UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Bombardowanie bramki Łącznościowca (piłka ręczna)

Pewne utrzymania się w ekstraklasie piłkarki ręczne elbląskiego Startu rozgromiły w niedzielnym meczu drużynę Łącznościowca Szczecin 41:24 (17:10). Po raz pierwszy w tym sezonie elblążanki w jednym meczu rzuciły ponad 40 bramek.

Początek meczu nie zapowiadał pogromu rywalek. Po dwóch bramkach Justyny Steliny szczecinianki doprowadziły do remisu. Ostatni remis w tym meczu - 3:3 - notowano w 7 min., a później wydarzenia na boisku zdominowały piłkarki z Elbląga. Ponad 300 kibiców obserwowało systematycznie rosnąca przewagę bramkową Startu. Piłkarki nie oszczędzały rywalek, solidnie broniły dostępu do własnej bramki i już do przerwy wypracowały wysoką przewagę. W drugiej odsłonie trener Andrzej Drużkowski wprowadził do gry zawodniczki rezerwowe. Swego rodzaju odkryciem okazała się leworęczna Anna Frąckiewicz, która nie tylko skutecznie grała w defensywie, ale zdobywała bramki. W 45 min. arbitrzy pokazali trzecią żółtą kartkę Katarzynie Joszczuk i w konsekwencji czerwoną, wykluczającą ją z gry do końca spotkania. Elblążanki prowadziły wówczas 29:19 i nie wstrzymały bombardowania celnymi rzutami bramki Łącznościowca. W 50 i 52 min. Iwona Łoś wybroniła rzuty karne szczecinianek, a jej koleżanki zdobywały kolejne bramki, dokumentując przewagę.
     Start wygrał wysoko i po raz pierwszy w tym sezonie pokonał barierę zdobytych 40 bramek w meczu.
     
     Składy i bramki
     Start: Łoś, Ziajka - Dolegało 4, Stelina 6, Sądej 6, Frąckiewicz 5, Cekała 4, Tutaj 4, Żurawska 2, Szklarczuk 1, Borkowska 2, Mihdaliova 7, Joszczuk. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 12 min.
     Łącznościowiec: Dąbrowska, Baranowska - Dutkowska 5, Śmigielska 5, Słowik 1, Cińcio 2, Łodorzyńska 2, Kowalewska 8, Mijas, Dżegan 1, Teleszewska. Trener Jakub Zalewski. Kary 2 min. Sędziowali: Paweł Kaszubski i Piotr Wojdyr z Gdańska.
     
     Dwugłos trenerów
     Andrzej Drużkowski, trener Startu: - Zagraliśmy słabiej niż z Ruchem Chorzów. Tylko w pierwszej połowie moje zawodniczki popełniły aż 11 błędów przy podaniach piłki. To o wiele za dużo. Odnalazła swoje miejsce w drużynie Ania Frąckiewicz i oby tak jak dzisiaj grała w kolejnych meczach.
     Jakub Zalewski, trener Łącznościowca: - Po dobrym początku pogubiły się moje zawodniczki i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Podobnie jak Start budujemy nową drużynę, ale nie mamy tylu zdolnych dziewczyn do grania. Przed moim zespołem gra w I lidze, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chyba nie za długo potrwa rozstanie z ekstraklasą.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • teraz zyczylbym sobie, jak i innym kibicom, jakichs pozytywnych sygnalow z klubu odnosnie przyszlego sezonu. piszac sygnaly, mam na mysli np. srodki od sponsorow pozwalajace na przeprowadzenie wzmocnien. o zmianach org. w klubie [vide, usuniecie nieusuwalnego pana s. ]chwilowo przestalem nawet marzyc.
Reklama