Cenne zwycięstwo (piłka ręczna)

W rozegranym w sobotnie (26 marca) popołudnie spotkaniu 18. kolejki pierwszej ligi, szczypiorniści Wójcik Meble-Techtrans wygrali na wyjeździe z Vetrex Sokół Kościerzyną 26-22 (10-12). Podopieczni Ludwika Fonferka zainkasowali bardzo cenne punkty, które mogą być kluczowe na koniec sezonu.
Obie drużyny przystąpiły do meczu osłabieni brakiem swoich kluczowych zawodników. Elblążanie grali bez Grzegorza Perwenisa, natomiast Sokół musiał radzić sobie bez Jakuba Reichela. Początek spotkania był bardzo wyrównany. Wynik meczu otworzył Tomasz Maluchnik, ale szybką odpowiedź dał najlepszy strzelec ligi, Jacek Wardziński. Do 5. minuty trwała wymiana ciosów, a na tablicy wyników widniało 4-4. Później dobra gra w obronie elblążan i niewykorzystane sytuacje sam na sam z bramkarzem gospodarzy sprawiły, iż w 23. minucie Wójcik Meble-Techtrans prowadził 10-6. Kościerzynianie zmienili taktykę broniąc wysoko, co miało wpływ na przebieg meczu do końca pierwszej połowy. Goście nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji i oddawali proste rzuty, które bez problemu bronił Grzegorz Sibiga. Sokół raz po raz kontrował przeciwników odrabiając straty, by następnie wyjść na dwubramkowe prowadzenie 12-10.
W szatni przyjezdnych musiało być gorąco, gdyż szczypiorniści początek drugiej połowy grali jak nigdy. Elblążanie rozpoczęli drugą połowę bardzo zdeterminowani, co przełożyło się na zmianę stylu gry z końcówki pierwszej odsłony oraz, co najważniejsze, na wynik. Wójcik Meble-Techtrans z minuty na minutę rozkręcał się i powiększał przewagę. W 53. minucie Meblarze prowadzili 23-16 i było jasne, że mecz jest już rozstrzygnięty. Ostatecznie goście wygrali 26-22.
- Z Sokołem za mnie graliśmy dwukrotnie i każde zawody rządziły się innymi prawami. Dla obu drużyn było to bardzo ważne spotkanie, ze względu na sytuację w tabeli. Na szczęście nam się udało skutecznie zagrać zwłaszcza w defensywie, za co wielkie brawa się należą moim chłopakom i bramkarzowi, Markowi Wróblowi. W ataku pozycyjnym, poza końcówką pierwszej połowy, gdzie trochę chaosu było i Kościerzyna wyszła na prowadzenie, prowadziliśmy grę w miarę spokojną i rozsądną. To w zasadzie przyniosło spodziewany efekt i dwa punkty na naszym koncie - powiedział po meczu trener elblążan, Ludwik Fonferek.
Vetrex Sokół Kościerzyna-Wójcik Meble Techtrans Elbląg 22-26 (12-10)
Wójcik Meble: Wróbel, Rycharski - Michałów 4, Ośko 3, Gryz, Dawidowski 3, Kwiatkowski 1, Wasilenko, Sadowski, Maluchnik 5, Fonferek 4, Szczepański 4, Malandy 2. Kary 12 min.
Sokoł: Kulas, Sibiga – Wardziński 8, Lisiewicz 5, Janas 3, Reichel 3, Kuczyński 2, Pepliński 1, Gryczka, Popiołek, Żynda. Kary 8 min.
W szatni przyjezdnych musiało być gorąco, gdyż szczypiorniści początek drugiej połowy grali jak nigdy. Elblążanie rozpoczęli drugą połowę bardzo zdeterminowani, co przełożyło się na zmianę stylu gry z końcówki pierwszej odsłony oraz, co najważniejsze, na wynik. Wójcik Meble-Techtrans z minuty na minutę rozkręcał się i powiększał przewagę. W 53. minucie Meblarze prowadzili 23-16 i było jasne, że mecz jest już rozstrzygnięty. Ostatecznie goście wygrali 26-22.
- Z Sokołem za mnie graliśmy dwukrotnie i każde zawody rządziły się innymi prawami. Dla obu drużyn było to bardzo ważne spotkanie, ze względu na sytuację w tabeli. Na szczęście nam się udało skutecznie zagrać zwłaszcza w defensywie, za co wielkie brawa się należą moim chłopakom i bramkarzowi, Markowi Wróblowi. W ataku pozycyjnym, poza końcówką pierwszej połowy, gdzie trochę chaosu było i Kościerzyna wyszła na prowadzenie, prowadziliśmy grę w miarę spokojną i rozsądną. To w zasadzie przyniosło spodziewany efekt i dwa punkty na naszym koncie - powiedział po meczu trener elblążan, Ludwik Fonferek.
Vetrex Sokół Kościerzyna-Wójcik Meble Techtrans Elbląg 22-26 (12-10)
Wójcik Meble: Wróbel, Rycharski - Michałów 4, Ośko 3, Gryz, Dawidowski 3, Kwiatkowski 1, Wasilenko, Sadowski, Maluchnik 5, Fonferek 4, Szczepański 4, Malandy 2. Kary 12 min.
Sokoł: Kulas, Sibiga – Wardziński 8, Lisiewicz 5, Janas 3, Reichel 3, Kuczyński 2, Pepliński 1, Gryczka, Popiołek, Żynda. Kary 8 min.
Marek Wróbel