UWAGA!

Elbląg na olimpiadzie

 Elbląg, Elżbieta Krzesińska - Duńska,
Elżbieta Krzesińska - Duńska, fot. arch. (nadesłana przez MOSiR)

Skokiem na odległość 5,94 m Elżbieta Duńska, lekkoatletka pochodząca z Elbląga miałaby brązowy medal na olimpiadzie w Helsinkach w 1952r. Niestety długi, złoty warkocz dodający urody elbląskiej zawodniczce okazał się przyczyną kłopotów. Jego ślad odbił się na piasku 30 cm wcześniej i elblążanka została sklasyfikowana na 11 miejscu. Z okazji dzisiejszego (6 marca) Dnia Olimpijczyka przybliżamy sylwetki elbląskich uczestników igrzysk.

Główny winowajca helsińskiego nieszczęścia został po zawodach skrócony. I cztery lata później w Melbourne Elżbieta, teraz już po mężu Krzesińska, wysłuchała Mazurka Dąbrowskiego zdobywając złoty medal skokiem na odległość 6 m 35 cm i wyrównując własny rekord świata. To było jedyne złoto dla biało-czerwonych na tych igrzyskach. Na igrzyskach w Rzymie w 1960r. Elżbieta Krzesińska zdobyła srebro w skoku w dal wynikiem 6, 27 m. Warto zauważyć, iż w finałowej serii skakała w pożyczonych męskich kolcach i po kontuzji. Plotka głosi, że zwyciężczyni tamtego konkursu Wiera Kriepkina (ZSRR) wygrała, bo... dostosowała się do rad elbląskiej lekkoatletki.
       O olimpijskim pechu może mówić Grzegorz Kaleta. Na igrzyskach w Atlancie startował w osadzie K-4 na 1000 m w kajakarstwie. Osada uzyskała czas 2,54,772. Do brązowego medalu zabrakło paru uderzeń wioseł i polska osada z elblążaninem w składzie musiała się zadowolić czwartym miejscem. Pisząc obiektywnie był to postęp w porównaniu z cztery lata wcześniejszą olimpiadą w Barcelonie, gdzie polska osada (również z Grzegorzem Kaletą w składzie) zameldowała się na szóstym miejscu.
       O medal w Rzymie otarła się też Janina Mendalska na kajaku w kategorii K - 2 na dystansie 500 m. Zabrakło niewiele i była zawodniczka Pirata Elbląg musiała zadowolić się czwartym miejscem.
       Elbląskimi igrzyskami możemy śmiało nazwać olimpiadę zimową w Squaw Valley (USA) w 1960r. Elwira Seroczyńska przyjechała na drugim miejscu w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 1500m. Tuż za nią na mecie zameldowała się Helena Pilejczyk. Smaczku startowi elblążanek przydaje fakt, iż działacze sportowi początkowo nie chcieli wysłać łyżwiarek na olimpiadę, gdyż... uważali to za stratę pieniędzy.
       Brązowy medal w siatkówce na Igrzyskach paraolimpijskich w Atlancie zdobył Tomasz Woźny. Polacy zdecydowanie wygrali rozgrywki w grupie tracąc tylko jednego seta, a w półfinale musieli uznać wyższość Słowaków. W meczu o najniższy stopień podium polscy zawodnicy do zera ograli reprezentację gospodarzy. Medalista z Atlanty prowadzi obecnie w Elblągu Integracyjny Klub Sportowy "Atak".
       Siedem setnych sekundy zabrakło sztafecie 4x100 do złotego medalu na olimpiadzie w Moskwie w 1980r. W sztafecie biegł były zawodnik Startu Elbląg - Zenon Licznerski. Cztery lata wcześniej w Montrealu polska sztafeta 4x100 ze Zbigniewem Licznerskim w składzie przybiegła na metę na czwartym miejscu.
       To oczywiście nie wszyscy sportowcy związani z Elblągiem, którzy mają za sobą start na igrzyskach. Smutkiem napawa fakt, iż młodzi sportowcy muszą przywdziewać barwy innych klubów by móc się rozwijać sportowo. Czy na najbliższych igrzyskach będziemy oklaskiwać elbląskich sportowców? W przypadku hokeja na sledgach Tomasz Woźny sprawia sprawę jasno.
       - To kwestia pieniędzy - powiedział Tomasz Woźny na 10. Międzynarodowym Turnieju Hokeja na Sledżach, który odbył się w Elblągu w grudniu ubiegłego roku.
      
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama