Czy dadzą radę odrobić straty? (piłka ręczna)

To pytanie zadają sobie kibice Startu po przegranym meczu w Kielcach. Zawodniczki i trener zapowiadają walkę o wysokie zwycięstwo. Jak będzie przekonamy się w najbliższą niedzielę. Przed meczem pierwszej drużyny zagrają „Stelinki”, które podejmą AZS AWF Warszawa.
Jeszcze jest szansa
Wynik pierwszego meczu w Kielcach był totalnym zaskoczeniem. Kibice zdawali sobie sprawę, że naszym zawodniczkom będzie się ciężko pozbierać po porażce w Koszalinie, ale nikt nie przewidywał, że Start dostanie w Kielcach takie lanie. Elblążanki grając bardzo słabo w końcówce spotkania przegrały 33-26 i by zagrać o 5 miejsce w rozgrywkach Superligi muszą odrobić w niedzielnym meczu stratę aż siedmiu bramek. Już po meczu w Kielcach trener Gościński zapowiadał walkę o odrobienie strat w rewanżu. Choć wiadomo, że Start jest zespołem lepszym od KSS naszą drużynę czeka prawdziwa bitwa na parkiecie, bowiem kielczanki podbudowane ostatnim meczem będą chciały pokazać się w Elblągu z jak najlepszej strony.- Jestem pewny, że możemy odrobić straty, ale nie ma co ukrywać, że startując od siedmiu bramek „w plecy”, nie stać nas będzie na przestoje. W niedzielnym meczu nie zagra kontuzjowana Hanna Sądej, nie w pełni sił są też Hania Strzałkowska i Kasia Cekała. Zrobimy wszystko by nam się udało- powiedział przed meczem trener Grzegorz Gościński. Mecz Startu z KSS Kielce rozpocznie się o godzinie 16.30.
Na początek „Stelinki”
Rezerwy Startu po przegranej w wyjazdowym spotkaniu z MTS Kwidzyn niebezpiecznie zbliżyły się do strefy spadkowej. Do końca rozgrywek pozostały do rozegrania trzy kolejki spotkań i elblążanki muszą koniecznie zacząć punktować. W niedzielę kibice mogą być pewni, że mecz będzie bardzo emocjonujący podobnie jak wszystkie dotychczasowe spotkania „Stelinek” z AZS AWF Warszawa. Jeszcze w rundzie zasadniczej pojedynek w Warszawie obfitował w niezliczoną ilość kar, a w rewanżu w Elblągu sędzia nie uznał bramki dla warszawianek w ostatniej sekundzie spotkania i Start wygrał jedną bramką. Początek meczu o godzinie 14.30.
Wynik pierwszego meczu w Kielcach był totalnym zaskoczeniem. Kibice zdawali sobie sprawę, że naszym zawodniczkom będzie się ciężko pozbierać po porażce w Koszalinie, ale nikt nie przewidywał, że Start dostanie w Kielcach takie lanie. Elblążanki grając bardzo słabo w końcówce spotkania przegrały 33-26 i by zagrać o 5 miejsce w rozgrywkach Superligi muszą odrobić w niedzielnym meczu stratę aż siedmiu bramek. Już po meczu w Kielcach trener Gościński zapowiadał walkę o odrobienie strat w rewanżu. Choć wiadomo, że Start jest zespołem lepszym od KSS naszą drużynę czeka prawdziwa bitwa na parkiecie, bowiem kielczanki podbudowane ostatnim meczem będą chciały pokazać się w Elblągu z jak najlepszej strony.- Jestem pewny, że możemy odrobić straty, ale nie ma co ukrywać, że startując od siedmiu bramek „w plecy”, nie stać nas będzie na przestoje. W niedzielnym meczu nie zagra kontuzjowana Hanna Sądej, nie w pełni sił są też Hania Strzałkowska i Kasia Cekała. Zrobimy wszystko by nam się udało- powiedział przed meczem trener Grzegorz Gościński. Mecz Startu z KSS Kielce rozpocznie się o godzinie 16.30.
Na początek „Stelinki”
Rezerwy Startu po przegranej w wyjazdowym spotkaniu z MTS Kwidzyn niebezpiecznie zbliżyły się do strefy spadkowej. Do końca rozgrywek pozostały do rozegrania trzy kolejki spotkań i elblążanki muszą koniecznie zacząć punktować. W niedzielę kibice mogą być pewni, że mecz będzie bardzo emocjonujący podobnie jak wszystkie dotychczasowe spotkania „Stelinek” z AZS AWF Warszawa. Jeszcze w rundzie zasadniczej pojedynek w Warszawie obfitował w niezliczoną ilość kar, a w rewanżu w Elblągu sędzia nie uznał bramki dla warszawianek w ostatniej sekundzie spotkania i Start wygrał jedną bramką. Początek meczu o godzinie 14.30.
ppz