UWAGA!

Była szansa na remis (piłka ręczna)

Nie udała się wyprawa piłkarek ręcznych EB Startu Elbląg do Jeleniej Góry na mecz 7 kolejki ekstraklasy z MKS Finepharmem. Elblążanki przegrały 26:27, ulegając do przerwy 14:17. W ostatnich sekundach spotkania była szansa na remis, zniweczył ją błąd w podaniu piłki.

Początek meczu dla elblążanek, które prowadziły 5:2. Gospodynie, zaskoczone dobrą grą EB Startu, dopiero po kilkunastu minutach doprowadziły do remisu 11:11. I wówczas w elbląskiej drużynie zabrakło determinacji. Mnożyły się błędy w podaniach, arbitrzy odgwizdywali błędy w krokach, a rywalki po trzech celnych trafieniach wyszły na prowadzenie. W 25 min., kiedy było 14:11 dla Finepharmu, Elżbieta Olszewska nie wykorzystała rzutu karnego. W chwilę później elblążanki zmniejszyły przewagę gospodyń do dwóch bramek. Jednak wyprowadzona przez nie kontra zakończyła się celnym trafieniem Marzeny Buchcic, kolejną bramkę zdobyła kołowa Anna Dyba i było 16:12 dla jeleniogórzanek. W 28 min., po faulu na Elżbiecie Olszewskiej, karę 2 min otrzymała Małgorzata Jędrzejczak. Rzut karny na bramkę zamieniła Katarzyna Szklarczuk. Gospodynie grały zbyt ostro w obronie, za co wykluczona z gry została kolejna ich zawodniczka Karolina Kacprzak. Elblążanki, grając z przewagą dwóch piłkarek w polu, tylko raz trafiły do bramki Finepharmu po rzucie Barbary Jasińskiej. I tak pierwsza połowa meczu zakończyła się prowadzeniem gospodyń 17:14.
     W 47 min. jeleniogórzanki prowadziły 24:19 i wydawało się, że już jest po meczu. Elblążanki odnalazły się jednak i w 54 min. gospodynie wygrywały tylko 25:24. W chwilę później byłby remis, gdyby Monika Pełka dokładnie dograła piłkę do kołowej Katarzyny Szklarczuk. Ten błąd wykorzystały rywalki i ich skrzydłowa Agnieszka Kocela podwyższyła na 26:24. W 58 min. ta sama zawodniczka za faul na Elżbiecie Olszewskiej zobaczyła czerwoną kartkę. Trzykrotne ataki elblążanek grających w przewadze nie przyniosły bramkowego efektu, a na tablicy było 27:25 dla Finepharmu. Trener Andrzej Drużkowski wziął czas dla swego zespołu. Elblążanki zdecydowanie ruszyły na bramkę rywalek. Rzut Moniki Pełki obrona wybiła na aut, z kolei Magdalena Dolegało trafiła w nogi bramkarki gospodyń. W 60 min. Monika Pełka rzuciła bramkę kontaktową. Na 17 sekund do końcowej syreny Zdzisław Wąs, trener Finepharmu, poprosił o czas. Elblążanki grały, kryjąc indywidualnie każdą z piłkarek gospodyń. Po błędzie kroków one były przy piłce. Na 3 sek. do końca meczu była szansa na remis, gdyby Monika Pełka dokładnie dograła piłkę do wychodzącej na pozycję rzutową Justyny Stelina. Nie udało się i elblążanki przegrały to spotkanie określane meczem za 4 punkty, bo obie drużyny sąsiadowały w tabeli ekstraklasy.
     
     Składy zespołów
     Finepharm: Maliczkiewicz, Nowak - Bogusławska 1, Buchcic 6, Dabrowska, Dyba 4, Gęga 9, Kasprzak 4, Kocela 1, Odrowska, Oreszczuk 1, Jędrzejczak 1, Kobzar. Trener Zdzisław Wąs. Kary 12 min.
     EB Start: Miecznikowska, Ziajka, Zwiewka - Dolegało 1, Stelina 3, Pełka 3, Jasińska 4, Błaszkowska 3, Żurawska, Szklarczuk 4, Olszewska 7, Celka 1. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 8 min.
     Sędziowali: Michał Kopiec i Rafał Krawczyk (Katowice).
     
     Pozostałe wyniki: SPR ICom Lublin - Łącznościowiec Szczecin 29:24 (18:13), MKS Zagłębie Lubin - AZS AWFiS Katowice 40:15 (17:4), AZS AWFiS Gdańsk - Sośnica Gliwice 31:16 (10:14), AZS Politechnika Koszalińska - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 26:29 (11:15), Zgoda Ruda Śląska - Ruch Chorzów 30:20 (15:9).
     
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama