UWAGA!

----

Teraz ja - Zakaz wjazdu nie dla wszystkich

 Elbląg, Zakaz wjazdu nie dla wszystkich

Uroczystość Wszystkich Świętych już za nami. Jak co roku drogi przeżyły prawdziwe oblężenie, bo każdy chciał dostać się na groby bliskich. Ja mam to szczęście, że dla mnie wizyta na cmentarzu Dębica to krótki spacer. Ale nawet jakbym chciał, to i tak nie wybrałbym się tam samochodem.

Rok do roku władze miejskie i policja apelują, by pozostawić samochody i korzystać ze środków komunikacji zbiorowej. Bo i tak wjazd na ulicę Łęczycką będzie zamknięty dla ruchu indywidualnego, a teren wokół bram wjazdowych szczelnie zabezpieczony znakami zakazu zatrzymywania się. To brzmi logicznie, lecz życie jak zwykle pokazuje coś całkowicie innego.
       Po pierwsze, jak mieszkańcy mają skorzystać z autobusów, skoro jest ich za mało? 1 listopada każdy pojazd wyglądał jak puszka sardynek – palca nie było gdzie wsadzić. Jeżeli proponuje się genialne rozwiązanie (przecież w dodatku nie darmowe), to powinno się przygotować odpowiednią ilość pojazdów. Dodatkowo apel o pozostawienie pojazdów. No tak, ale gdzie je pozostawić? Miasto nie przygotowało specjalnych parkingów Park & Ride, czyli położonych przy kluczowych przystankach i pętlach komunikacji miejskiej. A nie na każdym przystanku autobusy zatrzymywały się. Na przykład jak ktoś z ulicy Bema chciałby dostać się na cmentarz Dębica, to najpierw musi pojechać w głąb miasta, by tam przysiąść się w autobus ku nekropolii. Na Bema sardynki nie zatrzymywały się, bo niby po co? Nikt nie chce wysiąść i nikt już nie wejdzie.
       Osobną kwestią jest pytanie, skąd się brały samochody wokół cmentarza Dębica? Przecież zapowiadano zakaz ruchu. Chyba obowiązywała cudowna zasada: parę aut nie zaszkodzi. Uważam, że takie arbitralne regulowanie ruchu powoduje tylko wzmożony i niepotrzebny ruch samochodów. Ludzie myślą „A może się uda. Jak się uda, to jeszcze zaparkuję na zakazie zatrzymania i rozjeżdżę trawnik. Bo i tak dzisiaj policja nie wystawia za takie rzeczy mandatów”. I to jest akurat smutna prawda. To tylko przyzwyczaja Polaków do subiektywnego ocenia, który znak czy przepis przestrzegać, a który nie.
       Ale jak tu nie robić takich rzeczy, skoro nawet władza lekceważy te przepisy. Dużym, czarnym samochodem widocznym na zdjęciu porusza wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu. Jest on zaparkowany na trawniku, w miejscu zakazu zatrzymywania się z możliwością jego odholowania na koszt właściciela. Czy tak się stało, tego nie wiem. Ale koloru nadaje tutaj jeszcze reklama umieszczona na pojeździe – szkoły nauki jazdy. Teraz wiadomy jest powód niskiego poziomu umiejętności młodych kierowców.
       Bardzo proszę, by władze miejskie przyjrzały się ponownie regulacjom, które od lat wprowadza się na drogach w okresie Święta Zmarłych. Życie pokazuje, że są one wadliwe i nie do końca się sprawdzają.
      
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 9
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
2.3 3 17

A moim zdaniem...

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Nie dziw się człowieku. Skoro Elbląg jest jednym z najbrzydszych miast (dobrze że jeszcze miast) to zarówno organizacja, zagospodarowanie i infrastruktura też jest niżej pały.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Walerian(2009-11-04)
  • No i zaś afera - cały Elbląg. Na zdjęciu tylko taksówki i bus (być może miał zgodę na przewóz pasażerów). A tak na marginesie to niepełnosprawni też mają prawo odwiedzić zmarłych i te samochody były zapewne wpuszczane bez problemów. Jedyny problem to mentalność ludzi wjeżdżających na "Dębice" od strony wiosek - ale to my Polacy tacy już jesteśmy i nit tego nie zmieni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    cotons(2009-11-04)
  • Pan, się troche rozpisał, a wystarczyłoby napisać: Kolesiostwo, klika, ręka rękę. .. , a pozostałych mamy głęboko w dup. .. Tak wygląda zapyziały elblag z tą małomiasteczkową mentalnością. Niedługo wybory a elblągi znowu wybiorą tą samą gębę(nic dwie kadencje was nie nauczyły), a potem na portelu beda przez cała kadencje narzekac i jeczec.
  • Dla informacji zbulwersowanych-w tym autora tych wypocin: osoby prowadzące działalność gospodarczą wokół cmentarza mają przepustkę i mogą wjechać. Logiczne, że stąd bus. Reszta samochodów to taksówki. Jak dla mnie nie widzę problemu. Nawet jak widziałeś inny samochód, niż te wymienione, to mogły należeć do osoby niepełnosprawnej, lub mieszkańca osiedla przy Łęczyckiej. Też w tym nie widzę problemu. Jeszcze jedno: nie czepiajcie się byle pierdoły, bo zawał murowany:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Walley(2009-11-04)
  • A jak miał nie wjechac skoro na Łęczyckiej ruchem kierował Syn. .. ..
  • Widać, że spacer po Dębicy był dla autora zbyt krótki. Brak było czasu na zadumę nad przemijającym życiem, za to starczyło go aż nadto na narzekanie. Typowe. Dlaczego ktoś wjechał, a ja nie mogłem? Dlaczego autobusy są przepełnione? itp. Zabrakło jeszcze narzekania na: premiera, prezydenta, pogodę, ceny, kryzys itp. Autorze, odpowiem Ci: Dlaczego wjechali? - bo mieli uprawnienia, dlaczego był ścisk? - bo ludzie wybrali się o jednakowej porze. Trzeba umieć czcić święto. Ja pojechałem wieczorem, samochodem, bez uprawnień, zaparkowałem na parkingu. Można? - można. Wystarczy pomyśleć, a nie narzekać. Spokojnego spaceru w przyszłym roku - może starczy czasu na zadumę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    adamba.(2009-11-04)
  • Adamba, jakże podziwiam to, że osiągnąłeś już oświecenie, i jesteś taaaaaki dobry, taaaaak na nic nie musisz narzekac. Natomiast, jak mniemam, autor artykułu takiego stanu doskonałosci jeszcze nie osiagnał, więc ma prawo dziwić się pewnym zjawiskom i chcieć pojawić sie na cmentarzu nie w nocy, ale o normlanej porze.
  • a moim zdaniem nie wszyscy co wjechali to łamacze przepisów. ale weźmy pod uwagę ludzi niepełnosprawnych, których ten zakaz nie dotyczył !!
  • ludzie to świnie i jakby każdy się tak patrzał na drugiego i "a bo on wjechał mimo zakazu to ja też wjadę" to żylibyśmy w chlewie. Nie patrz się na innych i nie mów "a bo on. .. ". Postępuj zgodnie z zasadami i własnym sumieniem, bo wystarczy już takich łamaczy zasad i po co nam kolejni.
  • To nie artykuł, a donos. Proszę zapytać radnego, czy ma zezwolenie na wjazd ze względu na stan zdrowia. Mnie zdarzyło się widzieć go o kulach po operacjach nóg. Także na sesjach. Łatwo rzucać oskarżenie. Pewnie autor donosu nie lubi radnego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nieładnie(2009-11-04)
  • Rozumiem, że niepełnosprawni mają prawo odwiedzać cmentarz tego dnia. Ale niestety znaku zakazu zatrzymywania nie mogą nie przestrzegać (co innego zakaz postoju). Tak nakazuje kodeks drogowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    refnetbat(2009-11-04)
  • :)) no tak popieram artykuł, bo weź tu w sardynkowie czyt. pojazd komunikacji miejskiej przewieź wieniec i znicze. .. .powodzenia. po drugie drogę zamknięto juz w sobotę, co spowodowało, że firmy funkcjonujące w trasie nach dębica niestety nie mogły pracować. Oczywiście dojechać, pracownicy by dojechali, ale po co jeśli klienta po towar policja nie wpuści. ..
Reklama