UWAGA!

Dobry i punkt (piłka nożna)

Elbląg, Dobry i punkt (piłka nożna)
(fot. Paweł Serocki)

W 24. kolejce III ligi elbląska Olimpia zremisowała na własnym boisku z aspirującym do II ligi Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 1:1. Bramkę na wagę jednego punktu zdobył dla elblążan Arkadiusz Koprucki w 82. minucie meczu. Zobacz fotoreportaż .

Kosztowny błąd
     Olimpia jako pierwsza zaatakowała bramkę gości i już w 4. minucie po strzale Piotra Ruszkula była bliska objęcia prowadzenia, ale Świt od utraty bramki uratował słupek. Niestety, kilka minut później gospodarze stracili bramkę. Fatalne nieporozumienie defensywy, złe zagranie piłki przez Wojciecha Kitowskiego i wypożyczony z Legii Warszawa Dariusz Zjawiński, po wymanewrowaniu rozpaczliwie interweniującego Krzysztofa Hyza, otworzył wynik meczu.
     Po stracie bramki elblążanie od razu spróbowali odgryźć się Świtowi, ale strzał Sambora przeleciał minimalnie nad poprzeczką bramki. Doświadczona drużyna z Nowego Dworu Mazowieckiego grała spokojnie, nie forsowała tempa, a pewnie interweniująca para środkowych defensorów z łatwością rozbijała wszystkie ataki duetu Trafarski - Ruszkul. Napastnicy Olimpii sobotniego meczu raczej nie mogą zaliczyć do udanych, przegrywali większość pojedynków indywidualnych, a kiedy udawało się ograć zawodników z pola, zaporą nie do pokonania był świetnie dysponowany bramkarz „biało-zielonych” Adrian Bieniek. Tak było m.in. w 40. minucie, kiedy wspaniałą robinsonadą wypiąstkował w aut piłkę, która wydawała się niechybnie zmierzać do siatki po niesygnalizowanym uderzeniu Ruszkula z 7. metra. Być może pewien wpływ na postawę wspomnianego duetu atakujących gospodarzy miał fakt, że na stadionie obecni byli przedstawiciele drugoligowej Lechii Gdańsk, którzy pojawili się przy Agrikola właśnie po to, by obserwować wspomnianą ofensywną dwójkę. Końcówka pierwszej odsłony to już wyraźna dominacja żółto-biało-niebieskich, jednak do szatni zespoły zeszły przy stanie 1:0 dla gości.
     
     Walczyli do końca
     Od początku drugiej połowy trener Zbigniew Kieżun puścił w bój nieobliczalnego Marcina Sierechana i trzeba powiedzieć, że roszada ta wprowadziła sporo ożywienia w ataku na prawej flance. Kilka razy tą właśnie stroną boiska olimpijczycy przedostawali się w pobliże bramki Świtu, niestety, brakowało dokładności przy decydującym podaniu. Przez długi czas przyjezdni umiejętnie bronili dostępu do bramki, a co za tym idzie, satysfakcjonującego ich rezultatu. W tym dążeniu do celu korzystali z wszelkich dostępnych możliwości, przez całą drugą połowę zwalniali i opóźniali gę, co chwilę na boisku leżał któryś z piłkarzy Świtu i wielokrotnie na boisku pojawiał się sztab medyczny nowodworskiej drużyny. Gra „na czas” gości przynosiła im zamierzony skutek aż do 82. minuty. Wtedy to Olimpia wykonywała rzut rożny. Piłka po dośrodkowaniu Rafała Lepki trafiła w pole karne, tam po zgraniu głową przez jednego z olimpijczyków dopadł do niej Arkadiusz Koprucki i uderzeniem prawą nogą pokonał wreszcie Bieńka. Wyrównujący gol - co zrozumiałe - wywołał ogromną radość na trybunach. Kibice, którzy przez cały mecz głośno i, co najważniejsze, kulturalnie, dopingowali Olimpię (przez dużą część meczu w dopingu brały udział na przemian dwie trybuny - prosta i łuk za bramką) jeszcze goręcej zaczęli zagrzewać do boju swoich pupili. Niestety, mimo ataków żółto-biało-niebieskich, momentami rozpaczliwie broniącym się gościom udało się „dowieźć” remis do końcowego gwizdka. Tym samym spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który z uwagi na jego przebieg przyjąć chyba trzeba z pewnym niedosytem.
     Cieszy ambitna postawa zespołu Olimpii, który walczył do ostatnich minut o jak najkorzystniejszy wynik. Zawodnicy Świtu po meczu również nie mieli zadowolonych min, a trener „biało-zielonych” Jerzy Masztaler stwierdził, że strata punktów w Elblągu jeśli nie przekreśla, to ogranicza do absolutnego minimum szanse jego podopiecznych na włączenie się w walkę o awans na zaplecze ekstraklasy.
     
     Olimpia Elbląg - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1 (0:1)
     0:1 - Zjawiński (11.), 1:1 - Koprucki (82.)
     Olimpia: Hyz - Mazurkiewicz (46. Sierechan), Koprucki, Chrzonowski, Kitowski, Bogdanowicz, Sambor, Ciesielski, Wróblewski (62. Korzeb), Trafarski (82. Tomczyk) , Ruszkul.
     Świt: Bieniek - Musuła, Brzozowski (77. Gumowski), Cios, Bajera, Stachowiak (89. Kabała), Bluszcz, Zjawiński, Reginis, Konopka, Łowicki.
     
     Komplet wyników 24. kolejki III ligi: Olimpia Elbląg - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:1, Concordia Piotrków Trybunalski - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 3:0, Warmia Grajewo - Pelikan Łowicz 0:2, Nadnarwianka Pułtusk - Mazowsze Grójec 0:1, Wigry Suwałki - Ruch Wysokie Mazowieckie 1:1, KS Paradyż - Znicz Pruszków 0:3, Unia Skierniewice - Radomiak Radom 0:3 (wo.), MG MZKS Kozienice - Stal Głowno 0:3 (wo.).
     
     Zobacz tabele
     
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama