UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Adam Nocoń: Jest nad czym pracować (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, Adam Nocoń (na pierwszym planie) miał niedosyt po meczu ze Skrą
Adam Nocoń (na pierwszym planie) miał niedosyt po meczu ze Skrą (fot. Anna Dembińska, arch portEl.pl)
Reklama

- Nie wymagajmy za dużo. Jest nad czym pracować. Cieszymy się ze zwycięstwa na ciężkim terenie – mówił Adam Nocoń, trener Olimpii Elbląg, po meczu ze Skrą Częstochowa. Żółto-biało-niebiescy pod Jasną Górą wygrali 2:0.

- Przyznam, że się trochę tego meczu obawiałem. Skra jest zespołem, który tutaj [w Częstochowie – przyp. red.] często punktuje i wygrywa. Nie takie zespoły jak my tu poległy – mówił Adam Nocoń, trener Olimpii Elbląg na konferencji po sobotnim meczu ze Skrą Częstochowa.

Okazało się jednak, że nie taki diabeł straszny. Żółto-biało-niebiescy strzelili dwie bramki już w pierwszej połowie. Sposobem na Skrzaty okazały się stałe fragmenty.

- Ważne były stałe fragmenty gry, które dobrze wykonywaliśmy. Plan na drugą połowę był taki, żeby nie stracić kontaktowej bramki i kontrować – mówił Adam Nocoń.

- Wiedzieliśmy, jakie są mocne strony Olimpii, wiedzieliśmy, że stałe fragmenty gry są jednym z kluczowych zagrać obok ataku szybkiego. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów – dodał Paweł Ściebura, trener Skry Częstochowa.

Na listę strzelców wpisali się Tomasz Lewandowski (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego) i Cezary Demianiuk (po wrzuceniu piłki w pole karne z rzutu wolnego). W drugiej połowie Olimpijczycy kontrolowali spotkanie i szukali okazji do podwyższenia prowadzenia poprzez atak szybki.

- Z kontrami było różnie, bo mogliśmy jeszcze coś dołożyć. Ale nie wymagajmy za dużo. Jest nad czym pracować. Cieszymy się ze zwycięstwa, podkreślam na ciężkim terenie – tak trener Olimpii skomentował sukces swojego zespołu.

- Sytuacje Olimpii w drugiej połowie wynikały z tego, że musieliśmy się otworzyć. Musieliśmy gonić wynik, a Olimpia jest zespołem bardzo dobrze zorganizowanym w defensywie. A jeżeli się jeszcze cofnie i zagęści szeregi, to trudno stworzyć sytuację do strzelenia bramki – mówił Paweł Ściebura.

Statystyki potwierdzają słowa trenera Skry. Po 14 kolejkach najmniej straconych bramek w II lidze mają Olimpia Elbląg i Resovia Rzeszów oba zespoły straciły po 11 bramek.

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama