UWAGA!

Elbasket pokonany z dystansu

 Elbląg, Elbasket pokonany z dystansu
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Pokaz skuteczności obejrzeli dziś (14 października) kibice na meczu pomiędzy Basketballem Elbląg a rezerwami Trefla Sopot. Niestety, dla kibiców elbląskiej drużyny, skutecznością imponowali głównie goście.

Rezerwy sopockiego Trefla były kolejnym rywalem Elbasketu w II lidze. W hali przy ul. Kościuszki spotkały się drużyny, które z początku sezonu nie mogą być zadowolone. Elblążanie, dopiero w poprzedniej kolejce mogli się cieszyć z pierwszego zwycięstwa, rezerwy Trefla dotychczas też wygrały raz, na wyjeździe pokonały Sokół Marbo Międzychód. Oba zespoły miały więc doskonałą okazję, aby poprawić swoją sytuację w tabeli.

Trefl to podobnie jak TKM Włocławek zespół, w którym młodzi adepci koszykówki dopiero wchodzą w seniorski świat. W sopockiej drużynie grało dziś sześciu osiemnastolatków, trzech siedemnastolatków. Skład uzupełniał jeden szesnastolatek i jeden dziewiętnastolatek Po końcowym gwizdku ze zwycięstwa cieszyli się Sopocianie. A Elblążanie drugi raz w tym sezonie (a to dopiero piąta kolejka) stracili ponad 100 punktów.

Pierwsza kwarta miała dość wyrównany przebieg, podopieczni Arkadiusza Majewskiego dotrzymywali kroku rywalom. Po 10 minutach przegrywali dwoma punktami, ale drugą kwartę zaczęli dobrze od zdobycia siedmiu punktów w dwie minuty. Gospodarze dość długo potrafili trzymać Trefla na kilkupunktowy dystans. Jeszcze w 17. minucie Elbasket prowadził sześcioma punktami, by niespełna minute później przegrywać jednym oczkiem. Końcowe minuty pierwszej połowy należały do sopockiej drużyny, która na przerwę schodziła z sześcioma punktami przewagi.

Druga połowa zaczęła się od elbląskich prób odrabiania strat. Po czterech minutach i dwóch osobistych Dominika Pawlaka gospodarze zbliżyli się na trzy punkty. Rezerwy Trefla na więcej nie pozwoliły. Do końca kwarty systematycznie powiększały przewagę i przed ostatnią częścią meczu miały 14 punktów przewagi.

W czwartej kwarcie Elbasket nie potrafił nawiązać równorzędnej walki. W 38. minucie Filip Syrzycki trafił trójkę i przy okazji setny punkt dla Trefla.

Sposób na Elbasket w dzisiejszym meczu był prosty: rzuty za trzy. Goście z dystansu rzucali 39 razy, aż 15 z tych rzutów było celnych. W odpowiedzi Elblążanie trafili tylko trzy razy (z czego dwa – Radosław Świdziński) na 15 prób. W rzutach za dwa ta statystyka również wyglądała źle. Dwie na trzy sopockie próby „za dwa” kończyły się sukcesem (26 na 39 rzutów); Elblążanie trafiali trochę poniżej 50 proc. swoich prób (26 rzutów celnych na 56 prób).

Kolejny mecz Elbasket rozegra w sobotę (17 października). We Władysławowie zmierzy się z tamtejszą Szkołą Mistrzostwa Sportowego, do hali przy ul. Kościuszki koszykarze powrócą 24 października.

 

Energa Basketball Elbląg – Energa Trefl II Sopot 79:103 (18:20, 25:29, 22:30, 14:24)

Elbasket: Jastrzębski 21 (1), Rarowski-Geckler 18, Pawlak 15, Prokurat 4, Glaner, Portacha 9, Świdziński 7 (2), Jakubów 2, Szarszewski, Celak, Kurian.

SM

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama