UWAGA!

Błękitni Orneta w IV lidze (piłka nożna)

Blisko 700 kibiców oglądało sobotni mecz, w którym lider ligi okręgowej Błękitni Orneta podejmował na własnym boisku Ewingi Zalewo. Po 90 minutach gry spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 dla gospodarzy i na 60-lecie orneckiego klubu piłkarze Błękitnych awansowali do IV ligi. W dodatku uczynili to na trzy kolejki przed końcem rozgrywek.

Zapracowali przez cały sezon
      
Zespół prowadzony przez trenera Janusza Buczkowskiego sumiennie zapracował na sukces w postaci awansu do IV ligi. Od 2. kolejki Błękitni przewodzili tabeli ligi okręgowej i ani przez chwilę ich prowadzenie nie było poważnie zagrożone. Byli zdecydowanie najlepszą i najrówniej grającą ekipą z grona piątoligowców.
       W decydującym o awansie spotkaniu Błękitnych nie czekał spacerek. Pomimo przewagi biało-niebieskich z Ornety przez cały mecz, do przerwy utrzymywało się jednobramkowe prowadzenie Ewingów - po golu Emila Ogrodowczyka z rzutu karnego w 38. minucie, podyktowanego za zagranie Pawła Zajączkowskiego ręką w polu karnym.
       W drugiej części gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli do skomasowanych ataków. Przewagę miejscowych wreszcie udało się udokumentować golami. Oba trafiania były dziełem Wojeciecha Czerniewicza. Przy pierwszym asystował mu Kamil Kuczkowski, przy drugim podawał Wacław Szczęch. Oba zespoły kończyły mecz w osłabieniu po czerwonych kartkach, ze strony gospodarzy taki kartonik zobaczył Janusz Żmijewski. Tuż po ostatnim gwizdku licznie zgromadzeni kibice rozpoczęli fetowanie awansu wraz z piłkarzami Błękitnych. Jeszcze na stadionie gratulacje zawodnikom, trenerowi i działaczom złożył burmistrz Ornety Andrzej Ołtuszewski.
      
       Błękitni Orneta - Ewingi Zalewo 2:1 (0:1)
      
0:1 - Ogrodowczyk (38. k.), 1:1, 2:1 - Czerniewicz (47., 85)
       Błękitni: Szełemej - Kowalski, Zajączkowski, Dublanka (78. Nędzi), Mianowski, Kogut, Żmijewski, Kuczkowski (89. Lasocki), Kobierski (78. Szczęch), Sylwester (63. Stankiewicz), Czerniewicz
       Żółte kartki: Zajączkowski, Żmijewski, Szczęch (Błękitni)
       Czerwona kartka: Żmijewski.
      
       Niespodzianka w Gierzwałdzie
      
Goście przyjechali do Gierzwałdu tylko z jednym bramkarzem Dawidem Humlą i jak się później okazało, miało to wpływ na końcowy wynik. W 14. minucie bramkarz Barkasu został bezpardonowo potraktowany przez jednego z zawodników Grunwaldu, ale zdecydował się kontynuować grę. Niestety, trzy minuty potem sprokurował rzut karny, którego na gola zamienił Krystian Rudowski. Chwilę po stracie gola Humla musiał jednak opuścić boisko, a za niego pomiędzy słupkami pojawił się nominalny napastnik Michał Niesiobędzki. Siłą rzeczy przełożyło się to na grę obronną gości, którzy pozbawieni golkipera stracili do przerwy jeszcze dwie bramki. Obie zdobył najlepszy w szeregach Grunwaldu Rudowski, który tym samym skompletował klasycznego hattricka.
       Po zmianie stron nie mający nic do stracenia przyjezdni ruszyli do odrabiania strat i już sześć minut po wznowieniu gry zdobyli pierwszego gola. W polu karnym faulowany był Karol Rutkowski, a rzut karny pewnie wykonał Rafał Pichla. Pięć minut później podopieczni Pawła Karpowicza przegrywali już tylko jednym golem, a kontaktowe trafienie znów było dziełem Pichli, który wyskoczył najwyżej w polu karnym do piłki zagranej z rzutu rożnego przez Przemysława Brzezińskiego. Przy stanie 2:3 Barkas mniej uwagi poświęcał obronie bramki, przez co nadziewał się na groźne kontry Grunwaldu. Dobrze jednak w bramce spisywał się Niesiobędzki, który nie dał się już ani razu pokonać. Szkoda, że nie najlepszy dzień miał sędzia Piotr Kutryb, który nie panował nad wydarzeniami na boisku, pokazał zawodnikom z Tolkmicka aż 9 żółtych kartek, a w 78. minucie wyrzucił z boiska kapitana gości Pawła Jernata. Tymczasem arbiter dopuszczał do ostrej gry ze strony gospodarzy i głównie dzięki temu udało się im dowieźć zwycięstwo do końca meczu. Tym samym niespodzianka stała się faktem.
      
