UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Cezary Demianiuk: 2:0 to niebezpieczny wynik (komentarze pomeczowe)

- Wyszliśmy na ten mecz skoncentrowani. Byliśmy konsekwentni w defensywie, mamy bardzo dobry zespół, jeżeli chodzi o grę w obronie – mówił Cezary Demianiuk, pomocnik Olimpii Elbląg po sobotnim meczu. Żółto-biało-niebiescy wygrali z Bytovią Bytów 2:1. Zobacz filmowy skrót z meczu przygotowany przez TV Olimpia.

Przez cały obecny sezon Olimpia Elbląg zdobywa punkty. Kibice jednak mogli czuć niedosyt, gdyż żółto-biało-niebiescy więcej punktów zdobyli na wyjazdach niż na własnym stadionie.

- W rundzie wiosennej ubiegłego sezonu w Elblągu przegraliśmy tylko raz – wspominał Cezary Demianiuk, pomocnik Olimpii po meczu z Bytovią Bytów.

Olimpijczycy bardzo dobrze weszli w mecz i już po 25 minutach prowadzili 2:0 (po bramkach Damiana Szuprytowskiego – 8. gol w sezonie (7 w lidze i 1 w PP) oraz Przemysława Brychlika – 4 bramka w sezonie (3 w lidze i 1 w PP).

- Dostaliśmy bramkę z rzutu karnego, którego tak naprawdę nie było. Na wideo widzieliśmy, że nasz zawodnik dostał w pachę pod ręką. Ale sędzia podyktował rzut karny, my się mylimy i tak samo sędzia ma prawo się pomylić – tak Adrian Stawski, trener Bytovii ocenił pierwszego gola jaki stracił jego zespół.

- Wyszliśmy na ten mecz skoncentrowani i bardzo chcieliśmy wygrać u siebie. Bytovia to spadkowicz z I ligi, ma w swoich szeregach doświadczonych piłkarzy, którzy grali na wysokim poziomie. To jest dobry zespół. Strzelają dużo bramek, ale wiedzieliśmy też, że dużo tracą. Czekaliśmy na swoje szanse i udało się – podsumował Cezary Demianiuk.

- Podobało mi się zaangażowanie moich zawodników, nie odpuścili nawet na centymetr boiska. Mecz do końca był zażarty i wyrównany. Która drużyna popełniłaby błąd, to nie osiągnęłaby swojego celu. Dla nas celem było zwycięstwo. Po dobrym meczu zdobywamy trzy punkty i cieszymy się z tego zwycięstwa, bo w ostatnich spotkaniach w Elblągu trochę nam nie szło. - mówił Adam Nocoń, trener Olimpii na konferencji pomeczowej.

A łatwo nie było. Goście strzelili kontaktową bramkę w końcówce pierwszej połowy. I w drugiej części spotkania obie drużyny spędziły szalonych czasami próbach strzelenia gola, który pogrążyłby rywala.

- Jak to się mówi 2:0, to bardzo niebezpieczny wynik. Byliśmy konsekwentni w defensywie, mamy bardzo dobry zespół, jeżeli chodzi o grę w obronie. Cieszymy się, że dowieźliśmy ten wynik – mówił pomocnik Olimpii.

- Wydawało się, że przy stanie 2:0 jest wszystko poukładane i tylko można czekać, kiedy ten mecz zamkniemy. Tak się nie stało. Straciliśmy bramkę. Czy była ręka? Nie wiem. Na wideo nie oglądałem, Tomek Lewandowski mówi, że w rękę nie dostał. - tak Adam Nocoń skomentował stratę bramki przez Olimpię.

Po tym zwycięstwie Olimpia awansowała na trzecie miejsce.

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama