UWAGA!

Dwa remisy i porażka (piłka nożna)

Dwaj spośród trzech naszych czwartoligowców zremisowali swoje spotkania w 6. kolejce ligowej - Polonia Pasłęk 1:1 na własnym boisku z Płomieniem Ełk i Zatoka Braniewo 3:3 w Gołdapi z Romintą. Znów przegrała ZKS Olimpia Elbląg, która tym razem poległa w stosunku 0:3 z Zamkiem w Kurzętniku.

Cios za cios
     Kibice w Gołdapi obejrzeli bardzo zacięty, choć nie stojący na specjalnie wysokim poziomie mecz. Powinno im to wynagrodzić aż sześć strzelonych goli, ale zapewne miejscowi fani woleliby, by ich pupile zdobyli o jedną bramkę więcej od Zatoki. Goście, wręcz przeciwnie, mogli cieszyć się z wywiezienia punktu ze stadionu Rominty, bo trzykrotnie w meczu przegrywali i za każdym razem udawało się im doprowadzić do remisu, a gola na wagę punktu strzelili na siedem minut przed końcem.
     Spotkanie rozpoczęło się dla Zatoki źle, bo już od 5. minuty przegrywała 0:1 po golu z rzutu karnego, podyktowanego słusznie za faul Patryka Wilińskiego w polu szesnastu metrów. Później jednak było nieco lepiej, bo na każdego strzelonego przez Romintę gola, zawodnicy Tomasza Klimczaka również odpowiadali bramką. Bohaterem braniewian był strzelec dwóch bramek Kamil Graczyk (pozyskany niedawno z drugoligowego OKS 1945 Olsztyn), który w dwóch rozegranych w barwach Zatoki meczach trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców.
     
     Rominta Gołdap - Zatoka Braniewo 3:3 (2:1)
     1:0 - Proniewicki (5. k.),1:1 - Graczyk (32.), 2:1 - Siermiński (45.), 2:2 - Jakimczuk (69.), 3:2 - Pietrusewicz (71.), 3:3 - Graczyk (83.)
     Rominta: Wołos (46. Piaścik) - Rynkiewicz, Proniewicki, Orłowski (60. Pietrusewicz), Naruszewicz, Kliniewski, Dyniszuk, Kubas, Siermiński (74. Sitek), Karniłowicz (35. Kudrycki), Gołębiowski
     Zatoka: Łastówka - Mościbrocki, Ciepliński, Wiliński, Wójcik, Matelski (70. Małek), Ł. Sorkowicz (80. Lewandowski), Jakimczuk, M. Sorkowicz, Graczyk, Podbielski (65. Wolak)
     Sędziował: Paweł Pykało (Olsztyn).
     
     Gole z rzutów karnych
     Polonii w dalszym ciągu nie udało się zgarnąć kompletu punktów na własnym boisku w obecnym sezonie. Lepsze wrażenie na początku meczu sprawiali będący ostatnio na fali goście. W 18. minucie po uderzeniu Bartłomieja Osiora Piotr Kukliński z najwyższym trudem sparował futbolówkę na korner. Po dwóch kolejnych minutach gospodarze musieli gonić wynik, bo arbiter sprezentował gościom jedenastkę, którą na bramkę zamienił Mateusz Dzięgielewski. Ta gonitwa znalazła szczęśliwy finał na jedenaście minut przed końcem meczu. Znów gol padł po strzale z jedenastego metra, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego był sam poszkodowany Tomasz Augustyńczyk. Wcześniej bardzo dobrej okazji dla gospodarzy nie wykorzystał Maciej Rapacki.
     Polonia Pasłęk - Płomień Ełk 1:1 (0:1)
     0:1 - Dzięgielewski (20. k.), 1:1 - Augustyńczyk (79. k.)
     Polonia: Kukliński - Kurgan, Licznerski, Aftowicz (75. Suckiel), Wołczecki, Przystasz, Andrusewicz (72. Żabka), Borysiewicz, Augustyńczyk, Rapacki, Bykowski
     Płomień: Godlewski -Iwaszko, Gredel, Stankiewicz (52. Miśków), Dzięgielewski (76. Koniecko), Niedźwiedzki, Czaplicki, Rubinek (63. Kuciński), Rutkowski, Galicki, Osior
     Sędziował: Chrześcijański (Olsztyn).
     
     Grali jak nigdy, przegrali jak zawsze
     Różnica trzech goli jest nieco myląca i na pewno krzywdząca dla zespołu trenera Dariusza Kaczmarczyka. Elblążanie rozegrali najlepszy mecz tej jesieni, co z tego, skoro po raz kolejny zeszli z boiska pokonani i po sześciu kolejkach mają na koncie zaledwie punkt. Mecz można najkrócej scharakteryzować w następujący sposób - ZKS Olimpia grała, prowadziła grę, a gole zdobywali wyłącznie zawodnicy Zamku.
     - Paradoksalnie, pomimo porażki uważam, że był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie - mówi Wiesław Korzeb, pomocnik ZKS Olimpii. - Bardzo czytelna taktyka gospodarzy, długie prostopadłe piłki okazała się jednak zabójcza dla nas. Nie potrafiliśmy się temu skutecznie przeciwstawić i dlatego tak wysoka, choć uważam, niezasłużona porażka.
     Najładniejszego gola spotkania zdobył w 38. minucie uderzeniem z ok. 25 metra Tomasz Skarżyński, który pokonał debiutującego w barwach ZKS-u bramkarza Dawida Humlę.
     Zamek Kurzętnik - ZKS Olimpia Elbląg 3:0 (2:0)
     1:0 - Rochewicz (33.), 2:0 - Skarżyński (38), 3:0 - Przeradzki (90.+3)
     Sędziował: Potorejko (Morąg)
     Zamek: Pruchniewski - Stachowicz, Elgert, J. Furmanek, Galiński, Skarżyński, Warmiński (73 Piechocki), D. Luliński (70. Pomierski), Lubieniecki (76. Przeradzki), Piceluk, Rochewicz (46. M. Furmanek)
     ZKS Olimpia: Humla - Zienkiewicz, D. Tyburski, Rosenau, Czerniewski, Miller (84. Bałdyga), Gorgol (70. Piotrowski), Jaromiński (82. Zając), Korzeb, Dreszler, Niedźwiedzki (46 Ratajczyk).
     
     Komplet wyników 6. kolejki IV ligi warmińsko-mazurskiej: Rominta Gołdap - Zatoka Braniewo 3:3, Polonia Pasłęk - Płomień Ełk 1:1, Zamek Kurzętnik - ZKS Olimpia Elbląg 3:0, MKS Szczytno - Sokół Ostróda 2:2, Mamry Giżycko - MKS Korsze 0:1, Granica Kętrzyn - Tęcza Miłomłyn 4:0, Motor Lubawa - Tęcza Biskupiec 3:0, Błękitni Pasym - Start Nidzica 9:1, GKS Wikielec - Mazur Ełk 3:1.
     
     Zobacz tabele
BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama