W poszukiwaniu „genetycznego bliźniaka”

W Polsce co godzinę stawiana jest komuś diagnoza: nowotwór krwi, czyli białaczka. W większości przypadków jedyną szansą na wyleczenie jest przeczep szpiku kostnego. W tym tygodniu w elbląskich szkołach ponadgimnazjalnych ruszyła akcja poszukiwania potencjalnych dawców szpiku wśród pełnoletnich uczniów.
Poniedziałkowy wykład uświadomił uczniom, że choroba ta może spotkać każdego, ponieważ jak stwierdził jeden z wypowiadających się w filmie lekarzy, spada ona na człowieka „jak grom z jasnego nieba” i w żaden sposób nie można się przed nią uchronić. Akcja przeprowadzona w szkołach przez fundację Dlaczego Pomagam to także sposób na swego rodzaju uwrażliwienie młodych ludzi na krzywdę innych i zachęcenie do niesienia pomocy potrzebującym. We wtorek (23 kwietnia) w ZST-I miała miejsce faktyczna rejestracja dawców. Od dawców nie pobierano próbek krwi, jak to zwykle bywa, pobierano natomiast specjalną pałeczką ślinę z jamy ustnej. Z obu szkół (Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 i Zespołu Szkół Techniczno - Informatycznych) zarejestrowało się łącznie 37 osób. Wśród nich znalazło się dwóch nauczycieli. To budujące, że wśród młodych nie brakuje wrażliwych ludzi: - Wiemy, że w ten sposób możemy uratować ludzkie życie – mówi uczennica klasy trzeciej z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1, Agnieszka Broż. – Pomaganie innym daje mi ogromną satysfakcję. Tym większa ona będzie, jeśli dzięki mnie ktoś będzie miał nowe życie. Wiele osób boi się oddać szpik, myśląc że grozi im jakieś kalectwo, ale przecież wiemy, że to nieprawda. Niedawno zapisałam się do wolontariatu i musiałam wypełnić ankietę, w której było takie pytanie, czy w razie czego oddałabym krew i zaznaczyłam, że w razie potrzeby i krew i szpik oddam bez problemu.
- Jest to szczytny cel - mówi uczeń tej samej klasy, Dawid Grubecki. – Zgłosiłem się jako dawca, bo po prostu lubię pomagać.
Akcja przeprowadzona w obu szkołach zakończyła się sukcesem: - Akcja przebiegła dziś bardzo sprawnie – powiedziała prezes fundacji Dlaczego Pomagam, Anetta Szczepińska. - Zarejestrowało się 37 osób z obu szkół. Jest to bardzo zadowalający wynik. Było sporo zainteresowanych. Część osób przyszło, by się zarejestrować, część odwiedziło nas ze zwyklej ciekawości.
W akcji wzięły udział przeszkolone wolontariuszki z II i IV LO oraz z PWSZ. Wczoraj (24 kwietnia) akcja ruszyła w IV Liceum Ogólnokształcącym. Tu zarejestrowały się 24 osoby. W porównaniu z naszymi niemieckimi sąsiadami w Polsce dawców nadal jest za mało. A zegar chorych na białaczkę tyka. Czasu jest coraz mniej. Co drugi chory w Polsce umiera, głównie dlatego, że nie znalazł swojego „genetycznego bliźniaka”. Podobnych akcji jak ta zorganizowana w ostatnich dniach przez fundację Dlaczego Pomagam powinno być więcej. Czasami bowiem tak niewiele trzeba, by ocalić czyjeś życie.