UWAGA!

Concordia na zwycięstwo poczeka do przyszłego roku

 
Elbląg, Concordia na zwycięstwo poczeka do przyszłego roku
fot. Michał Skroboszewski (arch. portEl.pl)

Ostatni mecz w bieżącym roku zagrali dziś (niedziela, 9 grudnia) futsalowcy Concordii Elbląg. Przeciwnikiem elblążan, w hali przy al. Grunwaldzkiej, był AZS Uniwersytet Warszawa. Wygrali goście i tym samym Concordia w 2018 roku  nie zaznała smaku zwycięstwa.

Faworytem był zespół Uniwersytetu, ale nie mogło być inaczej w sytuacji kiedy Concordia zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W 10 meczach zdobyła zaledwie dwa punkty, po remisach z FC Kartuzy i UMKS Zgierz. Drużyna akademików zdobyła 11 punktów i zajmowała 8 miejsce. AZS jednak w 4 ostatnich meczach nie zaznał smaku zwycięstwa, remisując dwukrotnie i ponosząc 2 porażki.
       Spotkanie lepiej zaczęła drużyna Słoników. Już w 4. minucie po bramce Dominika Domagały usłyszeliśmy okrzyk radości w szeregach gospodarzy. Stracona bramka podziałała jednak mobilizująco na przyjezdnych. AZS Uniwersytet Warszawa w 8. minucie doprowadził do wyrównania po bramce Radosława Marcinkowskiego. Minutę goście strzelili kolejnego gola. Gratulacje przyjmował Przemysław Kępiński i na prowadzeniu byli warszawiacy. Na następną bramkę czekaliśmy do 18. minuty, Przewagę udokumentował AZS zdobywając tym samym gola na 1:3. Bramkę zaliczono jako samobój Dominika Pawłowskiego. Takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa.
       Na początku drugiej części gry znakomitą sytuację miała Concordia. Intencje przeciwników odczytał Szymon Hołowienko przejmując piłkę na połowie boiska i po chwili znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, ale strzelił minimalnie niecelnie. W 30. minucie Dominik Domagała zdecydował się na strzał z dalszej odległości, ale bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. W 33. minucie czerwoną kartką został ukarany Szymon Hołowienko z Concordii co oznaczało grę w osłabieniu przez kolejne 2 minuty albo do straty bramki. Niestety ten drugi scenariusz oglądaliśmy i po bramce Duarte goście wyszli na prowadzenie 1:4. Słoniki postawiły wszystko na jedną kartę, grając bardzo wysoko bramkarzem tworząc tym samym przewagę liczebną na połowie przeciwnika. Bramkę Concordia zdobyła jednak po rzucie wolnym. W okolicach 6 metra piłkę ustawił Mikołaj Kowalski i pewnym strzałem zmniejszył wynik spotkania. Concordia nadal atakowała wysoko ustawionym bramkarzem co wykorzystał AZS przejmując piłkę w okolicach własnego pola karnego i strzałem przez całą długość boiska podwyższyli wynik na 2:5. Słoniki zmniejszyły rezultat w okolicznościach niemal identycznych co wcześniejsza bramka AZS-u. Uniwersytet Warszawa w ostatnich minutach postanowił również wysoko grać bramkarzem i po błędzie w rozegraniu Concordia ustaliła wynik spotkania na 3:5.
       Tym samym wciąż czekamy na pierwsze zwycięstwo futsalowej Concordi. Miejmy nadzieję, że wraz z nadchodzącym nowym rokiem przyjdą także pierwsze zwycięstwa.
      
       Concordia Elbląg - AZS Uniwersytet Warszawski 3:5 (1:3)

       0:1-  Domagała (3:40), 1:1 -  Marcinkowski (7:47), 1:2 -  Kępiński (8:54), 1:3 -  Pawłowski - sam. (17:15), 1:4 - Duarte (33:03), 2:4 -  Kowalski (38:04), 2:5 - Wielgus (38:42), 3:5 -   Nowicki (39:16)
       Concordia: Wolski - Martynowski, Kowalski,  Nowicki, Hołowienko oraz Pietkiewicz, Pawłowski,  Domagała, Zacharski,  Lipiński
      
      
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama