UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Cenne punkty Startu w Gdańsku (piłka ręczna)

W ostatnim meczu rundy jesiennej ekstraklasy piłkarek ręcznych elbląski Start pokonał w Gdańsku drużynę Dablexu AZS 26:21 (10:11). To cenne zwycięstwo przybliża elblążanki do celu, jakim jest miejsce w ósemce zespołów na finiszu rozgrywek podstawowych.

Do Gdańska elblążanki jechały z zamiarem wykazania, że potrafią walczyć o zwycięstwa także na obcych boiskach, jednak początek spotkania wyraźnie temu przeczył. To akademiczki ostro wzięły się do pracy i po 9 minutach prowadziły 9:0, a snajperki z Elbląga nie były w stanie pokonać bardzo dobrze dysponowanej Małgorzaty Sadowskiej. Szybka utrata bramek powodowała, że piłkarki Startu dążyły zbyt pochopnie, bez odpowiedniego rozegrania ataku pozycyjnego, do wyrównania.
     Trener Andrzej Drużkowski podczas regulaminowego czasu dla drużyny apelował do zawodniczek o spokój i rozwagę. Poskutkowało, bo w 11. minucie Anna Lisowska przełamała snajperską niemoc elblążanek, rzucając pierwszą bramkę (9:1). W 16. minucie gdańszczanki prowadziły 9:4, a w 22. minucie po trafieniu Justyny Steliny na tablicy było już 10:7. Topniejąca z minuty na minutę przewaga gospodyń wypracowana w pierwszych minutach pojedynku wyraźnie wpłynęła negatywnie na ich grę. W 29. minucie do remisu 10:10 doprowadziła Magdalena Dolegało, ale bramkę przewagi dla AZS przed przerwą dorzuciła Dorota Kowalewska.
     Musiało być gorąco w szatni gdańszczanek, bo wznowiły grę wyraźnie zmotywowane. Do 45. minuty trwała obustronna kanonada, w efekcie notowano osiem remisów, ostatni 19:19. Dwukrotne trafienia Katarzyny Szklarczuk wyprowadziły Start na prowadzenie. Szansy na bramkę z karnego nie wykorzystała Anna Lisowska, trafiając piłką w słupek, podwyższyły natomiast korzystny wynik Szklarczuk i Stelina. W 53. minucie po trafieniu Alesi Mihdaliovej Start prowadził 24:19 i było już prawie pewne, że tego meczu nie przegra. Tak też się stało, ku radości piłkarek i fetującej ich sukces specjalnie przybyłej do Gdańska grupy kibiców.
     
     Składy i bramki
     Dablex AZS AWFiS Gdańsk: - Sadowska - Mielczewska, Kordunowska, Kulwińska, Sawicka 1, Taczyńska, Białek, Knoroz 3, Koniuszaniec 4, Kowalewska 5, Szwed 8. Trener Jerzy Ciepliński. Kary: 4 min.
     Start: Miecznikowska, Górecka - Sądej, Szklarczuk 5, Cekała, Dolegało 1, Stelina 4, Frąckiewicz 2, Lisowska 4, Mihdaliova 6, Pełka-Fedak 2, Tutaj 2. Trener Andrzej Drużkowski. Kary 4 min.
     
     Zdaniem trenera
     - O pierwszych minutach tego meczu najlepiej zapomnieć, ale nie w naszej sytuacji, gdy budujemy przyszłość tej drużyny - mówi Andrzej Drużkowski, trener EKS Startu. - Nie odpuszczę i już na spokojnie z dziewczynami dokonam analizy wydarzeń, które mogły radykalnie zmienić wynik spotkania. Wygraliśmy bardzo ważny dla układu tabeli mecz, którego wynik może zdecydować o naszym miejscu w ekstraklasie po rundzie podstawowej sezonu. Obie drużyny przystąpiły do gry pewne zwycięstwa i gdańszczanki udokumentowały to w pierwszych minutach spotkania. Potem nasza determinacja i rozwaga doprowadziły do wyrównania, co psychologicznie podłamało gdańszczanki. Wygraliśmy zasłużenie, a ja dziękuję piłkarkom za postawę w tym meczu. W swoim i zawodniczek imieniu serdecznie dziękuję elbląskim kibicom za solidne wsparcie dopingiem naszej gry w Gdańsku.
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Trenerze nie ma za co. To my dziękujemy - w końcu widzimy efekty ciężkiej pracy Pana i zespołu OBY TAK DALEJ. Redaktor M to chyba nawet sam siebie nie czyta bo najpierw pisze że "po 9 minutach prowadziły 9:0" a później, że "w 11.minucie Anna Lisowska przełamała snajperską niemoc elblążanek, rzucając pierwszą bramkę (8:1)" Panie M znowu mierny, byłaby pała, ale liczy się zainteresowanie tematem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    krzychu77(2008-11-16)
  • Trener Startu wspomniał o budowaniu przyszłości drużyny. Może ktoś opisać jak te budowanie przyszłości będzie wyglądało. Jak wygląda sprawa finansów, sponsorzy, szkolenie młodych zawodniczek, organizacja itp. Pozdrawiam
Reklama