Dzieci z Elbląga obejrzą w Sopocie mecz rugby

W najbliższą sobotę, 22 maja w Sopocie odbędzie się mecz występującego w I lidze Ogniwa Sopot z drużyną Grimsby. W angielskiej drużynie wystąpi elblążanin Sebastian Jabłoński, który zaprosił na mecz dzieci z elbląskich szkół.
Dla mieszkańców naszego miasta szansa zobaczenia w akcji rugbystów nie jest codziennym wydarzeniem, postanowiliśmy więc zadać kilka pytań pomysłodawcy imprezy Sebastianowi Jabłońskiemu.
PortEl- Skąd pomysł na rozegranie tego meczu?
Sebastian Jabłoński- Historia tego przedsięwzięcia zaczęła się od tego, że wyczytałem na stronie internetowej, że Ogniwo gra mecz pucharowy z Budowlanymi Łódź, ale mają problemy z graczami. Zawsze żywiłem sympatię do tego zespołu, więc pomyślałem, że mógłbym zagrać z nimi, jeśli się zgodzą. Zadzwoniłem do biura Ogniwa i zaproponowałem swój udział w meczu, na co dyrektor sportowy spytał mnie, jaki zespół miałby to być. Powiedziałem, że nie zespół, tylko ja sam chcę z nimi zagrać, lecz dowiedziałem się, że spotkanie jest odwołane. Po zakończeniu rozmowy pomyślałem, że fajnie byłoby pojechać zagrać do Polski z tym zespołem w którym gram w Anglii. W ciągu 15 minut wysłałem do kapitanów drużyny wiadomość, czy chcieliby w przyszłości rozegrać mecz w Polsce i niemal natychmiast otrzymałem odpowiedź, że to super pomysł i żebym to załatwił. Zadzwoniłem do Sopotu i dostałem odpowiedź, że chętnie z nami zagrają. Ustalenie warunków meczu trwało może godzinę.
Co chce Pan osiągnąć organizując ten mecz?
Chodzi mi o to, żeby pokazać moim angielskim kolegom, jak pięknym krajem jest Polska. Większość ludzi w Anglii myśli, że u nas są wozy konne na drewnianych kołach i polarne niedźwiedzie. Jestem pewien, że po tym meczu będą chcieli tu wrócić jeszcze w przyszłości, jak nie na mecz to na urlop i o to też chodzi. Niech u nas wydają pieniądze, a nie np. w Hiszpanii, bo jezior, a w szczególności morza i plaż nie musimy się wstydzić.
Jak to się stało, że na mecz zostały zaproszone dzieci z Elbląga?
Przyjeżdżają dwie klasy ze Szkoły Podstawowej nr 6, gdzie chodzi mój syn oraz z Gimnazjum nr 2 gdzie uczęszcza moja córka. Dzieciaki dopingują oczywiście Grimsby.
Czy ma Pan jakieś plany związane z naszym miastem i wspaniałą dyscypliną sportu jaką Pan teraz uprawia?
Tak, chciałbym kiedyś stworzyć Klub Sportowy, w którym elblążanie trenowaliby rugby.
Dla elbląskiej młodzieży wyjazd do Sopotu jest okazją na poznanie zasad mało znanej w Polsce gry. Zapraszamy serdecznie wszystkich elblążan, którzy mają ochotę zobaczyć mecz rugbystów na stadion Ogniwa. Początek spotkania w sobotę o 12.30.
PortEl- Skąd pomysł na rozegranie tego meczu?
Sebastian Jabłoński- Historia tego przedsięwzięcia zaczęła się od tego, że wyczytałem na stronie internetowej, że Ogniwo gra mecz pucharowy z Budowlanymi Łódź, ale mają problemy z graczami. Zawsze żywiłem sympatię do tego zespołu, więc pomyślałem, że mógłbym zagrać z nimi, jeśli się zgodzą. Zadzwoniłem do biura Ogniwa i zaproponowałem swój udział w meczu, na co dyrektor sportowy spytał mnie, jaki zespół miałby to być. Powiedziałem, że nie zespół, tylko ja sam chcę z nimi zagrać, lecz dowiedziałem się, że spotkanie jest odwołane. Po zakończeniu rozmowy pomyślałem, że fajnie byłoby pojechać zagrać do Polski z tym zespołem w którym gram w Anglii. W ciągu 15 minut wysłałem do kapitanów drużyny wiadomość, czy chcieliby w przyszłości rozegrać mecz w Polsce i niemal natychmiast otrzymałem odpowiedź, że to super pomysł i żebym to załatwił. Zadzwoniłem do Sopotu i dostałem odpowiedź, że chętnie z nami zagrają. Ustalenie warunków meczu trwało może godzinę.
Co chce Pan osiągnąć organizując ten mecz?
Chodzi mi o to, żeby pokazać moim angielskim kolegom, jak pięknym krajem jest Polska. Większość ludzi w Anglii myśli, że u nas są wozy konne na drewnianych kołach i polarne niedźwiedzie. Jestem pewien, że po tym meczu będą chcieli tu wrócić jeszcze w przyszłości, jak nie na mecz to na urlop i o to też chodzi. Niech u nas wydają pieniądze, a nie np. w Hiszpanii, bo jezior, a w szczególności morza i plaż nie musimy się wstydzić.
Jak to się stało, że na mecz zostały zaproszone dzieci z Elbląga?
Przyjeżdżają dwie klasy ze Szkoły Podstawowej nr 6, gdzie chodzi mój syn oraz z Gimnazjum nr 2 gdzie uczęszcza moja córka. Dzieciaki dopingują oczywiście Grimsby.
Czy ma Pan jakieś plany związane z naszym miastem i wspaniałą dyscypliną sportu jaką Pan teraz uprawia?
Tak, chciałbym kiedyś stworzyć Klub Sportowy, w którym elblążanie trenowaliby rugby.
Dla elbląskiej młodzieży wyjazd do Sopotu jest okazją na poznanie zasad mało znanej w Polsce gry. Zapraszamy serdecznie wszystkich elblążan, którzy mają ochotę zobaczyć mecz rugbystów na stadion Ogniwa. Początek spotkania w sobotę o 12.30.
ppz