Atak na Węgrzech (siatkówka)
Niepełnosprawni siatkarze IKS Atak po raz drugi w historii klubu walczyć będą o Puchar Europy. W debiucie przed rokiem zajęli dziewiąte miejsce, grali wówczas w Elblągu przed wspaniałą publicznością. Teraz miejscem klubowych mistrzostw jest węgierska Nyregyhaza.
Na turniej o Puchar Europy w siatkówce na siedząco wyjechało 12 najlepszych zawodników Ataku. Jest to dyscyplina integracyjna, dlatego w ekipie jest dziesięciu niepełnosprawnych i dwóch zdrowych zawodników. W ubiegłym roku nasi siatkarze zajęli dziewiąte miejsce, teraz, po zdobyciu kolejnych doświadczeń na europejskich arenach, mają ambicję na znacznie wyższą lokatę:
Mówi Jarosław Czyżewski, kapitan IKS Atak: - Elbląski zespół pracuje przez cały rok nad poprawą indywidualnych umiejętności technicznych, ale także na zespołową taktyką. Siatkówka na siedząco coraz bardziej pod względem strategii gry przypomina tę na stojąco. W najlepszych zespołach gra się z wejściem rozgrywającego z drugiej linii oraz z libero, czyli specjalistą od obrony. Tę odpowiedzialną funkcję w naszej drużynie pełni młodzieżowy reprezentant Polski, Przemek Gronkiewicz , zawodnik pozyskany aż z Kielc.
- Sport niepełnosprawnych niczym nie różni się od tego uprawianego przez wyczynowców - mówi wielokrotny reprezentant Polski Jan Maliszak. - Wymaga charakteru, konsekwencji i zdrowej ambicji. A wszystkim zawodnikom zależy na kibicach i ich akceptacji.
Finał Pucharu Europy rozegrany zostanie w sobotę. Oby z udziałem elbląskiego Ataku!
Mówi Jarosław Czyżewski, kapitan IKS Atak: - Elbląski zespół pracuje przez cały rok nad poprawą indywidualnych umiejętności technicznych, ale także na zespołową taktyką. Siatkówka na siedząco coraz bardziej pod względem strategii gry przypomina tę na stojąco. W najlepszych zespołach gra się z wejściem rozgrywającego z drugiej linii oraz z libero, czyli specjalistą od obrony. Tę odpowiedzialną funkcję w naszej drużynie pełni młodzieżowy reprezentant Polski, Przemek Gronkiewicz , zawodnik pozyskany aż z Kielc.
- Sport niepełnosprawnych niczym nie różni się od tego uprawianego przez wyczynowców - mówi wielokrotny reprezentant Polski Jan Maliszak. - Wymaga charakteru, konsekwencji i zdrowej ambicji. A wszystkim zawodnikom zależy na kibicach i ich akceptacji.
Finał Pucharu Europy rozegrany zostanie w sobotę. Oby z udziałem elbląskiego Ataku!
Mira Stankieiwcz - Telewizja Elbląska