Wakacje u baptystów

Elbląscy baptyści organizują w wakacje półkolonie dla dzieci. Zajęcia prowadzą wolontariusze ze Stanów Zjednoczonych czy Irlandii. - Nie ma znaczenia, jaką religię wyznają dzieci, nie namawiamy do baptyzmu – zaznacza pastor Paweł Kugler.
To już ósma edycja półkolonii „Elbląg Summer Camp”. Pierwszy turnus zakończył się 4 lipca, kolejny jest zaplanowany na 18-22 sierpnia. Zajęcia odbywają się w godzinach od 9 do 17. Każdy dzień rozpoczyna się spotkaniem w kościele. Uczestnicy śpiewają radosne piosenki, a animatorzy przedstawiają zabawne skecze oraz prawdy biblijne. Potem czas na zajęcia plastyczne, muzyczne, teatralne, a także lekcję języka angielskiego i treści zawartych w Biblii. Jest też czas na zajęcia sportowe na boisku. Pod koniec dnia dzieci znów spotykają się w kościele na spotkaniu przypominającym te poranne.
Zapraszamy na te kolonie wszystkie dzieci. Religia, którą wyznają, nie ma znaczenia. My nie namawiamy dzieci czy młodzieży do baptyzmu – wyjaśnia pastor Paweł Kugler. - Głosimy to, co jest napisane w Piśmie Świętym. Mówimy o przebaczeniu, grzechu, Jezusie Chrystusie. Tym sposobem można pogłębić własne wyznanie, bo wiadomo, że Bóg jest jeden. W naszym kraju panuje trochę monolit religijny, więc dzieci mogą się dowiedzieć czegoś nowego, nauczyć się tolerancji.
- Jest super. Rok temu też tu przychodziłem. Najbardziej lubię grać w piłkę na boisku – mówi 9-letni Igor, uczestnik półkolonii.
- Moje dziecko jest zadowolone to i ja jestem zadowolona – śmieje się mama 8-letniego Szymona. – Jestem katoliczką, na początku troszkę patrzyłam na ten aspekt religijny, ale rozmawiałam z innymi mamami i one mnie przekonały. Półkolonia jest polsko-amerykańska, więc dzieci się rozwijają, zapoznają z obcym językiem.
Zapraszamy na te kolonie wszystkie dzieci. Religia, którą wyznają, nie ma znaczenia. My nie namawiamy dzieci czy młodzieży do baptyzmu – wyjaśnia pastor Paweł Kugler. - Głosimy to, co jest napisane w Piśmie Świętym. Mówimy o przebaczeniu, grzechu, Jezusie Chrystusie. Tym sposobem można pogłębić własne wyznanie, bo wiadomo, że Bóg jest jeden. W naszym kraju panuje trochę monolit religijny, więc dzieci mogą się dowiedzieć czegoś nowego, nauczyć się tolerancji.
- Jest super. Rok temu też tu przychodziłem. Najbardziej lubię grać w piłkę na boisku – mówi 9-letni Igor, uczestnik półkolonii.
- Moje dziecko jest zadowolone to i ja jestem zadowolona – śmieje się mama 8-letniego Szymona. – Jestem katoliczką, na początku troszkę patrzyłam na ten aspekt religijny, ale rozmawiałam z innymi mamami i one mnie przekonały. Półkolonia jest polsko-amerykańska, więc dzieci się rozwijają, zapoznają z obcym językiem.
Anna Kaniewska