Druga wygrana Concordii w sparringu (piłka nożna)
Drugie zwycięstwo w piątym meczu sparringowym w trakcie zimowych przygotowań odnieśli futboliści Concordii Elbląg. Zespół Lecha Strembskiego na sztucznej murawie w Kętrzynie wygrał 2:0 z trzecioligową Mrągowią Mrągowo. Gole dla pomarańczowo-czarnych zdobyli Michał Lepczak i Jacek Zielonka.
Wygrali bez problemów
Concordia nie miała większych problemów z ograniem bezpośredniego rywala ligowego. Jesienią w meczu mistrzowskim pomiędzy Mrągowią a Concordią padł wynik bezbramkowy. W porównaniu do tamtego spotkania oba zespoły zagrały jednak w dużo słabszych składach. O ile absencje Concordii mają charakter czasowy, bo Tomasz Wiercioch, Tomasz Sielezin, Michał Tomczyk i Mateusz Bogdanowicz nie zagrali z powodu choroby, o tyle Mrągowia doznała trwałych osłabień. W zespole Andrzeja Biedrzyckiego zabrakło najlepszego strzelca drużyny w rundzie jesiennej Grzegorza Żytkiewicza (7 goli, wyjazd zagraniczny), Szymona Niestatka (odszedł do Motoru Lubawa), Mirosława Rzemyka (Mamry Giżycko), Piotra Brzostka (Jeziorak Iława) i Michała Romanowskiego (nie wznowił treningów).
Gol do przerwy, gol po przerwie
Od początku meczu przewaga należała do elblążan, którzy udokumentowali ją w 25. minucie bramką Michała Lepczaka. Asystę przy golu zaliczył Daniel Ciesielski, który dokładnie zacentrował w pole karne z rzutu rożnego, a Lepczak bez problemów skierował piłkę do siatki. Do przerwy pod bramką Mrągowii jeszcze dwukrotnie było groźnie, ale obie sytuacje zmarnował wracający po kontuzji Radosław Zielonka.
W drugiej połowie nadal dominowali zawodnicy Concordii. Wynik spotkania w 72. minucie ustalił Jacek Zielonka, który wykorzystał podanie Marka Masztalera i strzałem z woleja z 11 metrów zmusił do kapitulacji golkipera Mrągowii.
Mrągowia Mrągowo - Concordia Elbląg 0:2 (0:1)
0:1 - Lepczak (17.), 0:2 - J. Zielonka (75.)
Concordia: Kopka - Lepczak, Brzyski, Sambor, Mioduński, Gryka (Masztaler), J. Zielonka, Machiński, Ciesielski, Włodarczyk (Wolny), R. Zielonka.
Concordia nie miała większych problemów z ograniem bezpośredniego rywala ligowego. Jesienią w meczu mistrzowskim pomiędzy Mrągowią a Concordią padł wynik bezbramkowy. W porównaniu do tamtego spotkania oba zespoły zagrały jednak w dużo słabszych składach. O ile absencje Concordii mają charakter czasowy, bo Tomasz Wiercioch, Tomasz Sielezin, Michał Tomczyk i Mateusz Bogdanowicz nie zagrali z powodu choroby, o tyle Mrągowia doznała trwałych osłabień. W zespole Andrzeja Biedrzyckiego zabrakło najlepszego strzelca drużyny w rundzie jesiennej Grzegorza Żytkiewicza (7 goli, wyjazd zagraniczny), Szymona Niestatka (odszedł do Motoru Lubawa), Mirosława Rzemyka (Mamry Giżycko), Piotra Brzostka (Jeziorak Iława) i Michała Romanowskiego (nie wznowił treningów).
Gol do przerwy, gol po przerwie
Od początku meczu przewaga należała do elblążan, którzy udokumentowali ją w 25. minucie bramką Michała Lepczaka. Asystę przy golu zaliczył Daniel Ciesielski, który dokładnie zacentrował w pole karne z rzutu rożnego, a Lepczak bez problemów skierował piłkę do siatki. Do przerwy pod bramką Mrągowii jeszcze dwukrotnie było groźnie, ale obie sytuacje zmarnował wracający po kontuzji Radosław Zielonka.
W drugiej połowie nadal dominowali zawodnicy Concordii. Wynik spotkania w 72. minucie ustalił Jacek Zielonka, który wykorzystał podanie Marka Masztalera i strzałem z woleja z 11 metrów zmusił do kapitulacji golkipera Mrągowii.
Mrągowia Mrągowo - Concordia Elbląg 0:2 (0:1)
0:1 - Lepczak (17.), 0:2 - J. Zielonka (75.)
Concordia: Kopka - Lepczak, Brzyski, Sambor, Mioduński, Gryka (Masztaler), J. Zielonka, Machiński, Ciesielski, Włodarczyk (Wolny), R. Zielonka.
BAR