       Trener o meczu
      
Paweł Karpowicz (trener Barkasu Tolkmicko): - Przegraliśmy bardzo ważny mecz z punktu widzenia naszej walki o drugą lokatę. Na temat sędziowania nie mam już słów, zresztą w tym sezonie często gorzko wypowiadałem się o pracy arbitrów i chyba z tego powodu mamy cały czas sędziowanie przeciwko sobie. Po raz kolejny - wcześniej Nowe Miasto Lubawskie - związek nie wyznaczył obserwatora na ważny dla układu tabeli mecz. To jest dla mnie bardzo dziwne. Dziś zostaliśmy totalnie wykartkowani, w dodatku straciliśmy bramkarza, bo Dawid Humla ma złamany obojczyk. Dwa następne mecze gramy w Tolkmicku, ale nie będę mógł na pewno skorzystać z Pawła Jernata i Karola Rutkowskiego (kartki), pod znakiem zapytania stoi gra Krzysztofa Bielińskiego, Łukasza Polanina, Tomasza Filipowicza, których w najbliższą środę mogą zatrzymać obowiązki służbowe. Obok wspomnianego Humli kontuzjowani są Kamil Jakimczuk, Paweł Kacała i Robert Grabowski. Kibicom mogę jednak obiecać, że się nie poddamy i będziemy walczyli do końca.
      
       Grunwald Gierzwałd - Barkas Tolkmicko 3:2 (3:0)
      
1:0, 2:0, 3:0 - Rudowski (17., k., 38., 45.), 3:1, 3:2 - Pichla (52. k., 57.)
       Barkas: Humla (20. Polanin, 70. Pszczołowski) - Bieliński, Gruszka, Osiak, Brzeziński, Piotrowski (45. Kolibowski), Jernat, Pichla, Rutkowski, Filipowicz (80. Birkholc), Niesiobędzki
       Sędziowali: Piotr Kutryb (główny), Dawid Jędrzejewski, Łukasz Pisarewicz (Nidzica).
      
       Pozostałe wyniki spotkań i strzelcy goli w 27. kolejce ligi okręgowej gr. II warmińsko-mazurskiej:
      

       Ossa Biskupiec Pomorski - Olimpia Olsztynek 1:0 (0:0)
       1:0 - Grzechowiak (90.)
      
       Warmiak Łukta - GLKS Miłakowo 1:2 (0:1)
       0:1 - Kozyra (20.), 1:1 - Brdak (75.), 1:2 - Tiurmorezow (85.)
      
       GKS Stawiguda - Orzeł Janowiec Kościelny 0:2 (0:0)
       0:1 - Moszczyński (61.), 0:2 - Górny (85.)
      
       Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Unia Susz 2:1 (1:0)
       1:0 - Mówiński (44.), 1:1 - Furmański (47.), 2:1 - Marcfeld (63.)
      
       Iskra Narzym - Wel Lidzbark Welski 3:0
      
       Osa Ząbrowo - GLKS Jonkowo 3:1 (1:0)
       1:0 - Harmaciński (26.), 2:0 - Bieżyca (60.), 2:1 - Stępień (64.), 3:1 - Bieżyca (66.)
      
       Zobacz tabele
      

      
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama