Derby na remis (piłka nożna)

Podziałem punktów zakończyło się niedzielne spotkanie Concordii z Zatoką Braniewo. W czasie meczu iskrzyło na boisku i poza nim. Elblążanie mieli przewagę w posiadaniu piłki, jednak nie przełożyło się to na wynik pojedynku. Concordia zremisowała z Zatoką 1:1 (0:1).
Kto wie jakim rezultatem zakończył by się mecz gdyby chwilę po gwizdku rozpoczynającym drugą odsłonę sytuację „sam na sam” z Kopką wykorzystał Daniel Komorowski. Bramkarz gospodarzy obronił i podtrzymał nadzieję elblążan na odrobienie strat. Concordia atakowała i dopięła swego w 56 minucie. Piłkę przed polem karnym przejął Kamil Graczyk i technicznym strzałem pod poprzeczkę pokonał Piotra Łastówkę. Gospodarze mogli zdobyć zwycięską bramkę na kwadrans przed końcem pojedynku, ale piłka po strzale Mateusza Bogdanowicza trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem, który nie krzywdzi żadnej ze stron.
Zarówno Concordia, jak i Zatoka stworzyły dobre jak na III ligowe warunki widowisko piłkarskie. Na boisku nie brakowało walki, a żadna z drużyn nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Concordia po zdobyciu jednego punktu utrzymała trzecie miejsce w tabeli III ligi.
Zobacz wyniki i tabelę III ligi.
Powiedzieli po meczu:
Adam Boros (trener Concordii)- Na boisku było bardzo ostro, co dodatkowo podgrzewał sędzia szczególnie w pierwszej połowie meczu. Niepotrzebne były też dyskusje przy ławce Zatoki, no ale mecz już za nami. Myślę, że biorąc pod uwagę kartki i kontuzje, które nas trapiły możemy być zadowoleni z jednego punktu. Oczywiście jest pewien niedosyt, bo mieliśmy więcej z gry, ale zagraliśmy dobry mecz, a to dla nas bardzo ważne. Nadal tracimy bramki po błędach, a trudniej niż jesienią przychodzi nam ich strzelanie. Mam nadzieję, że moi zawodnicy odblokują się po tym meczu.
Piotr Klimczak (trener Zatoki)- Mecz już za nami i nawet jeśli w trakcie gry dochodziło do spięć, to po meczu powinniśmy sobie podać ręce i zapomnieć o sprawie, bo wiadomo, że to są derby. Jestem zadowolony z jednego punktu, choć myślę, że gdyby Daniel Komorowski strzelił dla nas drugą bramkę, Concordia by się nie podniosła. Ostatecznie remis jest sprawiedliwym rezultatem.
Concordia: Kopka- Wiercioch, Florek, Sorkowicz D., Lepczak, Bogdanowicz, Ciesielski, Kowalkowski (76' Grabowski), Graczyk, Gryka, Sambor.
Zatoka: Łastówka- Ciepliński, Gromek, Strach, Matelski, Śniegocki (11' Wolak P., 85' Styś), Jakimczuk, Wieliczko (67' Lewandowski), Boczko (74' Domalewski), Komorowski, Wolak.