają się niepełnosprawni w PSONI. Ich problemy to lokale o które proszą od kilku lat. Lokale w których uczą się, są rehabilitowani i zdobywają umiejętności do pracy niestety nie są z gumy i się nie rozciągną, a osoby niepełnosprawne rosną i potrzebują więc przestrzeni. Wózki ich też niestety są większe i zajmują więcej miejsca. Ale nie wszyscy to rozumieją, bo ich ten problem nie dotyczy. Dla mnie zmienione nazwisko to jest pomyłka. Nie rozwiązanie problemów lokalowych przez tyle lat to jest brak szacunku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    (2019-06-05)
  • to nie jest wiec polityczny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2019-06-06)
  • to oczywiście sarkazm. Dlaczego w szpitalu na królewieckiej są dla utrudnienia dla niepełnosprawnych, macie TYLKO 6 miejsc przed szlabanami dla "kalekich". Stawiając auto ( bo takowe jestem w stanie samodzielnie prowadzić) po opłaceniu biletu -( TAK TAK nawet jako niepełnosprawny muszę płacić za parking jak nie to iść z 500 metrów w moim przypadku to z 5 godzin powłóczenia nogami) nie zdążę w limicie czasowym dojść do pojazdu ! Normy były wyliczana dla pełnosprawnych a nie dla ludzi kalekich a to jest SZPITAL a nie salon urody !!! Ja nie przyjeżdżam do szpitala dla zabicia czasu !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 0
    (2019-06-06)
Reklama