UWAGA!

Dunki wygrały turniej w Gdyni (piłka ręczna)

Elbląg, Dunki wygrały turniej w Gdyni (piłka ręczna)

W niedzielę 16 sierpnia, po trzydniowym międzynarodowym turnieju piłkarek ręcznych w hali GOSiR w Gdyni wyłoniono zwycięski zespół. Turniej zakończył się sukcesem duńskiej drużyny Horsens Handebold Klub. Uczestniczące w turnieju piłkarki ręczne elbląskiego Startu przegrały dwa mecze, a w niedzielę zanotowały zwycięstwo.

Dla budowanego zespołu piłkarek Startu była to kolejna, mocna próba służąca zgrywaniu poszczególnych formacji przed rozpoczynającym się 5 września nowym sezonem w ekstraklasie. Już pierwsze mecze były przedsmakiem tego, czego można oczekiwać w dalszych spotkaniach, oraz tego,co prezentować będą zawodniczki, kiedy rozpocznie się liga.
       W pierwszym spotkaniu rozpoczynającym turniej KS AZS Politechnika Koszalin uległ duńskiemu zespołowi Horsens Handebold Klub 24:32 (12:15). Zespół duński prowadzony przez trenera Clausa Mogensena zaprezentował się bardzo dobrze i obok Vistalu Łączpolu Gdynia był drugim kandydatem do zwycięstwa w tym turnieju.
      
       Vistal Łączpol Gdynia - EKS Start Elbląg
      
W drugim meczu pierwszego dnia, po uroczystym otwarciu turnieju, zmierzyły się zespoły Vistalu Łączpol Gdynia i EKS Start Elbląg. Mecz od pierwszych kilku minut stał się jednostronnym widowiskiem. Gdynianki dominowały w tym pojedynku dzięki skutecznej grze w obronie i szybko wyprowadzanych kontrach. Z kolei elblążanki zdobywały bramki po indywidualnych akcjach, albo po przypadkowych sytuacjach. Nie znajdywały żadnej skutecznej recepty na dobrze pracującą obronę zawodniczek z Gdyni, a te z kolei każdą okazję wykorzystywały do kontrataku i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem
       18:12 dla podopiecznych Jerzego Cieplińskiego. W drugiej obraz gry nie ulegał zmianie. Próby zmian w składzie drużyny Startu nie przynosiły oczekiwanej poprawy w grze. Gdynianki pilnowały wyniku, a gra toczyła się bramka za bramkę. Ostateczny rezultat na tablicy to 36:29 na korzyść Vistalu.
      
       Horsens Handebold Klub - EKS Start Elbląg
      
Bez niespodzianek zakończył się drugi dzień turnieju. Sobotnie starcia gdynianek z ekipą z Koszalina oraz Klubu Horsens ze Startem Elbląg potwierdziły tezę, że na turnieju dominują dwa zespoły. Drugi dzień zmagań rozpoczął się od spotkania Horsens Handebold Klub z EKS Start Elbląg. W roli faworyta upatrywano Dunki, lecz to elblążanki rozpoczęły mecz od prowadzenia. Po kilku udanych interwencjach bramkarki Marty Miecznikowskiej wyprowadziły kilka kontr, które dały prowadzenie 4:2. Zespół z Danii grał poprawnie i stwarzał sobie sytuacje, lecz nie mógł pokonać dobrze spisującej się bramkarki z Elbląga. Już w 9.minucie, gdy na tablicy widniał wynik 4:3 dla EKS, trener Mogensen poprosił o czas dla swojego zespołu. Po wznowieniu gry Start wyszedł obroną 5-1 i elblążanki radziły sobie całkiem nieźle, do tego w dalszym ciągu w trudnych sytuacjach ratowała bramkę Miecznikowska. Po 15 minutach gry elblążanki prowadziły 7:5, a wprowadzona niedawno na boisko Christina Christensen otrzymała karę 2 minut. Na rzut karny podyktowany przez sędziów do bramki weszła znakomicie grająca w piątek Olga Hoffman, która obroniła rzut Anny Lisowskiej. Chwilę później Lisowska otrzymała 2 minuty kary i składy na boisku były wyrównane. Kolejne minuty to popis drużyny Horsens dowodzonej przez rozgrywającą Sabinę Rasmussen. Od wyniku 9:7 w 19 minucie meczu po kapitalnej, agresywnej i twardej grze w obronie i skutecznych zespołowych akcjach w ataku pozycyjnym Dunki wyszły na prowadzenie 11:10. W końcówce pierwszej połowy elblążanki popełniły błędy,po których rywalki skutecznie kontrowały i to one zeszły na przerwę, prowadząc 14:11.
       W drugiej połowie trenerzy dokonali kilku zmian. Na boisku pojawiła się Katarzyna Szklarczuk, lecz zespół z Danii tym razem był skuteczniejszy niż na początku meczu. Rewelacyjnie włączyła się do gry prawa rozgrywająca Beatrix Benyats, która rzuciła trzy bramki z rzędu i podwyższyła prowadzenie na 19:13. Na domiar złego Anna Lisowska otrzymała 2 minuty kary i Dunki grały z przewagą 6 na 4. Chwilę po wejściu pierwszej zawodniczki karę otrzymała Monika Pełka-Fedak i elblążanki po rzucie karnym wykonanym przez Christensen przegrywały już 21:14. Wtedy trzecią karę i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzała Lisowska, która podczas „wrzutki” faulowała Rasmussen. Środkowa rozgrywająca doznała groźnej kontuzji i już nie pojawiła się na parkiecie do końca spotkania. Od tego momentu obydwie drużyny rzadko grały w optymalnym składzie, gdyż sędziowie raz po raz wyrzucali zawodniczki na kary 2 minut. Jednak żadna z ekip nie przeważała i w 50. minucie notowano wynik 29:19. Ostatnie 10 minut gry to kolejne kary dla zawodniczek obu drużyn i dużo niewykorzystanych sytuacji rzutowych. Duńska bramkarka Olga Hoffman, widząc wysunięta daleko bramkarkę Startu, spróbowała rzucić bezpośrednio na bramkę, ale nieskutecznie. Ostatecznie mecz wygrała ekipa Horsens 32:23.
       W drugim sobotnim meczu Vistal Łączpol Gdynia wygrał z AZS Politechniką Koszalińską 35:21 (18:11).
      
       AZS Poliechnika Koszalińska - EKS Start Elbląg
      
W niedzielnym pojedynku o trzecią lokatę w turnieju, po zaciętej i wyrównanej grze elblążanki pokonały AZS Politechnikę Koszalińską 37:36 (20:19).
       W finale turnieju Horsens Handbold Klub wygrał z Vistalem Łączpol Gdynia 28:24 (15:12). Główne trofeum turnieju pojechało do Danii, a elbląski Start zakończył swój udział na trzecim miejscu.
      
      
M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama