UWAGA!

Concordia zbiera punkty

 
Elbląg, foto MS (archiwum)
foto MS (archiwum)

W walce o utrzymanie w III lidze Concordia Elbląg powoli i cierpliwie gromadzi punkty. Dziś zdobyła kolejny punkt  remisując 2:2 z Pelikanem Łowicz. Pomarańczowo - czarni mogą mówić o pechu, ponieważ wygraną wypuścili z rąk w ostatnich minutach meczu.

O sporym pechu mogą w tej rundzie mówić piłkarze Concordii Elbląg. W ubiegłym tygodniu zremisowali z Widzewem Łódź i nie potrafili dowieźć zwycięskiego wyniku do końca. Dziś (9 kwietnia) w Łowiczu sytuacja się powtórzyła.
       Pelikan Łowicz z pozoru wydawał się przeciwnikiem niegroźnym. Zespół z Łowicza w rundzie wiosennej do tej pory zdołał pokonać tylko outsidera Motor Lubawa. A trzy pozostałe spotkania przegrał, chociaż przeciwników miał wymagających (oba łódzkie zespoły oraz rezerwy Jagiellonii; wszystkie spotkania na wyjeździe). W tych trzech meczach piłkarze Pelikana nie zdołali ani razu pokonać bramkarza rywali. Tymczasem Concordia dwa pierwsze mecze rundy wiosennej przegrała, wydawało się, że przełamanie nastąpiło po meczu z Motorem Lubawa (wygranym 3:0). Dobrą formę pomarańczowo-czarni zaprezentowali w meczu z Widzewem, gdzie remis z łódzką drużyną przyjęty został z niedosytem. Wydawało się, że w Łowiczu Concordia powalczy o trzy punkty.
       W pierwszej połowie elbląska drużyna miała przewagę, niestety nie potrafiła jej przekuć na zdobycz bramkową. Pelikan miał jedną „setkę”, na szczęście dla elblążan też niewykorzystaną.
       W drugiej części spotkania pomarańczowo - czarni po strzałach Mariusza Pelca w 52. minucie i Sebastiana Kopcia w 76. minucie prowadzili 2:0. I potwierdziła się stara piłkarska prawda, że 2:0 to taki niebezpieczny wynik. Szansę na podwyższenie rezultatu mieli też Adam Duda i Mateusz Szmydt. Niewykorzystane sytuacje potrafią się mścić. Najpierw Mateusz Majewski z Pelikana zmniejszył rozmiary porażki w 84. minucie wykorzyustując rzut karny. A dwa punkty Concordii zabrał Piotr Gawlik strzelając bramkę w zamieszaniu w polu karnym gości w 89 minucie spotkania.
       Concordia zdobyła w Łowiczu jeden punkt, chociaż sytuację lepiej obrazuje fraza „straciła dwa”.
       Za tydzień pomarańczowo-czarni grają kolejny mecz wyjazdowy z Lechią Tomaszów Mazowiecki. I muszą zacząć wygrywać, jeżeli poważnie myślą o pozostaniu w III lidze. W Elblągu podopiecznych Łukasza Nadolnego zobaczymy za dwa tygodnie. Na Agrykoli 8 Concordia podejmie rezerwy warszawskiej Legii. O punkty będzie niezmiernie trudno, ale pomarańczowo-czarni są w takiej sytuacji, że w każdym meczu muszą grać jakby przegrywali 0:2.
      
       Pelikan Łowicz – Concordia Elbląg 2:2 (0:0) 0:1 - M. Pelc (52 min.), 0:2 – S. Kopeć (76 min.) 1:2 – Majewski (84 min. karny), 2:2 Gawlik (89 min).
      
       Concordia Elbląg: Pogorzelec – Kiełtyka, Gołębiewski (58' Stawikowski), Edil, Kopeć, M. Pelc (60' Duda), Pietroń, Lubiejewski, Burzyński, Szmydt (90' Tomczuk), Kuczkowski (46' Lewandowski)
      
      
      
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama