UWAGA!

----

Concordia rozbiła GKS Wikielec

 Elbląg, Concordia rozbiła GKS Wikielec

Spadkowicz z III ligi, własne boisko i całkiem niezły początek sezonu zapowiadały trudny wyjazd. Concordia zamiast jednak męczyć się w Wikielcu, szybko złapała właściwy rytm i z każdą kolejną akcją coraz wyraźniej narzucała swoje warunki.

GKS rozpoczął odważnie i już na początku stworzył okazję, jednak uderzenie z ostrego kąta minęło bramkę. Jak się później okazało, był to jeden z nielicznych momentów, gdy byli w stanie poważniej zbliżyć się do pola karnego Concordii. Z czasem inicjatywę przejęli Elblążanie, a pierwszą nagrodę odebrali już w 12. minucie. Akcja wyglądała niemal podręcznikowo. Piłka szybko powędrowała między Szymonem Drewkiem, Marcelem Szymańskim i Sebastianem Tomczukiem. Ostatni z nich dośrodkował w pole karne, a Remigiusz Lipowski efektownym szczupakiem skierował futbolówkę do siatki.

Concordia nie zamierzała oddawać pola. Gospodarze mieli problem ze stworzeniem czegokolwiek konkretnego, natomiast goście spokojnie czekali na kolejną okazję. Ta pojawiła się tuż przed przerwą. W 43. minucie Eryk Jarzębski uruchomił Drewka, który bez zbędnego przytrzymywania piłki posłał ją przed bramkę, tam znalazł się Szymański i z bliska podwyższył prowadzenie.

Po zmianie stron było więcej walki, jednak piłkarsko niewiele się zmieniło. Concordia nadal wyglądała lepiej. Szymański próbował z boku pola karnego, ale tym razem trafił w wychodzącego bramkarza. Gospodarze odpowiadali pojedynczymi próbami, bez większego zagrożenia dla defensywy elblążan. W 74. minucie zrobiło się 3:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę zgrał Maciej Kaczorowski, a gol zdobył Mateusz Głuc. Wikielec odpowiedział chwilę później wrzutką w pole karne i niecelnym szczupakiem, ale trudno było mówić o zmianie obrazu spotkania.

Concordia nie zamierzała poprzestawać na trzech trafieniach. W 85. minucie indywidualną akcję przeprowadził Jarzębski i został zatrzymany faulem w polu karnym. Do jedenastki podszedł Tomczuk i pewnym strzałem ustalił wynik. Concordia ostatecznie wyjechała z Wikielca z pokaźnym wynikiem. Cztery gole były konsekwencją przewagi budowanej przez cały mecz.

Czwarte zwycięstwo z rzędu wyraźnie ustawia Concordię w ligowej czołówce. Kolejna okazja do podtrzymania serii pojawi się wyjątkowo w piątek, 4 września. O godz. 17. przy ul. Krakusa elblążanie podejmą Tęczę Biskupiec.

 

GKS Wikielec - Concordia Elbląg 0:4 (0:2)

bramki: 0:1 - Lipowski (12. min.), 0:2 - Szymański (43. min.), 0:3 - Głuc (74. min.), 0:4 - Tomczuk (85. min. - rzut karny)

 

Concordia: Więsik - Tomczuk, Głuc, Kaczorowski, Filipczyk, Mashtalir, Lipowski (65’ Milanowski), Drewek, Łychowydko, Jarzębski, Szymański (80’ Stolarowicz)


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama