Dobra passa Orła trwa (siatkówka)

Siatkarki II-ligowego Orła Elbląg wygrały trzeci mecz z rzędu. We wczorajszym pojedynku w niezłym stylu pokonały rezerwy Pałacu Bydgoszcz 3:0 i awansowały na szóste miejsce w ligowej tabeli. Zobacz zdjęcia z meczu.
Początek pierwszego seta był zdecydowanie lepszy w wykonaniu gospodyń, niż ich rywalek. Elblążanki grały skutecznie w ataku, punktowały m.in. Ewelina Frąszczak oraz Aleksandra Goździewicz i Orzeł wyszedł na prowadzenie 10:4. W kolejnych akcjach podopieczne Andrzeja Jewniewicza popisywała się skutecznymi blokami oraz wyblokami, dzięki którym mogły wyprowadzić ataki. Bydgoszczanki jakby przestraszone postawą Elbląga często atakowały w siatkę lub aut i do końca seta zdołały zdobyć jedynie szesnaście punktów.
Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana od pierwszej. Po jednej z zepsutych zagrywek bydgoszczanki zdołały doprowadzić do wyrównania, a chwilę później prowadziły 11:7. Niezadowolony z zaistniałej sytuacji trener Jewniewicz poprosił o czas. Po wznowieniu drużyny naprzemienni zdobywały punkty seriami, jednak przyjezdne cały czas miały w zapasie kilka punktów przewagi. Od stanu 19:16 dla Bydgoszczy przez dłuższy czas punktowały tylko gospodynie, dzięki czemu nie tylko odrobiły straty, ale wyszły na prowadzenie 23:21. Końcówka była bardzo nerwowa, przyjezdne miały w górze piłkę setową, jednak po raz kolejny zadziałał elbląski blok. Orzeł wygrał drugą partię 27:25.
Początek trzeciego seta był lepszy w wykonaniu elblążanek (6:2; 9:5). Chwile później bydgoszczanki dały o sobie znać dwukrotnie blokując ataki Orła. Od tego czasu gra toczyła się niemal punkt za punkt, gospodynie utrzymywały skromną przewagę. Po jednym z ataków Izabeli Wąsik przewaga wynosiła cztery punkty (18:14) i wydawało się, że Orzeł szybko zakończy mecz. Przyjezdne jednak nie odpuściły i odrobiły straty. Znów zapowiadała się nerwowa końcówka i gra na przewagi. W przedostatniej akcji sprytnie zachowała się Sylwia Korczak kiwając, chwile później pomyliła się jedna z rywalek i Orzeł wygrał trzeci set 26:24 i cały mecz 3:0.
Powiedzieli po meczu:
Maciej Kromrych (trener Pałacu) - Pierwszy set to set błędów z obu stron, szczęśliwie i wysoko wygrany przez Elbląg. W dwóch kolejnych szczęście uśmiechało się do nas, by chwile później schować się za chmurą. Wydaje mi się, że przynajmniej trzy decyzje sędziów w końcówkach setów były dla nas krzywdzące. Przed nami ćwierćfinał mistrzostw Polski juniorek i nad tym skupiamy się najbardziej.
Andrzej Jewniewicz (trener Orła) - Pierwszy set zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie. W drugim dziewczyny chciały wygrać siłą, a w ten sposób z Pałacem nie da się wygrać. Za często nacinaliśmy się na blok i nie wykorzystywaliśmy tego, co mogliśmy grać. Wygraliśmy jedna 3:0, mamy trzy punkty i dla nas to jest ważne, ale w drugim i trzecim secie gra już nie była taka, jak być powinna.
Orzeł Elbląg - Pałac II Bydgoszcz 3:0 (25:16; 27:25; 26:24)
Orzeł: Korczak, Frąszczak, Białczak, Szostak, Jabłońska, Goździewicz, Tchórzewska (l), Wąsik, Waszak, Korzeniwska, Bąk, Cupisz.
Kolejny mecz Orzeł zagra za dwa tygodnie (15 lutego) na wyjeździe ze swoim imiennikiem z Malborka.