UWAGA!

----

Concordia na rozdrożu (piłka nożna)

 Elbląg, Drużyna Concordii będzie walczyła o awans do II ligi
Drużyna Concordii będzie walczyła o awans do II ligi (Fot.AD)

Wielu kibiców zadaje sobie pytanie o co zagra w tym sezonie Concordia. Pomarańczowo-czarni mają sześć punktów straty do lidera Huraganu Morąg, które są na pewno do odrobienia. Czy elbląski zespół stać na awans do II ligi? O przyszłości klubu rozmawialiśmy z prezesem Mirosławem Pelcem, oraz trenerem Adamem Borosem. 

Podstawowe pytanie jakie nasuwa się przed sezonem wielu kibicom dotyczy przyszłości Concordii. O co gra w tym sezonie zespół?
       Mirosław Pelc- Oczywiście zdajemy sobie sprawę z szansy awansu, ale nie zamierzamy robić nic na siłę. Jeśli na koniec sezonu okaże się, że wygraliśmy ligę, to na pewno będziemy chcieli spróbować zagrać w II lidze. Nie ma jednak ciśnienia i nic się nie stanie jeśli się nie uda. Przy ewentualnym awansie, będziemy myśleli jak podołać nowemu wyzwaniu.
       Adam Boros- Mamy jeszcze trzy tygodnie do startu ligi i na dziś ciężko jest coś powiedzieć o formie zespołu. Pracowaliśmy bardzo ciężko. Robimy wszystko, by trafić z formą idealnie na pierwsze mecze, gdyż początek będzie dla nas bardzo ważny. Jeśli myślimy o awansie nie możemy zgubić punktów w pierwszych spotkaniach. Ja jako trener, wraz z moimi piłkarzami zrobimy na pewno wszystko, by awansować. Wiadomo, że to jest sport i ciężko jest przewidzieć jak się potoczą mecze, jednak nie wyobrażam sobie gry przez całą rundę bez określonego celu. Jesteśmy ambitnymi ludźmi i będziemy walczyli o wygranie III ligi. Jeśli się ma sześć punktów starty do lidera, to nie można sobie stawiać innych celów.
       Czy nie jest tak, że na dzisiaj dla Concordii awans byłby problemem?
      
M.P.- Raczej nie. Poza trybuną, którą musielibyśmy przebudować i zadaszyć reszta nie powinna stanowić problemu. Na pewno, dużą rolę odgrywają tutaj finanse. Gra w drugiej lidze wiąże się z dalszymi wyjazdami, to jest zupełnie inny piłkarski świat, ale moglibyśmy spróbować.
       A.B.- Mówiąc uczciwie na dziś nie jesteśmy finansowo przygotowani na awans. Sportowo zrobimy wszystko, żeby władze klubu po sezonie miały „ból głowy”. To jest prawdziwy przeskok i finansowy i sportowy. W II lidze grają kluby, które utrzymują zawodników na pułapie finansowym wielokrotnie wyższym niż my w chwili obecnej.
       Jak wygląda finansowanie klubu? Czy Concordia radzi sobie po upadku firmy Pol-Plast, która była głównym sponsorem?
      
M.P.- Na dziś nie mamy żadnych zaległości. Są firmy, które pomagają nam od lat. Wiadomo, że większość naszego budżetu pochodzi z Urzędu Miasta. Do czerwca mamy zagwarantowane środki, które pozwolą nam funkcjonować.
       Jakie zmiany kadrowe nastąpiły w zespole?
      
M.P.- Pierwsza zmiana to powrót po kontuzji Łukasza Nadolnego, który od dłuższego czasu trenuje, ale na pewno będzie potrzebował jeszcze czasu, aby wrócić do pełnej sprawności. Pozyskaliśmy też pomocnika z Lechii Gdańsk Michała Kowalkowskiego. To jest zawodnik, który na pewno nam pomoże. Kadra pierwszego zespołu nie jest zbyt szeroka, w tym momencie liczy osiemnastu zawodników i Maciek zdecydowanie nam się przyda. Dobrą wiadomością jest też to, że w zespole zostaje Kamil Graczyk. Na dziś jestem pewny, że do końca sezonu, ale wiążemy z tym piłkarzem plany długoterminowe i bardzo bym chciał, żeby został na dłużej. To jest zawodnik, przy którym mogą się dobrze rozwinąć młodzi piłkarze, którzy wchodzą do zespołu.
       A.B.- Z zespołu ubyło trzech zawodników. Odeszli obrońcy Jędrzej Chyła i Łukasz Andrychowski, a do Olimpii przeniósł się Mateusz Szmydt. Czujemy braki, szczególnie na lewej stronie obrony. Przekwalifikowaliśmy Mateusza Bogdanowicza na lewego obrońce, a Bartka Florka przesunęliśmy na prawą stronę defensywy. Jako stoperzy zagrają Michał Lepczak i Damian Sorkowicz, a już niedługo będziemy wprowadzali do zespołu młodego, zdolnego Szymona Sadowskiego. Tych młodych zawodników będziemy się starali włączać do kadry pierwszego zespołu jak najczęściej. Ja będę się zajmował także drużyną juniorów starszych, by młodzi zawodnicy trenowali i grali podobnie jak pierwsza drużyna. Cieszy to, że przyszedł Maciej Kowalkowski, choć on też potrzebuje czasu na to by w tym zespole zafunkcjonować. Nie ukrywam, że dla mnie ważne jest żeby ta drużyna miała swój styl grania, by ograniczać przypadek, by gra nie polegała na wybijaniu daleko piłki, by podobała się kibicom.
       Czy na dziś są w zespole Concordii zawodnicy, którzy poradziliby sobie w II lidze?
      
A.B.- Na pewno jest część zawodników, ale niezbędne byłyby wzmocnienia. Przeskok między III a II ligą jest ogromny i by myśleć o grze w tej klasie rozgrywkowej potrzebny jest do tego zespół na odpowiednim poziomie piłkarskim. Uważam, że między IV, a III ligą nie ma aż takiej różnicy, natomiast II liga to już zupełnie inny poziom.
       Pomimo dobrej gry drużyny, na trybunach nie widać wielu kibiców. Jak klub chce to zmienić?
      
M.P.- Jesteśmy młodym klubem i na wszystko potrzeba czasu. Myślimy o akcjach promocyjnych przed meczami. Na dzisiaj nasze spotkania ogląda około 100-150 osób, co przy tej klasie rozgrywkowej nie jest tragedią. Nie ukrywam, że najbardziej liczymy na naszą młodzież, która trenuje w klubie. Ci młodzi piłkarze i ich rodziny to nasi potencjalni kibice na przyszłość. Wiadomo, że gra się dla kibiców i zrobimy wszystko, by było ich na naszych meczach jak najwięcej.
       Jak wygląda sprawa dotycząca infrastruktury? Co zmieniło się na stadionie?
      
M.P.- Podstawowa zmiana to oświetlenie. Wszystko jest przygotowane, praktycznie pozostało zamontowanie lamp i można grać przy świetle. Myślimy o większym remoncie, jednak z tym musimy poczekać do końca sezonu. Wiosną planujemy wpuszczać grupy młodzieżowe na stadion w Parku Modrzewie lecz musimy z tym uważać, bo wiadomo, że ta murawa jest młoda i trzeba o nią dbać.
       Co z terminarzem meczów? W przeszłości były problemy z tym, że mecze Concordii pokrywały się z meczami Olimpii i Olimpii 2004.
       M.P.- Nie ukrywam, że w tym sezonie mamy z tym wielki problem. Prawie wszystkie mecze rozgrywamy wtedy, gdy gra Olimpia. Staraliśmy się tak poukładać godziny spotkań, by nie kolidowały ze sobą i by zainteresowani kibice mogli zobaczyć i mecze Olimpii i Concordii.
      
        W jakim kierunku podąża Concordia? Odpowiedź na to pytanie, możemy poznać już po zakończeniu obecnego sezonu. Pod względem sportowym drużyna trenera Borosa zmierza we właściwym kierunku, co mogą zaobserwować wszyscy kibice, którzy chodzą na mecze. Nie bez znaczenia jest też podejście klubu do młodzieżowców, którzy w niedalekiej przyszłości będą stanowili o sile pierwszego zespołu. Wydaje się, że najbliższe miesiące będą dla elbląskiego klubu przełomowe. Zastanawiając się nad przyszłością pomarańczowo-czarnych nie sposób też nie myśleć o tym jak w przypadku awansu do II ligi zachowa się Grzegorz Nowaczyk. Czy nowy prezydent Elbląga wesprze Concordię w podobnym stopniu jak wspiera Olimpię?
        

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Słonie do Batorowa.
  • Recepta na tródności finansowe?Macie w koło stadionu i parkingu dużo powierzchni do wykorzystania. A zaproponować firmom umieszczenie reklam. Będzie kolorowo przy Brzeskiej a i kaska spłynie do klubu, proste?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    PUMPERNIKIEL(2011-03-17)
  • Cytuję. ."Czy nowy prezydent Elbląga wesprze Concordię w podobnym stopniu jak wspiera Olimpię?" Szanowny panie Pelc, już panu odpowiadam, że na pewno nie. Czasy kiedy za rządów pana H. S. kasa z UM płynęła do was strumieniami, już minęły i nie wrócą (mam taką nadzieję). Co do remontu na stadionie, to też bym się tak nie śpieszył. Bo i tak za dużo kasy poszło jak na taki poziom i taką ligę (monitoring bardzo nowoczesny i teraz oświetlenie, nie mówiąc już o ciągłych remontach). To wszystko robione było po cichu, za nasze publiczne pieniążki. I kolejna sprawa to taka, że jeśli nie ma pan bladego pojęcia o finansowaniu Olimpii, to nie sieje pan fermentu wśród czytelników. U was jak to pan nazwał główne źródło finansowania, to UM, a w Olimpii większość kasy pochodzi od sponsorów i od prezesów klubu, którzy w Olimpię ładują własną kasę. Jeśli chcecie II ligi to proszę bardzo, możecie mieć nawet i ekstraklasę, ale za własne pieniądze. Finansowanie w dużej mierze z kasy miasta już się skończyło. To se ne wrati pane Hawranek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Mis Yogi(2011-03-17)
  • "Czy nie jest tak, że na dzisiaj dla Concordii awans byłby problemem?" M. P. - Raczej nie. A. B. - Mówiąc uczciwie na dziś nie jesteśmy finansowo przygotowani na awans. " Niesamowita zgodność panuje w tym klubiku. Ciekawe, który z tych Panów nie zdaje sobie sprawy z realiów? Pewnie tak samo wygląda prowadzenie i zarządzanie w Concośtam. Prezes swoje, trener swoje i tak ciągną ten wózek. A z UM pieniążki rzeczywiście się skończyły i co teraz stanie się z zespołem, który wymyślił sobie słonia w herbie? umrze na poziomie III/IV ligi. Szkoda tylko naszych pieniędzy z podatków, które tam wpompowano po cichutku i na marne. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    eMeMen's(2011-03-17)
  • Dla mnie obydwa kluby w 90% powinny finansować się samemu, a nie liczyć na pieniądze publiczne. Większość elbląskiego społeczeństwa nie interesuje jakaś kopanina w stylu Olimpii czy Concordii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    były kibic piłki kopanej(2011-03-17)
  • Prawda jest taka, że Olimpii było by dzisiaj bardzo ciężko bez wsparcia miasta. Pytanie jest zresztą zasadne czy na podobne dotacje jak Olimpia (w drugiej lidze)może liczyć Concordia. pytań jest zresztą więcej. czy conca będzie mogła grać na nowym stadionie(jesli powstanie)?
  • ja tam im mocno KIBICUJĘ
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    palikotek(2011-03-17)
  • jeżeli będą grali w tej samej lidze - dofinansowanie powinno być takie same. Jako płatnik podatków mam takie zdanie. I nikt mi nie wmówi, że Olimpia powinna dostawać więcej. .. bo niby dlaczego jeżeli będzie to ta sama liga?
  • Czy niektórzy z was potrafią czytać, czy trzeba im to przeliterować?? Wysokość kasy z miasta jest przyznawana w zależności od wysokości ligi w jakiej się gra. I czy się to komuś podoba czy nie, tak jest i pewnie będzie. Ja poruszyłem inny temat, który chyba wam umknął. Kasa z miasta to jedno, a sponsorzy to drugie. Skoro Concordia w dużej mierze utrzymuje się tylko z kasy miejskiej to jak chcą grać w II lidze, za co?? No właśnie pan Pelc dał do zrozumienia za kasę miejską, liczą że im prezydent dołoży. A różnica między nimi a Olimpia jest zasadnicza. Otóż dla Olimpia kasa z miasta to jest część budżetu, reszta jest od sponsorów. A Concordia liczy na II ligę i na kasę z miasta i o tym raczej może zapomnieć. Więc bajki o awansie niech pan Pelc włoży między paprocie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Miś Yogi(2011-03-17)
  • Miasto nie powinno łożyć ani na Olimpię ani na Concordię.
  • ani jedni ani drudzy nie powinni dostwac nic z kasy miejskiej!!!!! dleczego moje podatki maja iść na kopanie piłeczki. Chcą grac niech sami zrzutę robią, kibice niech się opodatkują, szuakć sponsorów a nie wyciągac łapę po nie swoje. To miasto ma większe zmartwienia niż piłeczka!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    nie obu klubom(2011-03-17)
  • Juz minely czasy kiedy Slonina pompowal po cichu hajs w cOCORDIE. .. mam taka cicha nadzieje ze razem z tym mina i czsy cONCORDII W Elblagu liczy sie TYLKO OLIMPIA!!!
Reklama