UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zastrzyk pieniędzy od dawnych elblążan

 
Elbląg, Takich pieniędzy w ręku nigdy nie trzymałem – przyznał Stanisław Puchalski, prezes Fundacji Elbląg (obok Erwin Vollerthun)
Takich pieniędzy w ręku nigdy nie trzymałem – przyznał Stanisław Puchalski, prezes Fundacji Elbląg (obok Erwin Vollerthun) fot. WS

Takich pieniędzy w ręku nigdy nie trzymałem – przyznał Stanisław Puchalski, prezes Fundacji Elbląg odbierając ponad dwa tysiące euro z rąk Erwina Vollerthuna, którego przodkowie mieszkali w Majewie, zaś żona jest rodowitą elblążanką. Niemiec, związany sercem z ziemią elbląską, od wielu lat wspiera – wraz z przyjaciółmi – Fundację, ale i inne organizacje.

Pan Erwin urodził się w miejscowości Krumbach w Bawarii Szwabii (1954 r.), ale jego ojciec pochodził z Majewa. Syn czuje się więc związany z ziemią elbląską. Te więzy wzmocniły się, gdy w drugiej połowie lat 80. ubiegłego stulecia Erwin Vollerthun poznaje elblążankę, Małgorzatę, i postanawia połączyć się z nią na dobre i złe.
       Gromadzi wokół siebie obywateli niemieckich, którzy urodzili się przed drugą wojną światową w Elblągu, ale także w Majewie, Kamienniku Wielkim, Milejewie i razem od 2001 r. (każdego roku) przekazują darowizny na rzecz Fundacji Elbląg. W tym roku jest to wyjątkowo duża kwota – 2175 euro (ponad 9 tys. zł). Dodatkowo wsparcie z zachodu otrzymała Mniejszość Niemiecka w Elblągu (345 euro) i kuchnia dla ubogich Caritas (230 euro).
       - Niestety, kilku darczyńców ubyło, niektórzy zmarli – przyznaje Erwin Vollerthun. – Inni decydują się na zmianę wspieranej organizacji tzn. jednego roku przekazują darowiznę na rzecz Fundacji Elbląg, a w drugim dla Caritas. Kolejna przyczyna – u nas – zapewne i u was, wiele rzeczy podrożało, jak np. energia, benzyna, olej opałowy, gaz, jak również artykuły spożywcze – kontynuuje. – To skłania ludzi do większego oszczędzania. U nas kryzys gospodarczy został w dużym stopniu zażegnany, w związku z tym, udało mi się niektórych darczyńców ponownie uaktywnić, jak również pozyskać nowych. W sumie udało się zebrać 2750 euro.
       Wśród tych, którzy odeszli, był dr Hasso Döring (dożył 92 lat), rodowity elblążanin. Miał życzenie, by po jego śmierci osoby uczestniczące w pogrzebie, zamiast wieńców i kwiatów, zebrały datki pieniężne dla Fundacji Elbląg. Akcja przyniosła 1845 euro.

  Elbląg, na zdj. od lewej: Stanisław Puchalski, Róża Kańkowska (Mniejszość Niemiecka), Erwin Vollerthun
na zdj. od lewej: Stanisław Puchalski, Róża Kańkowska (Mniejszość Niemiecka), Erwin Vollerthun


       - Chcę podziękować za wspaniała akcję charytatywną – mówi Stanisław Puchalski. – My mamy podobną, ale związaną ze ślubami. Młodzi mogą zażyczyć sobie zamiast kwiatów - datków, które zostaną przekazane na stypendia dla młodzieży.
       - Fundusze płynące z Niemiec zostaną dobrze spożytkowane – zapewnia prezes Fundacji Elbląg. -Budujemy fundusz polsko-niemiecki, zebrane środki będą przekazywane na granty, nagrody za szczególny rodzaj aktywności.
       Fundacja rozlicza się z każdej złotówki (z euro również). Dzisiejsza darowizna przekazana przez Erwina Vollerthun została pokwitowana i tylko przez krótką chwilę prezes Puchalski trzymał w ręku pokaźny plik banknotów.
       - Takich pieniędzy w ręku nigdy nie trzymałem – przyznał. – To „żywe” pieniądze, które posłużą czemuś wspaniałemu.
       W podziękowaniu niemiecki gość otrzymał album z pocztówkami przedstawiającymi przedwojenny Elbląg i okolice.
       Przy okazji, Erwin Vollerthun wspomniał, że podczas ubiegłorocznej wizyty w naszym mieście sfotografował dom i nagrobek pradziadków kanclerz Angeli Merkel. Zdjęcia przesłał jej w grudniu, a już w styczniu 2013 r. otrzymał odręcznie napisaną odpowiedź, w której pani kanclerz podziękowała mu także w imieniu swojej matki.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Miły gest, ale mam odczucia, że te 2 000 EURO to dla nich tyle co splunąć. .. .Niemieccy emeryci mają zupełnie inny status materialny niż Polscy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    4
    mechanik_amator(2013-08-19)
  • Cudowny gest, . .. .czy nas Polaków, kiedyś bedzie stać mieć z czego odłożyć i przekazać na taki cel, ??? bo mnie pracujac uczciwie nie starcza od wyplaty do wyplaty. Boze, zeby człowiek uczciwie pracujacy i wyksztalcony wegetował mając dwoje dzieci i bedąc samą. .. .nic tylko sie powiesić. .. i znikąd pomocy, bo najniższa krajowa to za duzo zarabiasz. ..
  • Te 200 euro po przeliczeniu na zł daje 9000zł. Pewnie fundacja przeje na własne potrzeby.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    5
    Nigdyniedałbymimtyle(2013-08-19)
  • Na dokształcanie młodzieży, n. p. naukę języka niem. powinny iść te pieniądze
  • a ja chciałbym poznać wydatki fundacji, kto otrzymuje pieniądze oraz powiazania gdyz jesten z natury nieufny do takich działań, powinny być jasne reguły przyznawania kasy oraz podwanie na stronach internetowych a tego nie ma - czy to jest tajne?
  • te pieniadze lepiej by spozytkowali rodzice np. na zakup podręczników dla dzieci inaczej będą wyrzucone w błoto
  • Nigdy takich pieniędzy w ręku nie trzymałem ??? Rozumiem, że to taka uprzejmość względem darczyńcy ? Szanujmy się Polacy. ..
  • Elbląskie " tumaństwo" już krytykuje jak wszystko ! A ile przekazaliście pieniędzy np. Polakom w Kazachstanie !
  • Moim zdaniem kwota nie jest najważniejsza każdy filantrop daje tyle na ile go stać, najważniejsza jest chęć pomocy innym, za to należy szanować Pana Erwina i jego przyjaciół oraz inne osoby niekoniecznie z zagranicy które wspierają różne fundacje choćby przeznaczając 1% podatku:) POzdrawiam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    Lolelb(2013-08-19)
  • do maz -masz racje co do funduszy fundacji niestety sa to tylko pobozne zyczenia dipuki nie zajmie sie nimi nik to nic niebedzie wiadomo moi znajomi mieli doczynienia z ta fundacja to wielkie oszustwo nikomu nie zycze miec doczynieni z nimi po takim datku maja okazje podniesc sobie kkolejny raz pensje a dzieci dalej nic!!!!!
  • To czego szukasz pewnie znajdziesz na tej stronie fundacja.elblag.pl
  • takich piniędzy w rynku nie trzymał, bo piniądze trzymie w banku
Reklama