UWAGA!

Cross Kajakowy pamięci Tadeusza Kiwiało

W II Crossie Kajakowym o memoriał Tadeusza Kiwiało na dystansie 42 km triumfował Wojciech Florczak z Ostródy, a za nim uplasowali się elblążanie: Mirosław Kreczman płynący w dwójce z Tadeuszem Wieprzkowskim. Trzeci był Andrzej Łapaszyński. W imprezie wzięło udział prawie stu uczestników turystyki kajakowej.

Tadeusz Kiwiało, kajakarz wyczynowy w latach sześćdziesiątych, później instruktor, działacz sportowy, szkutnik, propagator turystyki kajakowej, zapisał się na stałe w historii elbląskiego kajakarstwa. Był uhonorowany Złotą Odznaką „Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej”, Medalem 75-lecia Polskiego Związku Kajakowego, Złotym Medalem „50-lecia powstania kajakarstwa wyczynowego w Elblągu”.
       Już po raz drugi dla uczczenia Jego pamięci zorganizowano wyścig memoriałowy na dystansie 42 km, którego trasa wiodła Kanałem Jagiellońskim, rzeką Nogat, Zalewem Wiślanym i rzeką Elbląg. Kajakowy maraton zakończył się zwycięstwem Wojciecha Florczaka z Ostródy.
       Nie wszyscy zdecydowali się na maraton, toteż dla pozostałych zorganizowano zawody na krótszych dystansach.
       Na 10 km pierwsze miejsca zajęli: w jedynkach Maria Kiwiało i Piotr Knedler, w dwójkach Iwona Kreczman - Agnieszka Koprowska i Andrzej Knedler - Wojciech Banaś, w mixtach Beata i Edward Kluk.
       Na 20 km pierwsi na celowniku mety zameldowali się: w jedynkach Agnieszka Paradowska i Andrzej Rybicki, w dwójkach Renata Szulc i Sandra Wyszomirska oraz Waldemar Sztuka i Mariusz Szałkowski, w mixtach Renata Klekotko i Sylwester Jaworski.
       Cross zorganizowały elbląskie kluby turystyki kajakowej „PTTK Drużno” i „Wir”, a wsparcia finansowego udzielił Urząd Miejski w Elblągu i Polski Związek Kajakowy oraz sponsorzy: Silvant - Edward Parzych i Nissan Knedler.
      
      
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Kreczman sie nie popisał. .. Po trupach do celu. .. Wazniejsze dla niego bylo zdobycie 1000zl (oczywiscie po podziale z kolega 500zl) niz pomoc chlopakom ktorzy toneli na Zalewie. .. WSTYD!! A podobno taki przykladny czlowiek!!
  • Ocena imprezy zależy od tego, czy chcemy kogoś zjechać, czy doceniamy jego pracę i zaangażowanie. Ja widzę sprawę następująco: na dystansie 42 km startują osoby odpowiednio doświadczone i odpowiednio do tego przygotowane, pragnące odrobiny sportowej rywalizacji. "Tonący Koledzy" to zapewne uczestnicy maratonu w kamizelkach asekuracyjnych i w zabezpieczonym przed zatonięciem kajakiem(tak nakazywał regulamin), których zalały fale i zmuszeni byli wylać wodę, żeby dokończyć wyścig. Zaznaczam, ze trasa była bezpieczna. Jestem przekonany, że gdyby istniało minimalne zagrożenie zdrowia zawodników, nikt nie zawahałby się i udzielił im pomocy. Warto jeszcze wspomnieć, że nagroda pieniężna musiała mieć niesamowity wpływ dla podratowania budżetu Pana Mirka, gdyż był także organizatorem zbiórki pieniędzy (sam w niej aktywnie uczestniczył, czytaj - wpłacił pieniądze)na leczenie jednego z głównych propagatorów i wielkiego przyjaciela turystyki kajakowej, który boryka się z ciężką chorobą. Pozdrawiam
  • Byłem w pierwszej grupie młodzików Olimpii, którą objął nowy instruktor pan Tadeusz Kiwiało. Super trener i człowiek. Wspominam go z szacunkiem i sympatią.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MirekM.(2014-06-14)
Reklama