UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Biegali, rzucali, skakali...

 
Elbląg, Miejski test Coopera zyskuje coraz większą popularność
Miejski test Coopera zyskuje coraz większą popularność (fot. MS)

Miejski test Coopera zyskuje w Elblągu coraz większą popularność. Na stadionie lekkoatletycznym przy ul. Saperów odbył się kolejny Rodzinny Festyn Lekkoatletyczny. W lekkiej atletyce rywalizowali mieszkańcy Elbląga i okolic, wśród nich można było spotkać trenerów MKS Truso, którzy próbowali wyłapać talenty. Zobacz więcej zdjęć. 

Wśród konkurencji: bieg na 60 metrów, bieg na 100 metrów, rzut oszczepem i piłeczką palantową , pchnięcie kulą i skok w dal. Wśród uczestników: przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych, gimnazjaliści i dorośli. W konkurencjach technicznych sędziowie pokazują, jak prawidłowo i efektywnie wykonać ćwiczenie.
       - Jest okazja, żeby się sprawdzić, popatrzeć na dzieci pod innym kątem, czy nadają się do lekkiej atletyki czy gier zespołowych – mówił Stanisław Szczepański, dyrektor Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego w Elblągu, podczas dzisiejszego (26 sierpnia) wydarzenia.
       Wśród uczestników dominowały dzieci. Przedszkolaki rywalizowały w biegu na 60 metrów i skoku w dal. Starsze dodatkowo rzucały piłeczką palantową lub oszczepem. Można było też sprawdzić się w pchnięciu kulą.
       Wśród uczestników można było spotkać osoby, dla których były to pierwsze, poważniejsze spotkanie ze sportem, jak i zawodników elbląskich klubów, którzy postanowili zrobić sobie coś w rodzaju treningu.
       - Od pół roku trenuję triathlon, w przyszłym roku mam zamiar wystartować w Garminie. Tutaj przyszedłem, bo lubię sport i rywalizację – opowiadał Hubert Drewczyński, którego spotkaliśmy przy stanowisku do pchnięcia kulą.
       Na najlepszych zawodników i zawodniczki czekały pamiątkowe medale. Dla niektórych pierwsze w ich życiu, które być może będą motywacją, aby zacząć trenować w klubie pod okiem doświadczonego trenera.
       - Dziś robimy również nabory do sekcji w naszym klubie. Można się z nami skontaktować i zapisać dziecko na zajęcia pozalekcyjne do MOS - dodał Stanisław Szczepański.
       Na festynie każdy mógł sprawdzić się w Teście Coopera. Polega on na biegu przez 12 minut. Przebyty dystans pozwala ocenić kondycję fizyczną. Chętnych było co niemiara.
       - Startowałem już w ubiegłym roku. Chciałem podtrzymać formę. Samopoczucie też będzie lepsze po tych zawodach – mówił Adam Ślęzak tuż po biegu na 100 metrów.
       Lekka atletyka, a szczególnie biegi, wpisały się w sportowy kalendarz Elbląga. W Grand Prix Elbląga w biegach przełajowych brały udział całe rodziny. Enduro Man zgromadził na starcie prawie 200 zawodników w zawodach biegowych. Coraz większą popularnością cieszy się Bieg Piekarczyka. Być może niektórych uczestników festynu zobaczymy (lub widzieliśmy) na startach elbląskich biegów.
       - Kultura fizyczna jest inaczej postrzegana w każdej rodzinie. To rola rodzica, żeby zachęcić do niej dziecko i odciągnąć je od komputera – mówi Stanisław Szczepański.
      
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama